Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę   1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Len
Post : 12 lut 2007 14:30
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Mam nadzieję, że mogę w tym dziale umieścić taki temat. Jak na moje oko będzie tu pasować.

Każdy wie czym jest wojna w Iraku, która została rozpoczęta 3-4 lata temu (nie pamiętam xD) przez Stany Zjednoczone. Mnie martwi jedno: na początku amerykanie popierali tą wojnę ale gdy żołnierze NATO zaczęli ginąć w dość szybkim czasie zmienili zdanie tak jakby zapomnieli co to jest wojna, chociaż właściwie na początku mówiło się o misji pokojowej ale to co z tego wyjdzie było chyba oczywiste nawet dla cywili.

Jak amerykanie mogli tak zmienić swoje zdanie? Pojechali tam a teraz nagle chcą się wycofać? Uciec jak z Wietnamu? To chore. Nie wiem jak wy ale ja jestem zdecydowanie ZA tym aby pozostawić wojska w Iraku. Dlaczego? Jak myślicie co się stanie gdy stamtąd wyjedziemy ot tak sobie? Wtedy dopiero się zacznie a Irak z powrotem stanie się tym czym był wcześniej. Gdyby wojska stamtąd wyjechały okazałoby się, że żołnierze ginęli tam niepotrzebnie, no to wtedy Bush dopiero byłby krytykowany.

Podsumowując. Jestem zdecydowanie za tym aby pozostawić wojska w Iraku. Skoro pojechaliśmy tam z jakimś celem to trzeba go osiągnąć i nie wyjeżdżać nigdy wcześniej. A wy?


*
  WWW
lukasamd
Post : 12 lut 2007 17:12
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Ja uważam że cała ta wojna to totalny bezsens - nie lubię amerykanów za te zapędy imperialistyczne a to była całkowita poducha. Szczytny cel wojny czyli odnalezienie i zabezpieczenie broni masowego rażenia (np. chemicznej lub biologicznej) było tylko przykrywką pod prawdziwy cel czyli dobycie czarnego złota - ROPY.

Co do Polski uważam że wysyłanie naszych żołnierzy do Iraku w ramach "misji stabilizacyjnej" było całkowicie niepotrzebne, poza tym sporo zawodowych żołnierzy nie miało wyboru - albo Irak albo wypad z wojska i bezrobocie. Polska bardzo niepotrzebnie współpracuje aż tak bardzo z USA robiąc z nas kraj który może stać się potencjalnym celem ataku terrorystycznego.


*
  WWW
Len
Post : 12 lut 2007 17:27
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że Husajn posiadał broń masowego rażenia. Ja raczej uważam, że oni naprawdę wierzyli, że ta broń tam była, ale niestety się zdziwili więc stąd ta "misja stabilizacyjna".

No tak, niepotrzebnie ich tam wysyłaliśmy ale skoro już tam są to należy dokończyć to co zaczęli. Jeśli teraz się wycofamy to tak jakbysmy powiedzieli terrorystom "możecie nas śmiało atakować, przecież w końcu wam ustąpimy".


*
  WWW
lukasamd
Post : 12 lut 2007 17:38
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Hiszpania otrzymała cios i się wycofała. Teraz mają święty spokój... czy warto czekać na tragedię??? :>


*
  WWW
Len
Post : 12 lut 2007 17:43
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Teraz mają spokój. Terroryści nie atakują ich bo wtedy żaden inny kraj nie wycofałby się z Iraku. Ale gdy wojna się skończy a terroryści jakoś "zahaczą" o Hiszpanię to ten kraj może mieć problem.

Jak Polska się wycofa to co potem będzie. Dziadek terrorysta będzie wnukowi, który też jest terrorystą opowiadał jakie to ceniasy z tych polaków? xD


*
  WWW
Kijek
Post : 13 lut 2007 13:57
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 106
  • Dołączył: 07.08.2006
  • Skąd: Siedlce


Ja też jestem za tym aby pozostawić wojska w Iraku. Nie wyobrażam sobie, aby od tak sobie stamtąd wyjechali. Ale jak na razie to mowy nie ma o tym, aby opuścili Irak. Dla Ameryki to tak jak by przegrali całą wojnę. Bush nie prędko pozwoli na opuszczenie Iraku, chociaż wie, że nie wszystko poszło po jego myśli. Myślał, że wojnę z terroryzmem rozstrzygnie w kilka tygodni. A pomyślcie jak terroryści podbudowali by się, gdyby wycofano wojska. Myśleliby, że nic nie jest w stanie ich pokonać i przeprowadzali by jeszcze poważniejsze ataki, gdzie ginęliby niewinni ludzie. Stanowczo obstaję za tym, aby wojska jednak pozostały po mimo i tak już dużych strat.


*
  WWW
lukasamd
Post : 13 lut 2007 16:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


A ja dalej uważam że powinni wyjechać - terroryści nie walczą jak regularna armia, co z tego że zostawimy tam żołnierzy ponosząc spore koszty kiedy w kraju mogą ucierpieć CYWILE. Walka z terroryzmem to nie wojna i tu nie ma czegoś takiego jak tchórzostwo, jest tylko (bardzo wskazana) ostrożność a Polska krajem ostrożnym nie jest.


*
  WWW
Lemur
Post : 14 lut 2007 00:57
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Powodów wojny w Iraku jest wiele. Jedne są czysto merkantylne, inne polityczne. Dlatego ocena amerykańskiej misji stabylizacyjnej nie jest jednoznaczna.
Zacznę od popełnionych błędów. Przede wszystkich Amerykanie mogli próbować pozbyć się irackiego problemu wcześniej. Mieli taką szansę podczas operacji "Pustynna Burza". Powody do interwencji były bardziej akceptowalne dla opinii publicznej niż teraz. Powody były proste: iracka inwazja na Kuweit, wcześniejsza masakra Kurdów i oczywiście kwestia "stabilizacji w regionie". Armia USA szybko rozprawiła się z armią Saddama, Kuweit odbito i...tyle. Powstanie anty-Saddamowskie jakie wtedy wybuchło zostało przez Amerykanów całkowicie olane.
No i kilkanaście lat później sytuacja się powtórzyła. Powody wojny tym razem były nieco inne i coraz bardziej krytykowane. Skłaniam się ku twierdzeniu że powody były polityczne, gospodarczo, lobbystyczne (chociaż nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów). Okazało się poza tym że broni masowego rażenia nie ma, a operacja "Szok i Przerażenie" nie odniosła pożądanego skutku. Sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. Saddam trzymał wszystkich za mordę, a po jego uwięzieniu zaczęły się ujawniać tendencje odśrodkowe. Konflikt szyicko-sunnicki, zamachy, różnego rodzaju bojówki, ekstremizm religijny itd. Amerykański rząd wykazał się całkowitą ignorancją i nieznajomością sytuacji w regionie. Przypomnę że w latach 80' rząd Saddama był wspierany przez CIA. Teraz USA zbiera tego plony, to jest tzw. "BloWback" (Iran, Tybet, Afganistan, Am. Południowa itd). Bez względu na popełnione błedy Amerykanów i całej koalicji należy sobie zadać pytanie: co dalej?.
Nie jestem analitykiem, ani specjalistą. Jednak wysłanie do Iraku 20 tys żołnierzy nic nie zmieni, należałoby wysłać tam 200 tys. wojska, a najlepiej więcej. Skoro już tam są to odejście teraz (albo w najbliższym czasie) nie spowoduje unormowania sytuacji w tamtym regionie.Problem jest skomplikowany i normalizacja to nie jest problem który zajmnie 3 lata. Ten proces może potrać nawet kilkanaście-dziesiąt lat!. Amerykanie naważyli sobie to piwo sami. Owszem. Wielu Polaków i koalicjantów mówi: to nie nasza wojna, giną nasi!. I tak dalej, jest to zrozumiała, ale krótkowzroczna opinia. Polacy nie są narodem wybranym (mimo że wielu się tak wydaje) i mamy pewne zobowiązania!.Jesteśmy na arenie międzynarodowej od 17 lat i dopiero zaczynamy się pokazywać po kilkudziesięciu latach niebytu. Aby zostać docenianym graczem musimy się wykazać. Czy to nam się podoba czy nie. Więc wysłanie polskiego wojska do Iraku jest zrozumiałe. To kwestia prestiżowa i przede wszystkim ważna politycznie. A czy emocjonalnie i moralnie zgodna z uczuciami części (?) Polaków to już inna sprawa. Bzdurą jest też sąd że Amerykanie są nam, Polakom coś winni. Nie są nam nic winni, jesteśmy jednym z wielu sojuszników, a trzeba powiedzieć że są inni, bardziej potężni (Turcja w regionie). To "tylko" polityka. Inną kwestią jest 1000 naszych wojaków w A-stanie. To są już czysto NATO-wskie zobowiązania. Pamiętacie Czechosłowację i interwencję w Pradze w 68'?. Tam byli polscy żołnierze, inny blok ale zobowiązania polityczno-militarne podobne. I znowu,czy nam się to podoba czy nie, Polska chce istnieć na arenie międzynarodowej.Przez pewne posunięcia podkreśla zdecydowanie opowiedzenie się po konkretnej stronie. Po stronie "zachodniego świata". Polityka rządzi się własnymi,niekoniecznie "czystymi" prawami. Kroki jakie teraz podejmujemy mają znaczenie dla naszych sojuszników i oby kiedyś bogato zaowocowały (oby - patrz historia Polski).
Reasumując można oczywiście oceniać tą interwencję w "skali" moralno-emocjonalnej, ale chyba nie ma sensu. Przyda się tutaj bardziej "globalny" pogląd i zrozumienie sytuacji. Mi się oczywiście też nie podoba że nasi tam giną itd. Tylko niestety świat nie rządzi się takimi prawami i nie można oceniać tej sytuacji w ograniczony sposób.
Polska ma powody żeby tam być, podobnie jak Amerykanie (chociaż powody są rózne). Nie ma wojny usprawiedliwionej (chyba że obronna), ale tak ten świat jest ułożony.
Dla Polski wygodnie by było gdyby Amerykanie wycofali się z Iraku. Mogłibyśmy umyć rączki bez uczucia niesmaku. Dopóki Amerykanie i koalicja tam jest, wycofanie się byłoby (niestety) błędem. Chociaż społecznie zrozumiałym, politycznie już nie. Należy pamiętać o polskich interesach i zobowiązaniach. Żeby wyjąć, trzeba najpierw włożyć, hehe:-D. Taka jest prawda, mimo całej skomplikowanej i nie do końca "usprawiedliwionej" sytuacji. Tak więc, Polska gra i gra dobrze. A to że gramy w czymś niezbyt "czystym" to inna sprawa i nic nowego na tym świecie.
Co do bezpieczeństwa Polski, nie sądzę aby interwencja w tamtym regionie przyniosła naszej ojczyźnie bezpośrednie zagrożenie. Przynajmniej w ciągu następnych kilkunastu lat. Jeżeli stanie się cokolwiek to nasi adwersarze poznają prawdziwą polską "gościnność i tolerancję"...kałasznikowa.
Inną sprawą jest "parasol bezpieczeństwa", tutaj powinniśmy zachować twarde ale spokojne i wyważone stanowisko wobec USA. Niezapominając o Rosji i Unii Europejskiej. No ale to już inny temat.


*
 
AzuR
Post : 14 lut 2007 13:41
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 78
  • Dołączył: 25.12.2006
  • Skąd: łódź city


Jak dla mnie to nonsens... Zadnej broni nie znalezli, a co lepsze.... czytalem ze bron atomowa znalezli w polsce... Irak rzadzi sie swoimi prawami.... Gina tam wiecznie zolnierze, wiecznie walcza o wolnosc... O wolnosc walcza wlasciwie jedynie terrorysci, czyli zamachami itd... Ale teraz nie mam czasu zeby napisac cos sensownego :P

_________________
Obrazek


*
 
Len
Post : 14 lut 2007 14:14
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Lemur pisze:
Zacznę od popełnionych błędów. Przede wszystkich Amerykanie mogli próbować pozbyć się irackiego problemu wcześniej. Mieli taką szansę podczas operacji "Pustynna Burza". Powody do interwencji były bardziej akceptowalne dla opinii publicznej niż teraz. Powody były proste: iracka inwazja na Kuweit, wcześniejsza masakra Kurdów i oczywiście kwestia "stabilizacji w regionie". Armia USA szybko rozprawiła się z armią Saddama, Kuweit odbito i...tyle.

I właśnie dlatego nie powinni wyjeżdżać, żeby zakończenie się nie powtórzyło. Pokazując terrorystom, że wygrali na pewno się ich nie pozbędziemy.


*
  WWW
lukasamd
Post : 14 lut 2007 17:31
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Po tym wszystkim można zacząć się zastanawiać skąd się wziął w ogóle dzisiejszy terroryzm na terenie Bliskiego Wschodu? Może spowodowała go Zimna Wojna i związane z nim tworzenie przez USA i ZSRR w różnych częściach świata "baz wypadowych" i rozpowszechniania swoich idei. Ważne jest że wiele krajów zdobyło wtedy broń która wcale nie była im potrzebna, teraz także zdobywają ponieważ bogate kraje produkują broń i sprzedają ją krajom biednym. W takich małych państewkach panuje często zdanie że duża armia oznacza silne państwo - a gówno prawda że się już tak źle wyrażę, wystarczy spojrzeć na Japonię - w trakcie II WŚ Japończycy naprawdę mocno przegrali i wojny odechciało im się na długo. Kraj (z pomocą m.in. USA) podniósł się po wojnie a teraz jest najbardziej rozwinięty i nie ma właściwie armii więc są bardzo oszczędni. Po co to piszę ktoś może zapytać - niby sytuacja się różni ale taka jest prawda - ludzie walczą o COKOLWIEK. Amerykanów nie lubiłem kiedyś za jedną rzecz - Wietnam. Teraz uważam że osoby takie jak George Bush NIGDY ale to NIGDY nie powinny dojść do władzy. Co ma oznaczać ta wojna?! "Skończę to co zaczął mój ojciec"?! Zdobędę więcej ropy?!

Ja powiem tylko tyle nie odnosząc już się do Iraku - nie lubię ani USA ani Federacji Rosyjskiej. Nie widziałem jeszcze żadnej wojny ale dowody na ich istnienie np. na ternie Polski istnieją, nie tylko w zgliszczach ale i świadomości ludzkiej.

Poruszę jeszcze jedną kwestię - czy ktoś pomyślał tutaj o naszych żołnierzach w Iraku jak o LUDZIACH? Często nie mieli wyboru a w kraju na pewno zostawili rodziny. Co byście powiedzieli gdyby np. wasz ojciec zginął na wojnę która nie jest wojną o niepodległość waszego kraju. Co byście powiedzieli gdyby ktoś oznajmił wam w twarz że zginął bo kraj po drugiej stronie oceanu chce mieć tańsze paliwo?


*
  WWW
Lemur
Post : 14 lut 2007 18:43
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


@lukasamd
Za bardzo nie wiem o co Ci chodzi. Przecież wszyscy wiemy że wojna jest złem i co z tego?. To jest truizm. Przestrzegałem przed ogólną, nieprzemyślaną i emocjonalną oceną sytuacji. Ludzie walczą podczas wojen od tysięcy lat. Z przyczyn ekonomicznych, gospodarczych, terytorialnych, religijnych. Czym różni się ta wojna od innych?. To tylko polityka, tak jest urządzony ten świat i nie zmienisz tego swoim "idealistycznym" podejściem (też kiedyś takie miałem).
Proszę przczytaj jeszcze raz mojego posta (tego długiego).
P.S. Nie to co piszesz jest przyczyną "terroryzmu" i za bardzo nie rozumiem do czego dążysz...


*
 
lukasamd
Post : 14 lut 2007 18:50
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Wiem że wojny toczyły się od początków ludzkich dziejów i że moje podejście nie zmieni sytuacji ale czy w XXI wieku, po 2 Wojnach Światowych, ogromie klęsk i zniszczeń ludzie nadal nie mogą przejrzeć na oczy że to nie ma najmniejszego sensu i wojna w imię czegokolwiek sprawy najczęściej nie załatwia. Trochę trudne to do zrozumienia ale dopóki na świecie będą 2 lub więcej charakterów będą inne zdania a co za tym idzie będzie dochodziło do konfliktów.

Aha... no rzeczwiście zbyt emocjonalnie do tego podszedłem pisząc poprzedni post ;) no ale część to prawda - nasi tam giną ale dla rodzin poległych nie jest to łatwa sytuacja (Bogu dziękuję że ja w takiej nie jestem).


*
  WWW
Len
Post : 15 lut 2007 10:13
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


lukasamd pisze:
Wiem że wojny toczyły się od początków ludzkich dziejów i że moje podejście nie zmieni sytuacji ale czy w XXI wieku, po 2 Wojnach Światowych, ogromie klęsk i zniszczeń ludzie nadal nie mogą przejrzeć na oczy że to nie ma najmniejszego sensu i wojna w imię czegokolwiek sprawy najczęściej nie załatwia.

Mówisz to tak jakby wojna w Iraku była odpowiedzialna za całe zło. Ta wojna została właśnie rozpoczęta po to aby je zniszczyć, a raczej nie wojna bo z początku miała to być misja pokojowa. Gdy obalono Husajna iracka ludność była wdzięczna amerykanom, ale ataki terrorystyczne i tak nie ustały i nie ustaną póki się nie wytępi terrorystów.

Jak można czuć się bezpiecznym skoro oni robią co chcą?


*
  WWW
lukasamd
Post : 15 lut 2007 17:16
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Len pisze:
Ta wojna została właśnie rozpoczęta po to aby je zniszczyć, a raczej nie wojna bo z początku miała to być misja pokojowa.


Misja pokojowa z karabinem w ręku nie moim zdaniem misją pokojową. Powiedziałeś też że została rozpoczęta aby zniszczyć zło... niby tak ale narodziła nowe - m.in. ataki terrorystyczne na terenie Iraku. Poza tym należałoby spytać szarych obywateli Iraku czy aktualna sytuacja jest ich zdaniem lepsza niż ta za czasów Husajna, wtedy mieli tyrana a teraz bomby wybuchające na ulicach... nie wiem czy to na pewno zmiana na dobre.

Moim zdaniem ten problem można było jednak rozwiązać w inny, naprawdę pokojowy sposób.


*
  WWW
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   1, 2, 3  Następna


cron