M'cin pisze:
Jagged Alliance dla mnie zawsze się będzie kojarzyło z turami i przerwaniami
W 7.62 też masz 'przerwania'.
Pojawienie się nowego wroga w polu widzenia może włączać tryb aktywnej pauzy, wtedy masz szansę zmienić rozkazy.
System przerwań był nieco głupi.
W JA2 przerwanie zależało od stosunku doświadczenia przerywającego, do doświadczenia wroga.
Miało to znaczenie w CQC, oraz na dystansach parasnajperskich (co jest oczywiście bzdurą).
W JA2 każdy w miarę zwinny doświadczony najemnik był królem CQC, w 7.62 liczy się zręczność i umiejętności takie jak 'strzał z biodra'.
Poza tym system tur jest nieco sztuczny.
Powiedzmy, że z 25 AP wydałem 19, zostaje mi 6.
Wbiega przeciwnik, a ja zdążam zareagować (przerwanie), ale te 6AP nie starcza mi na podjęcie żadnej reakcji (bo strzał czy uskok kosztuje mnie >6AP).
Niby reaguję, ale nie reaguję.
M'cin pisze:
Lubię po prostu turówki taktyczne
Ja też je lubię, ale preferuję realizm nad system turowy.







Wystarczyła misja z ratowaniem jeńca, gdzie albo musiałem go sprzątnąć i przystanąć do rebelii (czego nie chciałem), a żadna próba zrobienia czegokolwiek nie pomagała, bo mimo sprawdzenia wszystkich kombinacji dialogów nie mogłem go uwolnić. Wątpię, żeby twórcy kazali mi w tym momencie wystrzelać cały obóz. A pytać na forum nie chciałem, bo nie lubię przechodzić gier w ten sposób.




