Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Olinka
Post : 03 lis 2010 13:18
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


[quote="Len"Ja rano jadę rowerem do roboty na drugi koniec miasta, tam zapierdzielam 8 godzin, wracam rowerem znów kilka kilometrów. A kiedy jestem już w domu biorę się za drugą pracę. Też mogę się nazwać samochodzikiem? :P[/quote]
Mozesz pod warunkiem, że w tej pracy przerzucasz fizycznie towar, nie masz czasu usiasc i wypic kawe a gdy pijesz ja to juz jest zimna.

Zazwyczaj kobieta oprócz pracy swojej, normalnej i płatnej ma dom.
Dom, w którym czeka na nia druga praca fizyczna zazwyczaj.

Pisac o szczegółach nei ma sensu.

Kobiecie po tym i z tym wszystkim moze sie nie chcec jezdzic na rowerze w ekstremalnych warunkach.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
maciek4218
Post : 03 lis 2010 14:34
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 59
  • Dołączył: 18.06.2010


Mnie w życiu denerwuje:

-brak nastroju
-osoby które zachowują się złośliwie,nie fair
-chamstwo
-obłuda
-hołota
-awantury
-nietrzeźwi ludzie
-pijaństwo itp.


*
 
Jaahquubel
Post : 03 lis 2010 17:55
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


W Suwałkach tak było (chyba poprawili), że jechało się ścieżką rowerową, obok miało się chodnik, jechało się, jechało i nagle widziało się oznaczenie ścieżki obok, tam gdzie wcześniej był chodnik, a jechało się już chodnikiem. Taka nieoczekiwana zmiana miejsc. :D


*
  WWW
lukasamd
Post : 03 lis 2010 18:02
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Len pisze:
Kiedyś miałem taki przypadek, gdy postanowiłem pojechać ruchliwą drogą. Nagle kierowca autobusu wyprzedził mnie tak, jakby w ogóle mnie tam nie było. To znaczy - przycisnął do krawężnika.


Znam ten ból, z obu stron. Tego często nie da się uniknąć. Gdy jedziemy samochodem zdarza się, że mijamy rowerzystę przed wydaje się dobrze widocznym łukiem i zupełnie pustą drogą. Bywa jednak, że ktoś z naprzeciwka naprawdę TNIE na złamanie karku. Wtedy wymijanie z niewielką odległością to raczej konieczność. W mieście sprawa wygląda inaczej, bo tu i tak nie ma się co śpieszyć, swoje odstoimy.

Olinka pisze:
To nei wina pieszych ,że chodza, swinie jedne, po chodniku.


Ich wina, jeżeli chodzić nie potrafią, a niestety są takie osoby.

Olinka pisze:
Chodnik jest dla pieszych i moim zdaniem głupota jest oczekiwac, że pieszy, który w zyciu na rowerze nei jechał, nie mysli o tym na chodniku czuje sie zupełnie bezpiecznie idzie i mysli co na obiad ugotowac, czy zdazy dziecko odebrac z przedszkola albo na czas dojedzie do szpitala do maluszka. Czy np w pracy szef nei zwolni bo kobieta jest w ciazy lub własnie wraca z macierzynskiego i takie tam pierdoły zupełnie nie wazne w swietle rowerzystów.


Tu nie jest taka prosta sprawa. Gdyby tak patrzeć, to piesi są niesamowitymi egoistami. Co byś powiedziała, gdyby ktoś przejechał samochodem Twoje dziecko... bo po prostu miał ważniejsze sprawy na głowie i nie przejmował się kimś na pasach? Przykład brutalny, ale jak najbardziej realny. Żyjemy w takich a nie innych warunkach i nie ma co zrzędzić na jednych czy drugich: trzeba po prostu jakoś funkcjonować.

Olinka pisze:
Bo sa mądre i w okolicznosciach tak drogowych jak i klimatycznych korzystaja z komunikacji miejskiej


Olinka pisze:
Rower dla mnie to przyjemnosc a nie srodek transportu.


No i znowu egoizm :wall:
A co, jeżeli ktoś MUSI jechać rowerem? Bo nie ma na bilet, bo nie ma samochodu, bo korki są takie, że nie ma sensu czym innym, zaś z buta się spóźni?



A skoro już tak nieco o ruchu drogowym i nie tylko. Niesamowicie denerwuje mnie, gdy ktoś nie wie do czego służy kierunkowskaz, albo nie potrafi go używać w odpowiednim czasie (tzn. robi to o wiele za późno). Ktoś jedzie przez jakąś miejscowość 60-70 km/h a tu nagle niemal pełne wyhamowanie i bez kierunkowskazu skręca... normalnie chciałoby się za nim pojechać i wbić do łba do czego jest ta wajcha.

Poza tym wkurza mnie ktoś, kto nie potrafi zauważyć, że musi coś ominąć. Ostatnio miałem sytuację, gdy na drodze dwupasmowej na krzyżówce skręcałem w lewo i pomiędzy przeciwległymi pasami czekałem na możliwość wjechania na pas. Z prawej niewielka ciężarówka skręcała w ich lewo, a więc "zatarasowała" mi wyjazd, dobra, pół biedy, bo przecież ona też chce zjechać, a poza tym to ja oczekiwałem aż ten pas się zwolni. Załamało mnie natomiast pani która jechała z pasa "mojego tyłu", od mojej lewej - jako że mój samochód nieco "wystawał", ona nie mogła przejechać (środkiem, bo jakby się minimalnie zsunęła to problemów nie było) więc... zatarasowała przejazd tej ciężarówce w efekcie blokując nas wszystkich... a to wszystko pomimo faktu, że z prawej strony miała zupełnie wolny pas i jechała prosto.
Może przedstawię to inaczej:

Obrazek


*
  WWW
Jaahquubel
Post : 03 lis 2010 18:07
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony




*
  WWW
Olinka
Post : 03 lis 2010 18:51
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


lukasamd pisze:
Tu nie jest taka prosta sprawa. Gdyby tak patrzeć, to piesi są niesamowitymi egoistami. Co byś powiedziała, gdyby ktoś przejechał samochodem Twoje dziecko... bo po prostu miał ważniejsze sprawy na głowie i nie przejmował się kimś na pasach? Przykład brutalny, ale jak najbardziej realny. Żyjemy w takich a nie innych warunkach i nie ma co zrzędzić na jednych czy drugich: trzeba po prostu jakoś funkcjonować.
Nie rozmawiamy o pasah dla pieszych ale o chodniku i o tym jak przechodnie przezkadzaja biednemu rowerzyscie.
I jednak nie uzywałabym takiego przykłądu zwłaszcza kiedy piszesz do rodzica.

lukasamd pisze:
No i znowu egoizm :wall:
A co, jeżeli ktoś MUSI jechać rowerem? Bo nie ma na bilet, bo nie ma samochodu, bo korki są takie, że nie ma sensu czym innym, zaś z buta się spóźni?
Ale na rower ma?


Dodano: 03 lis 2010 19:51

Jaahquubel pisze:
Olinka pisze:
Zazwyczaj kobieta oprócz pracy swojej, normalnej i płatnej ma dom.
Dom, w którym czeka na nia druga praca fizyczna zazwyczaj.Pisac o szczegółach nei ma sensu.

Akurat ostatnio o tym felieton czytałem. Robert Gwiazdowski, Centrum im. Adama Smitha - "Dziecko do żłobka, mama do pracy"

bardzo trafne uwagi i niestety sama smutna prawda.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


Ostatnio zmieniony 03 lis 2010 18:46 przez Olinka, łącznie zmieniany 2 razy

*
 
lukasamd
Post : 03 lis 2010 19:02
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Olinka pisze:
Nie rozmawiamy o pasah dla pieszych ale o chodniku i o tym jak przechodnie przezkadzaja biednemu rowerzyscie.
I jednak nie uzywałabym takiego przykłądu zwłaszcza kiedy piszesz do rodzica.


Celowo używam takiego przykładu, bo w wypadku polskiego społeczeństwa albo przedstawia się coś szokującego, albo można w ogóle głowy sobie nie zawracać próbą przedstawienia czegoś takiego. Oprócz pieszych i rowerów została poruszona tematyka egoizmu wśród jednych i drugim. Dla mnie przejawem takiego egoizmu jest chodzenie niczym świata krowa i fakt mienia wszystkiego w czterech literach: może i sprawdza się gdzieś na peryferiach, ale na pewno nie w dużych miastach, bo tam są korki nawet wśród pieszych... Trzeba mimo wielu myśli patrzeć co się dzieje, myśleć i nie utrudniać ruchu innym, a przede wszystkim, nie pchać się pod koła samochodów, jak to przedstawił w przykładzie z kobietą i dzieckiem Len. Można by powiedzieć, że zasada ograniczonego zaufania dotyczy również i pieszych, tym bardziej, im większe miasto i większy ruch.

Olinka pisze:
Ale na rower ma?


Może nie mieć na rower, ale sam rower mieć - nie wiem czy wiesz, ale kiedyś to był najpopularniejszy prezent, chociażby pod komunię. Ja wiem, że teraz rządzą laptopy, drogie telefony, a nawet skuterki i quady na których gówniarzeria się potem zabija, ale pomimo młodego wieku wiem, że kiedyś "góral" to było to coś. A nawet gdy nie ma takiego roweru, to mógł się znaleźć jakiś inny, chociażby po dziadkach (mało takich jeździ? skrzypią bo skrzypią, ale pomimo lat działają jak działać powinny).

No i jakoś niespecjalnie do mnie nie przemawia:

Olinka pisze:
[...] że pieszy, który w zyciu na rowerze nei jechał [...]


Raczej więcej jest takich, którzy kiedyś jechali, chociaż raz w życiu :)


*
  WWW
Olinka
Post : 03 lis 2010 19:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


lukasamd pisze:
Można by powiedzieć, że zasada ograniczonego zaufania dotyczy również i pieszych, tym bardziej, im większe miasto i większy ruch.
To jest podstawowa zasada ruchu drogowego, ktora dotyczy dosłownie kazdego uzytkownika.

Olinka pisze:
Ale na rower ma?


Może nie mieć na rower, ale sam rower mieć - nie wiem czy wiesz, ale kiedyś to był najpopularniejszy prezent, chociażby pod komunię. Ja wiem, że teraz rządzą laptopy, drogie telefony, a nawet skuterki i quady na których gówniarzeria się potem zabija, ale pomimo młodego wieku wiem, że kiedyś "góral" to było to coś. A nawet gdy nie ma takiego roweru, to mógł się znaleźć jakiś inny, chociażby po dziadkach (mało takich jeździ? skrzypią bo skrzypią, ale pomimo lat działają jak działać powinny).[/quote]Mysle, że to nie o brak pieniedzy chodzi.

Nie mam nic przeciwko rowerzystom. Mam natomiast do ludzi, którzy nie sa konsekwentni.
Jadac rowerem po chodniku musze brac pod uwage swiete krowy, pieszych, nie ma innego wyjscia.
Jezeli to mnie tak mocno denerwuje to albo sie na to uodparniam, albo rezygnuje i jezdze tylko po trasach rowerowych.
Innymi słowy ide na kompromis z rzeczywistoscia.
Bo szkoda moich i innych nerwów a nie daj Boze zdrowia.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Jaahquubel
Post : 03 lis 2010 19:09
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


lukasamd pisze:
chociażby pod komunię

Dobre.

Ja to jestem w jakimś takim zaczepnym nastroju ostatnio. Zaraz się okaże, że mnie dopiszecie do listy odpowiedzi na pytanie zadane w tytule.


*
  WWW
Olinka
Post : 03 lis 2010 19:22
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


mój nastrój z radosnego spadł k**** na podminowany


oddale sie wiec dla dobra społęczenstwa i swojego własnego

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
lukasamd
Post : 03 lis 2010 19:39
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Olinka pisze:
Jadac rowerem po chodniku musze brac pod uwage swiete krowy, pieszych, nie ma innego wyjscia.
Jezeli to mnie tak mocno denerwuje to albo sie na to uodparniam, albo rezygnuje i jezdze tylko po trasach rowerowych.
Innymi słowy ide na kompromis z rzeczywistoscia.


No to ja mam nie chodzić pieszo wcale? Przecież równie dobrze mogę iść... i nagle "wejdzie na mnie" jakaś "święta krowa" (czy to rodzaju męskiego czy żeńskiego, nie ograniczajmy głupoty do jednej ze stron). Zdarza się? Ano zdarza, a wszystko przez to, że ludzie się nie patrzą, nie myślą, nie szanują innych... są egoistami.
Ja nie chcę dawać rowerzystom pełnego przyzwolenia i powiedzieć, że gdyby każdy uważał to by można było po chodnikach zawsze jeździć, bo nie byłoby dobrze. Chodzi o to, że dosyć często nie ma tej dodatkowej drogi, żadnego podziału (a właśnie - a jak jest podział to piesi często idą po drodze rowerowej leżącej przy samym chodniku), zaś ulica jest ruchliwa, jest niebezpieczna. Nikt nie będę ryzykował swojego życia, czy Ty Olinka jadąc np. z małym dzieckiem na rowerze zaryzykowałabyś?
Jeżeli powiesz mi że nie, że liczy się bezpieczeństwo, to przeczytaj co sama napisałaś:

Olinka pisze:
Nie mam nic przeciwko rowerzystom. Mam natomiast do ludzi, którzy nie sa konsekwentni.






Jaahquubel pisze:
Dobre.

Ja to jestem w jakimś takim zaczepnym nastroju ostatnio. Zaraz się okaże, że mnie dopiszecie do listy odpowiedzi na pytanie zadane w tytule.


Kali nie wiedzieć o co chodzić i prosić o wytłumaczenie mu, co robi źle :D
Napisanie z małej litery - z tego co widziałem występuje dosyć często.
Termin "na", "pod", "do" - IMO jak kto woli... wiem że nie bardzo pasuje jak zastawimy z "pod choinkę", ale jakoś nic lepszego nie przyszło mi na myśl.

Olinka pisze:
mój nastrój z radosnego spadł k**** na podminowany


Nie wiem jak wymiana poglądów, gdy podaje się z jednej i drugiej strony argumenty może człowieka przygnębić.
Życie zaskakuje na każdym kroku.


*
  WWW
Olinka
Post : 03 lis 2010 20:07
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


lukasamd pisze:
Chodzi o to, że dosyć często nie ma tej dodatkowej drogi, żadnego podziału (a właśnie - a jak jest podział to piesi często idą po drodze rowerowej leżącej przy samym chodniku), zaś ulica jest ruchliwa, jest niebezpieczna. Nikt nie będę ryzykował swojego życia, czy Ty Olinka jadąc np. z małym dzieckiem na rowerze zaryzykowałabyś?
Jeżeli powiesz mi że nie, że liczy się bezpieczeństwo, to przeczytaj co sama napisałaś
nie jezdze z moim dzieckime rowerem tam gdzie nei ma dróg rowerowych, jak pisałam dla mnie to przyjemnosc wiec wybieram, odpowiedzialnie, takie drogi, które sa do tego przystosowane.
W innych wypadkach woze dziecko samochodem w odpowiednim dla niego foteliku.

Co do nastroju... ciekawe która wymiane pogladów masz na mysli?

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
lukasamd
Post : 03 lis 2010 20:18
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Olinka pisze:
W innych wypadkach woze dziecko samochodem w odpowiednim dla niego foteliku.


No ale to już przerabialiśmy, nie każdy ma na samochód, czy nawet bilet komunikacji miejskiej.
Postaw się w sytuacji osoby, która nie ma tak lekko.

Olinka pisze:
Co do nastroju... ciekawe która wymiane pogladów masz na mysli?


Publiczne.


*
  WWW
Olinka
Post : 03 lis 2010 20:41
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


lukasamd pisze:
Olinka pisze:
W innych wypadkach woze dziecko samochodem w odpowiednim dla niego foteliku.


No ale to już przerabialiśmy, nie każdy ma na samochód, czy nawet bilet komunikacji miejskiej.
Postaw się w sytuacji osoby, która nie ma tak lekko.
Taka osoba nie jezdzi z dzieckiem na rowerze.
Jezeli nie ma wyjscia, do szkoły dziecko zawozi autobus szkolny, darmowy. W innych wypadkach nie porusza sie dalej niz wózkiem.

lukasamd pisze:
Olinka pisze:
Co do nastroju... ciekawe która wymiane pogladów masz na mysli?


Publiczne.
no ja tez o tym :)

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Jaahquubel
Post : 03 lis 2010 20:45
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


lukasamd pisze:
Kali nie wiedzieć o co chodzić i prosić o wytłumaczenie mu, co robi źle Napisanie z małej litery - z tego co widziałem występuje dosyć często.Termin "na", "pod", "do" - IMO jak kto woli... wiem że nie bardzo pasuje jak zastawimy z "pod choinkę", ale jakoś nic lepszego nie przyszło mi na myśl.

Skojarzenie z choinką jest zabawne.
Prawidłowo byłoby tak: "z okazji pierwszego pełnego udziału w Eucharystii" lub ewentualnie "z okazji pierwszej Komunii". :P
A potocznie mówi się zawsze* "na komunię".
* - zawsze, czyli ja tak zawsze słyszałem; a skoro ja tak słyszałem, to tak jest dobrze :>


*
  WWW
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna


cron