Jagged Alliance Center - Forum

Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
Stridingshadow
Post : 12 paź 2010 20:26
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Olinka pisze:
Mozecie mi wytłumaczyc na czym polega kolekcjonerski charakter dopalaczy?

Chodzi o to, że są pewne substancje, których w Polsce sprzedawać nie wolno (np. Kokaina), chodzi mi o tzw. 'narkotyki' (jest to pojęcie prawne, w medycynie używa się innej terminologii).
Są też pewne towary, których skład musi być kontrolowany, np. leki, suplementy diety, produkty żywnościowe itd...

Są pewne towary, których skład nie musi być ściśle kontrolowany.
Oznacza to, że produkt z ostatniej grupy nie może zawierać substancji niedozwolonych prawnie (np. narkotyków, materiałów wybuchowych, materiałów promieniotwórczych i innych substancji wyłączonych z obrotu na mocy prawa RP) ale poza tym jego szczegółowa zawartość nie podlega kontroli (tzn. nikogo nie obchodzi co dokładnie zawiera, tak długo jak nie zawiera pewnych substancji z danej listy).

Jeżeli zechcesz sprzedać dopalacz jako lek, to nie przebijesz się przez badania kliniczne.
Jeżeli zechcesz go sprzedać jako suplement diety, to szczegółowa analiza jego składu wykaże, że zawiera on różne substancje niezabronione prawem, ale potencjalnie wymagające kontroli (na czym polegniesz).
Jeżeli zechcesz go sprzedać jako produkt żywnościowy, to kontrola jakości/zawartości/cokolwiek, wykaże, że są tam jakieś dziwne chemikalia, z których się nie wytłumaczysz.

Jeżeli jednak zechcesz go opchnąć, jako 'produkt kolekcjonerski', który nie musi być bezpieczny do spożycia, a jedynie wolny od pewnych zakazanych z obrotu substancji, to możesz tam nawet napchać jakiejś silnej trucizny (o ile ta ostatnia nie jest wycofana z obrotu).

Sprzedając kreta jako udrażniacz do rur nie musisz się nikomu tłumaczyć z tego, że zawiera on silny ług.
Próbując sprzedać kreta jako produkt spożywczy, musiałabyś się tłumaczyć, co miałaś na myśli, próbując wprowadzić na rynek coś, co przeżarłoby komuś przełyk na wylot (bo udrażniacz do rur leje się do kibla, podczas gdy produkt spożywczy leje się do ust).

_________________
Obrazek


*
 
Olinka
Post : 12 paź 2010 20:35
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Shadow ten mechanizm, który tu przytoczyłes jak najnardziej jest mi znany.
To kumam.
Nie kumam jak dopalacz moze byc czyms kolekcjonerskim.

Nie rozumiem jak ktos mógł to zalegalizowac jako cos co mozna kolekcjonowac.

Oczywiscie niby wszystko mozna kolekcjonowac, prawda?

Ale czy ktos kto to zatwierdzał nie wiedział o czym mowa?

Nie wiedział, ze to jest do palenia, wchłaniania czy czort tam wie czego jeszcze?



Po prostu nie rozumiem.
Ze zdjec, które widziałam nie bardzo dopatruje sie elementu kolekcjonerskiego ale to nie jest wazne bo sie nei znam.
Jednak ktos to w rekach miał, ogladał znałtego zastosowanie...


Tu własnie mam zgryz.

Kasa i przekret czy debil urzedas?
Własciwie nei urzedas bo sprawa z tym szajsem jest wiekszego kalibru.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


Ostatnio zmieniony 12 paź 2010 20:35 przez Olinka, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
Stridingshadow
Post : 12 paź 2010 20:39
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Olinka pisze:
Tu własnie mam zgryz.

Kasa i przekret czy debil urzedas?
Własciwie nei urzedas bo sprawa z tym szajsem jest wiekszego kalibru.

Nie rozumiesz.
Skoro zbierać można wszystko, to i wszystko wolno zbierać, o ile jest to legalne.
Ówcześnie zawartość dopalaczy nie została jeszcze (obecnie już jest) zdelegalizowana, ich opakowania także były legalne.
Nie było zatem podstawy prawnej aby zabronić ich sprzedaży.

Największym problemem nie jest oczywista natura dopalaczy, a brak podstawy prawnej do ich nielegalności.

_________________
Obrazek


*
 
Olinka
Post : 12 paź 2010 20:47
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Stridingshadow pisze:
Olinka pisze:
Tu własnie mam zgryz.

Kasa i przekret czy debil urzedas?
Własciwie nei urzedas bo sprawa z tym szajsem jest wiekszego kalibru.

Nie rozumiesz.
Skoro zbierać można wszystko, to i wszystko wolno zbierać, o ile jest to legalne.
Ówcześnie zawartość dopalaczy nie została jeszcze (obecnie już jest) zdelegalizowana, ich opakowania także były legalne.
Nie było zatem podstawy prawnej aby zabronić ich sprzedaży.

Największym problemem nie jest oczywista natura dopalaczy, a brak podstawy prawnej do ich nielegalności.
Ok, czyli w czasie kiedy trwały rozmowy na poziomie Rzadu (mówie o jakis dwóch latach wstecz) nikt nei wiedział czym sa dopalacze?
Osobiscie wierzyc mi sie nie chce.

Tak własnie napisałam, że kolekcjonowac mozna wszystko, oczywiscie.
Pytanie czy to trzeba gdzies zgłaszac?
Na jakiej podstawie wprowadzic mozna cos do sprzedazy np w celach kolekcjonerskich.

Wówczas jak piszesz było to legalne.
Czy ktos sie zainteresował (i dlaczego nie) tym ,że to jest do palenia np?

Nie wymagam odpowiedzi Shadow bo zapewne bedzie o nia trudno.
Takie jedynie pytania mnie naszły w ten jakze piekny wieczór :)

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Stridingshadow
Post : 12 paź 2010 20:58
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Olinka pisze:
Ok, czyli w czasie kiedy trwały rozmowy na poziomie Rzadu (mówie o jakis dwóch latach wstecz) nikt nei wiedział czym sa dopalacze?

Wiedział, z tym że nie było dotąd podstawy prawnej.
Ponadto możliwe, że nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi problemu.
Możliwe, że wprowadzenie odpowiedniej podstawy prawnej trwało odpowiednio długo.
Wiele krajów rozwiniętych ma problem z dopalaczami.

Olinka pisze:
Pytanie czy to trzeba gdzies zgłaszac?

Wydaje mi się że nie.
Jeżeli masz w domu 200książek, to możesz to śmiało nazwać kolekcją.
A 100? 50? 10? 5?
Ja mam np. sporo wydań CD-Action, już kolekcja, czy jeszcze nie?

Nie WSZYSTKO w naszym życiu jest kontrolowane prawem, na tym polega nasza wolność.

TAK, chronienie nas przed substancjami psychoaktywnymi zmniejsza naszą wolność, jest co cena, którą dotąd większość z nas godzi się płacić np. za jakiś stopień ochrony swoich dzieci przed dopalaczami.

Kurcze, wiem o skądinąd całkiem niegłupich ludziach, którzy ćpali/ćpają naprawdę 'twarde' narkotyki, pomimo swojego poziomu intelektualnego.
Wątpię, żeby nawet najlepsze starania rodziców były w stanie zapobiec zażywaniu narkotyków przez nieletnich w 100%.
Wątpię, żeby prawo było w stanie zapewnić 100% ochronę przed zażywaniem narkotyków przez nieletnich (de facto prawo sobie zwyczajnie z tym nie radzi).
Wierzę jednak, że takie małe stopnie ochrony mogą uczynić pewną różnicę, może ona wystarczy, żeby jakieś dziecko jednak nie zaczęło ćpać.

Olinka pisze:
Czy ktos sie zainteresował (i dlaczego nie) tym ,że to jest do palenia np?

Palić można tytoniem, marihuaną, węglem, papierem, czy włóknami z wykładziny/materaca, a także wieloma innymi łatwopalnymi substancjami.
To, że czymś można palić, nie oznacza, że jest to używka ;)

_________________
Obrazek


*
 
Jaahquubel
Post : 12 paź 2010 21:10
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Stridingshadow pisze:
Wątpię, żeby nawet najlepsze starania rodziców były w stanie zapobiec zażywaniu narkotyków przez nieletnich w 100%.
Wątpię, żeby prawo było w stanie zapewnić 100% ochronę przed zażywaniem narkotyków przez nieletnich (de facto prawo sobie zwyczajnie z tym nie radzi).
Wierzę jednak, że takie małe stopnie ochrony mogą uczynić pewną różnicę, może ona wystarczy, żeby jakieś dziecko jednak nie zaczęło ćpać.

Dwa niezależne środki zapobiegawcze działające w 90% dają zapobieganie na poziomie 99% - gęstsze sito.
Przynajmniej gówniarzeria nie będzie tego szajsu kupowała między szkołą a makdonaldem/sklepem z czipsami. Żeby tylko omijali jeszcze te ostatnie przybytki...


*
  WWW
GrU
Post : 12 paź 2010 21:18
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


chyba się dilerom teraz asortyment powiększy

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
Stridingshadow
Post : 12 paź 2010 21:50
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


GrU pisze:
chyba się dilerom teraz asortyment powiększy

Dopalacze nie były jakieś super tanie.
Właściwie ich jedynym atutem była legalność, i łatwiejsza dostępność.
Niewykluczone, że po ich delegalizacji stracą one na rzecz 'narkotyków' (w sensie prawnym).

_________________
Obrazek


*
 
GrU
Post : 12 paź 2010 22:10
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


a jakby odjąć legalne opłaty (podatek, wypłaty pracowników, koszty wynajmu lokali, transport itd) to cena może być interesująca, bo z tego co wnioskuję dopalacze to coś więcej niż ziółko/haszysz ale mnie niż heroina koks ?

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
Olinka
Post : 13 paź 2010 09:45
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Stridingshadow pisze:
Wiedział, z tym że nie było dotąd podstawy prawnej.
Ponadto możliwe, że nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi problemu.
Możliwe, że wprowadzenie odpowiedniej podstawy prawnej trwało odpowiednio długo.
Wiele krajów rozwiniętych ma problem z dopalaczami.
Jakos nie wydaje mi sie, że dopalacze to temat nowy. U nas a tym bardziej w krajach rozwinietych.
W tej chwili znaleziono podstawe prawna.
Szkoda, ze umrzec musieli młodzi ludzie.

Stridingshadow pisze:
Wydaje mi się że nie.
Jeżeli masz w domu 200książek, to możesz to śmiało nazwać kolekcją.
A 100? 50? 10? 5?
Ja mam np. sporo wydań CD-Action, już kolekcja, czy jeszcze nie?
Jezeli ktos przychodzi i mówi mi, że ma kolekcje ksiazek to wiem, o czym mówi. Jezeli ktos przychodzi i mówi mi, ze kolekcjonuje dopalacze lub je wprowadza na rynek to ide i patrze co to se te dopalacze. Sama nazwa zreszta mówi za siebie.
Wydaje mi sie, że dopuszczenie tego szajsu było czyms w rodzaju zaniechania procedur majacych na celu sprawdzenie dokładnie o czym mowa badz dopuszczam celowe działanie na rzecz legalizacji narkotyków.


Stridingshadow pisze:
Nie WSZYSTKO w naszym życiu jest kontrolowane prawem, na tym polega nasza wolność.
Taaaa temat wolnosci i dobrowolnego niewolnictwa to temat rzeka... ale bardzo go lubie, moze kiedys sobie utniemy pogawedke :)

Stridingshadow pisze:
TAK, chronienie nas przed substancjami psychoaktywnymi zmniejsza naszą wolność, jest co cena, którą dotąd większość z nas godzi się płacić np. za jakiś stopień ochrony swoich dzieci przed dopalaczami.
Osobiscie uwazam, że jak najbardziej dostep do narkotyków, dopalaczy powinien byc maksymalnie ograniczany. Nawet jesli panstwo nie mogłoby czerpac z tego korzysci w formie podatków itd. Uwazam ,że dla Panstwa tak naprawde duzo wieksza strata bedzie wzrost zazywajacych i skutki tego niz strata gotówki.
A jak wiadomo okazja czyni złodzieja.

i tak jak dalej piszesz:

Stridingshadow pisze:
Kurcze, wiem o skądinąd całkiem niegłupich ludziach, którzy ćpali/ćpają naprawdę 'twarde' narkotyki, pomimo swojego poziomu intelektualnego.
Wątpię, żeby nawet najlepsze starania rodziców były w stanie zapobiec zażywaniu narkotyków przez nieletnich w 100%.
Wątpię, żeby prawo było w stanie zapewnić 100% ochronę przed zażywaniem narkotyków przez nieletnich (de facto prawo sobie zwyczajnie z tym nie radzi).
Wierzę jednak, że takie małe stopnie ochrony mogą uczynić pewną różnicę, może ona wystarczy, żeby jakieś dziecko jednak nie zaczęło ćpać.
Dokładnie, w tym temacie jestem nieugieta, pewnie dlatego, że jestem rodzicem i strach mi ugina kolana kiedy pomysle o tym, ze moje dziecko moze cpac.
Miałam kiedys mozliwosc pracy z narkomanami i uzaleznionymi od alkoholu.
Nigdy nikomu nie zyczyłabym takiego zycia.

I najgorsze jest to, że tu nie ma reguły. Mozesz dbac, dac dobre podstawy i wychowanie. Jeden przypadek moze sprawic, ze dziecko przepadło. Nie ma na to mądrych. Do tego dochodza skłonnosci do uzaleznien. Jedni maja je duze inni mniejsze.
Jedni uzalezniaja sie szybko inni troche pozniej.
I tak jak piszesz o tych całkiem inteligentnych ludziach.
Inteligencja i wiedza mogły miec głos jeszcze przed wzieciem narkotyku (czy czegokolwiek innego). Kiedy dochodzi uzaleznienie to juz poległs. Bo zycie jest brutalne i kazdy szuka w nim jakiegos zapomnienia. Dobrze jesli to jest jakas pasja (zdrowa oczywiscie). Ale dzisiaj czesto jest tak, ze praca codzienna jest tak absorbujaca, ze na pasje nei starcza czasu. Pozostaja uzywki i inne rzeczy sprawiajace przyjemnosc dajace zapomnienie itd.


Stridingshadow pisze:
Palić można tytoniem, marihuaną, węglem, papierem, czy włóknami z wykładziny/materaca, a także wieloma innymi łatwopalnymi substancjami.
To, że czymś można palić, nie oznacza, że jest to używka ;)
Tak oczywiscie, to tak jak wąchanie kleju. Klej to klej przeciez nie zakażesz sprzedaży kleju bo kto go wącha.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Stridingshadow
Post : 13 paź 2010 13:27
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


GrU pisze:
ale mnie niż heroina koks ?

Dlaczego mniej?
Tak samo można przedawkować i umrzeć.
Do tego ich działanie jest słabo poznane, więc możliwości udzielenia pomocy osobie zatrutej są bardzo ograniczone.

_________________
Obrazek


*
 
GrU
Post : 13 paź 2010 15:26
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


chodzi mi bardziej o siłę działania i doznania po zażyciu

@Olinka
prawo to prawo, dla nas szokiem było ściganie przez skarbówkę piekarza co chleb bezdomnym rozdawał, ale sztywno patrząc łamał prawo, na dopalaczach widziałem naklejki "produkt kolekcjonerski, nie przeznaczony do spożycia", denaturat też nie jest sprzedawany jako napój, też jest naklejka że nie nadaje się do spożycia a piąta zmiana z pod nocnego ma to gdzieś.

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
lukasamd
Post : 13 paź 2010 16:35
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Rekwirować przemytnikom i sprzedać za granicę po 3/4 albo nawet 1/2 ceny rynkowej.
1. Może wrócić -> znowu można złapać i sprzedać.
2. Łatamy dziurę budżetową.
3. U nas jest mniej świństwa.
4. Nie wywalamy tego do atmosfery, nie przeznaczamy kolejnych kosztów na usuwanie / niszczenie / neutralizację.
5. Ze względu na cenę gwarantowany wysoki popyt.


:lol:


*
  WWW
wierzba
Post : 31 paź 2010 20:23
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 209
  • Dołączył: 06.02.2010
  • Skąd: Legnica


dopalacze...,bar braci santos..., deidriana.. .,? wszysko kojarzy mi sie z jednym. dopalacze tak jak inne uzywki to byle co. a co z glownym tematem watku?


*
 
Jaahquubel
Post : 31 paź 2010 20:40
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Tzn. z czym Ci się kojarzy?

I jest tu jakiś temat główny? :)


Ostatnio zmieniony 31 paź 2010 20:40 przez Jaahquubel, łącznie zmieniany 1 raz

*
  WWW
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów. Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna


cron