Tutaj szanse trafienia zwiększa się poprzez wzrost statystyk postaci. Nie wiem na czym w realu miałoby polegać wydawanie punktów akcji, nie znajduję analogii. No chyba, że snajperzy.
System walki w JA2 nie jest realistyczny.
Sprawdź sobie na necie CQC\CQB.
http://en.wikipedia.org/wiki/Close_combat
http://en.wikipedia.org/wiki/Close_quarters_battle
Stridingshadow pisze:
Premislaus pisze:
Nie jest to złe, dobrze to się sprawowało w 7.62. W rzeczywistości wróg Ci nie da pół godziny czasu byś sobie celował, po prostu Cię zastrzeli!
W 7.62 można było wybierać pomiędzy kilkoma trybami celowania, co pozwalało na uzyskanie różnej średniej celności, i różnej szybkostrzelności praktycznej.
Nieraz waliło się seriami z biodra (a la Rambo), żeby koniecznie trafić jako pierwszy tego drania za węgłem, a nieraz mierzyło się starannie, żeby skasować wrogiego snajpera.
Jeden tryb mierzenia (np. jak w Fallout'cie) jest bezsensowny.
Strzelam i strzelałem dużo.
Kiedy strzelam do łatwego celu, to się z tym za przeproszeniem nie pieprzę.
Kiedy strzelam do odległego celu, i muszę nałożyć odp. poprawki, to zajmuje to odpowiednio dłużej.
Też strzelałem, co prawda wiatrówki i ASG
. I czas na mierzenie to miałem na strzelnicy, bo gdy z kumplami lataliśmy po Pustyni Błędowskiej, to już nie bardzo. Większość walk w JA2 ma miejsce do 300 metrów.W JA2 też miałeś jeden tryb strzelania. Tu Brygada i 7.62 są innowacyjne. Nie wiemy jak będzie z trybami w BIA.






.
.
. Jeżeli jedni wymyślą świetną kamizelkę, to drudzy wymyślą broń na nią.



Ale spoko, chyba o to właśnie chodziło.