 |
| Starszy sierżant |
 |
-
Posty:
361
-
Dołączył:
11.01.2007
|
Na początku byłem optymistą, teraz mina mi zrzedła.Widok izo, tury mogę sobie darować. W Falloucie liczył się klimat, smaczki, mechanika i questy. Z tego co wiem w grze ma być coś na wzór rzutu izometrycznego (pomijając wybór FPS i TPP). Poza tym nowy system walki może się sprawdzić jeżeli nie będzie zbyt zręcznościowy.
Co do wymienionych przez was zastrzeżeń co do "klimatyczności grafiki" to widzę to tak: mutek jest wyjęty z obrzydliwiona, to trzeba zmienić. Krypta wygląda fajnie (klimat lat 50' mniej lub bardziej utrzymany). Co do zniszczonej wioski/miasta to...jak niby ma wyglądać ludzka osada po wojnie nuklearnej?? . Nie sądzicie że pierwszych Falloutach panował w nich dziwny porządek?. No ale prawda jest taka że minęło 200 lat z okładem, brak tu tego specyficznego "sznytu architektonicznego" i całość za bardzo przypomina...stalkera (ale sztucer jest fajny).
Na tych zastrzeżeniach nie koniec, oto moja reakcja na listę nowych informacji która pojawiła się na GOLu :
" Przemieszczenie się metrem "
Mam wątpliwości co do technicznych podstawy do jazdy metrem, lub użycia wózków lub platform do przemieszczania się. Jestem zdecydowanie za możliwością użycia skrótów, lub jakiegoś odpowiednika run lub teleportów z gier fantasy;-). Skoro nie będzie pojazdów (wielka szkoda), to trzeba rozwiązać problem poruszania się na dłuższe odległości, prawda?. Czyli mam dostarczyć super-nitro-hydro-turbo wzmacniacz plazmowy naukowcowi w części mapy 2B. Uderzać z buta, lub użyć skrótu?. Ok, wybieram skrót. Pamiętacie intro do Half Life'a?. Jadę, jadę na tej drezynce (?), ciemno, ciemno, jadę, ja....o! Zmutowany Szczur!. Trach go ze zmodyfikowanego sztucera, dobra nasza!. Jedziem dalej. Oczywiście może to wyglądać inaczej i lepiej. Mi jednak to rozwiązanie podoba się średnio. Czemu?. Po prostu wolałbym random encountery (pamiętacie jeźdźców apokalipsy, UFO i inne?) i jazdę samochodem nawet za cenę zamkniętych lokacji, dogrywania i braku możliwości użycia samochodu po wejściu do niej . Poza tym to rozwiązuje tylko problem z przemieszczaniem się po miastach, a co z wastelandami (bo chyba takie będą)?. Ciuchcia - puf - puf , drezyna (?.
" Malo NPCow = Bardziej rozbudowani? "
Wygląda na to że rzeczywiście unikną anonimowości kukieł i będzie interakcja. Problem w tym że świat Fallouta w sumie nie był aż tak wyludniony jak gdzieniegdzie piszą o tym devsi. To nie hardcore'owa "Neuroshima", tam w miarę dało się żyć...Ok, nieważne, tym się martwię mniej (bo nie brzmi to bardzo źle) - zobaczymy jak to wyjdzie.
" Waszyngton będzie stanowić 25% dostępnego obszaru gry"
WTF, To chyba trochę dużo?. Gdzie pustkowia, wioski, małe miasteczka?.
" Otwieranie zamków za pomocą mini -gier"
Rozwiązanie oryginalne nie było genialne, ale było dobre. Czemu?. Bo zamiast małpiej zręczności używało się zdolności. Nie dopakowałeś umiejętności "lockipicking", albo nie masz narzędzi?. Twoja broha, nie wejdziesz. Patent jak z efpeesowego Bioschocka jest chyba gorszy niż sprawdzona mechanika gry rpg:-/.
"Leczenie za pomocą wody"
Cieszę że kwestia promieniowania będzie potraktowana bardziej poważnie ( w końcu Waszyngton po katakliźmie nuklearnym powinien świecić jak bożonarodzeniowa choinka). . Natomiast odzyskiwanie HP dzięki zeżarciu igauny, przedwojennego pie'a, albo użycia stimpacków to rozumiem. Ale leczenie za pomocą wody??. CRAP!,
W dodatku okazuje się że samochody jednak będą miały te wybuchające reaktory atomowe i możliwe że "atomowe proce" także pozostaną. Nie jestem konserwa, ale ta gra powoli zmierza do FPS/action RPG. Bardzo k***a niedobrze, pocieszające jest to że gotowa jest może w 5%...
_________________ http://www.taktykazone.pl/
|
|