Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Len
Post : 15 lut 2007 17:26
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Teraz na pewno nie jest lepiej, ale miało być, chodzi o to, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. A spowodowali to terroryści, gdyby nie oni Irak byłby już dawno wolnym demokratycznym krajem i na pewno nie stanie się taki gdy wojska NATO wyjadą stamtąd.


*
  WWW
Lemur
Post : 15 lut 2007 17:28
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


@Len
Terroryści to trochę nadużycie, może lepiej ekstremiści.
@lukasamd
Jaki to sposób?


*
 
lukasamd
Post : 15 lut 2007 17:42
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


@len - możemy się spierać o idealistyczne wizje jeszcze długo ale jestem wręcz całkowicie pewien że Irak nie byłby do tej pory w pełni demokratycznym krajem. To jest przecież Bliski Wschód a tam zawsze dochodziło do konfliktów a popatrzmy się może co u nas w rządzie się dzieje.

@Lemur - wiedziałem że ktoś zada na pewno to pytanie :D Sam z siebie nie wiem ale nie ma rzeczy bez rozwiązania (a wojna rozwiązaniem nie jest). Można było nałożyć na Irak olbrzymie embarga ale na tym ucierpiałby raczej naród iracki na nie jego armia i przywódca.


*
  WWW
Len
Post : 15 lut 2007 17:44
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


lukasamd pisze:
@Lemur - wiedziałem że ktoś zada na pewno to pytanie :D Sam z siebie nie wiem ale nie ma rzeczy bez rozwiązania (a wojna rozwiązaniem nie jest). Można było nałożyć na Irak olbrzymie embarga ale na tym ucierpiałby raczej naród iracki na nie jego armia i przywódca.

Rząd Iracki współpracuje z USA więc raczej odpada. Jak już to na terrorystów, którzy próbują zniszczyć ten rząd, ale to się raczje nie uda :]


*
  WWW
lukasamd
Post : 15 lut 2007 17:46
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


@Len nie chodziło mi o rozwiązywanie w ten sposób teraz problemu bo to jest już niemożliwe - chodziło mi o to co można było zrobić zamiast wszczynania wojny ;)


*
  WWW
Lemur
Post : 15 lut 2007 17:52
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Proponuję jeszcze raz przeczytać mojego posta (tego długiego) :P . Tam wyłożyłem pewne racje i starałem się wytłumaczyć przyczyny i skutki.
Tam znajdują się także informacje co do polskiej roli w tym konflikcie.
@lukasamd
Jak sobie wyobrażasz w takim razie misję stabilizacyjną z czarodziejską różdżką w ręku (przykład: była Jugosławia)?.


*
 
lukasamd
Post : 15 lut 2007 18:36
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Pisałem już wcześniej że sposobu ja sam nie znam ale na pewno takowy istniał. Ja nie mam zamiaru wypowiadać się już w tym temacie albo raczej na temat sensowności działań USA bo w końcu zaczniemy się kłócić - każdy ma swoje zdanie i ma do tego prawo, ja mogę uważać że USA wywołało tę wojnę tylko i wyłącznie z celów ekonomicznych a ktoś może się ze mną nie zgodzić.

Aha... chciałem jeszcze zapytać o jedno - co sądzicie w związku z tym o aferze która wynikła po ataku na WTC? Nie chodzi mi o atak na Afganistan ale o to że mógł być to atak (na WTC) o którym najwyższe stanowiska w rządzie USA dobrze wiedziały.


*
  WWW
Lemur
Post : 15 lut 2007 20:08
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Odpowiedz jest prosta, rząd USA zbagatelizował informacje wywiadu.
Ponieważ nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, to jest jedyne logiczne wytłumaczenie. Zresztą poparte pewnymi faktami (Ali Muhamed).


*
 
lukasamd
Post : 17 lut 2007 16:38
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Zamiast polemizować nad tym czy wojna była dobrym rozwiązaniem może zastanówmy się co można zrobić w Iraku TERAZ. Jak wiadomo problemy ataków terrorystycznych są i to spore ale nie można robić państwa policyjnego. Mi się wydaje że zmniejszenie ilości żołnierzy w Iraku mogłoby (ale wcale nie musi!) spowodować że ataków będzie mniej - pamiętajmy że część Irakijczyków może traktować żołnierzy misji pokojowej jako okupantów.


*
  WWW
Lemur
Post : 17 lut 2007 17:39
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


To moim zdaniem, nie zmieni sytuacji na lepsze. Pamiętajmy że w Iraku jest wiele sił które zwalczają się na wzajem. Kraj jest praktycznie w stanie wojny domowej. W momencie wycofania wojsk sprzymierzonych nastąpi totalna anarchia do sześcianu. Rząd (marionetkowy czy nie) upadnie i Irak stanie się prawdziwą "bazą wypadową" dla ekstremistów. Podoba się wam taka wizja?. Mi nie, a uważam że jest prawdziwa.
Więc co by tu nie mówić o sensowności tej wojny itd, itp, etc. Wycofanie się aliantów byłoby ogromnym błędem, a skutki byłyby fatalne dla całego regionu.


*
 
lukasamd
Post : 17 lut 2007 17:42
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Nie chodzi mi o całkowite wycofanie wojsk bo to rzeczywiście nie ma sensu ale zmniejszenie ilości. Na pewno kraje które są tak w ramach misji pokojowej muszą szkolić Irakijczyków aby sami mogli zaprowadzić pokój w swoim państwie.


*
  WWW
Lemur
Post : 17 lut 2007 17:48
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Wiesz co by się działo? Ci "zachodni" doradcy i szkoleniowcy musieliby sobie wybudować tytanowe bunkry. Założę się że codziennie znajdowałbyś informację w mediach o następnym zlinczowanym, zastrzelonym czy rozerwanym na strzępy "niewiernym". Aż w końcu przerażone resztki "koalicji" uciekły by dzięki jakiejś spektakularnej misji ratowniczej. A Irackie wojska sympatyzujące z USA zostałyby rozbite, rozwiązane lub wchłonięte przez ekstremistów. I tak nastąpiłby koniec zachodnich marzeń o "wolnym Iraku".


*
 
Len
Post : 17 lut 2007 20:21
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Jak na moje oko ataki terrorystyczne na wojska nie ustaną w momencie zmniejszenia ich liczby. Wręcz przeciwnie - poczują się jeszcze pewniej, uwierzą w to, że mogą nas stamtąd wypędzić.


*
  WWW
Hanti
Post : 18 lut 2007 22:46
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 95
  • Dołączył: 28.01.2007


Czytam, to co napisaliście i myślę, ze dołożę swoje trzy grosze. Przede wszystkim systematyka. Zagadnienie IRAK jest zbyt obszerne, by go wrzucać do jednego worka.
Proponuję podział:
1. INTERWENCJA (lub agresja, jak kto woli)
2. STABILIZACJA (lub jej brak, jak kto woli)
3. POWSTANIE (lub ataki terrorystyczne, jak kto woli).

Otóż ZANIM będziemy rozmawiać w kontekście "Irak, a sprawa Polska", warto zastanowić się nad powodami całej imprezy. Sprawa polska to epilog.


Ad.1.
Wszystkie oficjalnie podawane powody "operacji stabilizacyjnej" w Iraku to bzdury. Prawdziwe powody wynikają z geopolityki. Broni masowego rażenia Saddam nie miał i nie chciał mieć. Może ktoś tego nie pamięta, ale to była druga wojna Bushów z Saddamem. Irak był bardzo osłabiony po pierwszej wojnie i nie miał ŻADNEGO interesu w następnej wojnie.
Nie będę omawiał pierwszej wojny w zatoce, bo to raczej off topic. Natomiast muszę o to zahaczyć w kontekście legalności wojny. Otóż TYLKO USA miały legalny powód do wojny z Irakiem. Po pierwszej wojnie podpisano bowiem, nie pokój, a zawieszenie broni (rozejm). USA i Irak teoretycznie cały czas znajdowały się w stanie wojny. Natomiast cała reszta tzw. "koalicji" biorąc udział w ataku na Irak łamała prawo międzynarodowe. Słynna rezolucja ONZ mówiła bowiem jednoznacznie, kiedy można zaatakować. Te warunki nie wystąpiły i właśnie DLATEGO wymyślono bajeczkę o broni masowego rażenia.
To miało usprawiedliwiać agresję z pogwałceniem prawa.
Co do tej broni to Saddam ją miał 10 lat temu, ale POZBYŁ się, żeby nie dawać powodów do ataku. Warto o tym przypominać! O tym, że broni nie było a zachodnie wywiady kłamały ("koloryzowały" w języku polityków) wie prawie cała opinia publiczna w USA (70% Amerykanów tak uważa).
Żeby prawidłowo ocenić DLACZEGO nastąpił atak, należy odpowiedzieć na pytanie CZY SADDAMOWI ZALEŻAŁO na nowej wojnie? Co mógł zyskać? Co stracić?
Odpowiedzi są oczywiste ;)
Nie zależało. Dużo, gdyby wygrał (ale nie miał szans wygrać BEZ lotnictwa). Wszystko (łącznie z życiem).
KOMU więc ZALEŻAŁO?
Odpowiedź też jest oczywista ;)
Temu zależało kto zyskał. Zyskał Bush (poparcie społeczne max po ataku) i przemysł zbrojeniowy (zamówienia max bo wojna).
Resztę możecie sobie sami dopowiedzieć.
Może tylko jeszcze strona moralna: czy warto było odsunąć Saddama od władzy?
Prawie każdy powie: TAK.
Ja mówię: zależy ZA JAKĄ CENĘ! Dzisiaj wiadomo, że z powodu wojny i powstania zginęło już ponad 600 tysięcy Irakijczyków. To PARĘ RAZY więcej niż Saddam zamordował podczas CAŁYCH swoich rządów. Resztę możecie sobie sami dopowiedzieć.
Oczywiście Saddam był zły i był dyktatorem, nie było tam demokracji i praw człowieka, ALE czy to usprawiedliwia śmierć tylu ludzi? Fani rewolucji francuskiej 1789 pewnie stwierdzą, że tak. Ja mówię NIE.


Ad.2.
Miała być stabilizacja, a nie ma. Nie ma, bo "bystrzy" planiści z USA uznali, ze po pokonaniu armii Saddama ludność powita ich kwiatami!
Pełna paranoja. Dziwne tym bardziej, że 10 lat wcześniej Bush senior właśnie dlatego nie zdobywał Bagdadu, bo uznał, że nie dadzą rady utrzymać podbitego kraju. A jego syn uznał, że nie trzeba będzie siłą go utrzymywać :)
Ręce opadają patrząc na ich bezmyślność.
Tym bardziej, że Anglicy PRZED atakiem zwracali uwagę na regionalne problemy. Gdyby "koalicja" miała wojska wyliczone nie na ATAK, a OKUPACJĘ ("stabilizację" w języku polityki) to dziś byłby tam spokój i ropa bez przeszkód płynęłaby do USA.
Tymczasem USA wysłały wojska do walki z armią, a nie do walki z partyzantką. Chłopaki dawno nie byli w Wietnamie, to zapomnieli, jak to jest gdy się podbija obcy kraj, a wrogie do agresora państwa mają z tym krajem granicę. Przecież nie mają tam nawet tyle wojska, żeby zablokować granicę z Iranem i Syrią!!
Gdyby tam pojawiło się 200+ tys żołnierzy na początku, nie byłoby powstania. Przy czym chodzi o żołnierzy pierwszej linii, nie logistykę.
A tak, mamy to, co mamy.


Ad.3.
To, co na początku wyglądało na ataki terrorystyczne małej grupki byłych baasowców dziś jest oczywistym powstaniem. Przy czym charakterystyczne dla tego kraju jest to, że nie ma JEDNEJ kwatery głównej i jednej armii! Jest tak, jak było w Afganistanie w latach 80-tych: mnóstwo lokalnych komendantów i grup religijnych zwalczających się wzajemnie, ale mających MIMO wszystko jednego głównego wroga.
Skutek będzie taki, że Irak będzie musiał zostać podzielony na 2-3 państwa i oddany lokalnym włodarzom (Sistaniemu na północy i Sadrowi na południu?). O demokracji, prawach człowieka, "społecznej gospodarce rynkowej" i innych zachodnich nowinkach
można zapomnieć.
To jest właśnie ten WYBÓR jaki ma dziś Bush: brnąć w tą wojnę wysyłając tam 100-150 tys ludzi, czy się wycofać dzieląc kraj. Bo wycofać się NIE dzieląc oznacza pozostawienie go na pastwę WOJNY DOMOWEJ.


Ad. sprawa polska.
Udział naszych wojsk w tej awanturze ma korzystny dla naszego wojska wymiar. Oczywiście nie jest korzystny dla pojedynczych żołnierzy, ale to inna sprawa.
Takiego dużego doświadczenia w warunkach wojennych nie mielibyśmy jak zdobyć gdzie indziej. Przetestowano sprzęt, logistykę, ludzi, dowódców itd. To dobrze.
Natomiast bilans polityczny jest raczej ujemny. Chociaż możemy tu dyskutować, czy może jest neutralny.
Moim skromnym zdaniem NIE WYTARGOWANO od USA sensownych gratyfikacji za udział w tej awanturze. To obciąża towarzyszy Kwaśniewskiego i Millera, ale też nowy PIS-owski rząd nie zrobił tu wiele.
Przypominam idiotyczne hasełka w stylu "nie handluje się krwią naszych żołnierzy" i że robimy to bo "sojusznicze zobowiązania" tak każą.
Moim zdaniem skoro się wysłało żołnierzy na wojnę, gdzie nie mamy żadnego interesu, to handel JUŻ NASTĄPIŁ. Trzeba było tylko ustalić wysoką stawkę. Zrobiła tak Turcja, Hiszpania i Włochy. A my? Parodia służalczości i nic więcej.
Nie mieliśmy żadnych sojuszniczych zobowiązań względem USA. Nie jesteśmy sojusznikiem USA, tylko członkiem NATO i nasze zobowiązania wynikają z Traktatu, a nie "dobrych" relacji z Ameryką.

Czy powinniśmy się wycofać? Moim zdaniem TAK. Ale nie JUŻ. Należy po cichy ostrzec o tym zamiarze "koalicjantów". Poczekać na ich reakcje. Jeśli USA nic nie dadzą za pozostanie, to ogłaszamy, ze za sześć miesięcy wychodzimy i DOTRZYMUJEMY tego terminu.

Tak ja myślę.


PS: Trochę to długie, ale temat nie da się streścić a paru słowach.

Pozdrawiam


*
 
Len
Post : 18 lut 2007 23:27
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Muszę przyznać, że wielkość Twojego postu bardzo mnie zaskoczyła. A nie dość, że długi to jeszcze bardzo mądry, jest co czytać ;)

Ad.1
To co mówisz brzmi bardzo sensownie, ale czy to prawda wie chyba tylko Biały Dom. Dyktatorów takich jak Saddam warto obalić, ale zadałeś dobre pytanie "za jaką cenę?", a w Iraku zdecydowanie przesadzono. Było by mniej złego gdyby tam amerykanie w ogóle nie pojechali.

Ad.2
Bo po pokonaniu Saddama ludność Iracka rzeczywiście powitała amerykanów kwiatami, dosłownie z dnia na dzień przestali bronić Saddama a zaczęli gdy krytykować za wszystko (a dokładniej gdy go złapano, wtedy wiedzieli, że się nie zemści). Jednak USA nie wykorzystało tej chwilowej radości, miało się lepiej żyć w Iraku a było jeszcze gorzej, tak więc zrozumiałe jest, że mieszkańcy Iraku szybko zmienili zdanie co do amerykanów.

Ad.3
Cóż mogę powiedzieć. Jeśli Bush postanowi wycofać wojska to okaże się, że jest głupszy niż mogłoby się wydawać. Oczywiście cywile w ameryce chcą natychmiastowego wycofania wojsk ale większość z nich nie ma pojęcia co mówią i gdyby prezydent miał ich słuchać to zamiast USA mielibyśmy USI (United States of Iraq xD)

Ad. Sprawa polski
"Trzebabyło ustawić wysoką stawkę" - Gdy to przeczytałem przypomniała mi się historia z wysyłaniem wojsk do Afganistanu. Mówiąc krótko - Polska stała się takim krajem, który jak się poprosi to wyśle swoje wojska wszędzie a i nawet żadnych większych warunków nie postawi. Czy ten nasz rząd myśli? Tak nie zdobywa się szacunku!

O wycofaniu się też mądrze napisane, na to nic nie odpowiem bo uważam, że powinniśmy zrobić dokładnie tak jak napisałeś :)

Tak ja myślę ;)


*
  WWW
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3  Następna