Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
maras11
Post : 08 sie 2008 23:52
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 42
  • Dołączył: 05.06.2008
  • Skąd: Środa Wlkp.


Yury pisze:
Niestety jestesmy tak usytuowani geograficznie ,że stwierdzam iż za te kilka lat Polska oberwie najmocniej (Jak zawsze zresztą).
Wschód vs Zachód.
A kto jest pośrodku? :)



Niestety, całkowicie się z tobą Yury zgadzam. Co do interwencji NATO szczerze wątpię. A nasz największy sojusznik zza oceanu też raczej palcem nawet nie kiwnie. Chociaż to rejon bogaty w złoża manganu a przede wszystkim biegną tamtędy ropociągi, więc kto wie? Mam tylko nadzieję, że żadnemu z naszych "błyskotliwych" polityków nie wpadnie do głowy pomysł wysłania do Gruzji polskich wojsk. Biorąc pod uwagę ich (czyli polityków) "umiłowanie pokoju i demokracji" oraz chroniczną nienawiść do wszystkiego co rosyjskie, nie byłbym zaskoczony. I żeby było jasne: nie popieram rosyjskiej interwencji. Staram się być w miarę obiektywny. Koniec końców, najbardziej ucierpi i tak ludność cywilna. Jak wyczytałem, tu cytat, "Po wkroczeniu wojsk Federacji Rosyjskiej na tereny Gruzji w celu ochrony mieszkanców południowej Osetii, którzy w większości są obywatelami Rosyjskiej Federacji, trwają zaciekłe walki. Minister Spraw Zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow określił przyczynę ataku jako "potrzebę ochrony ludności rosyjskiej zamieszkującej Gruzję"." Jeśli się nie mylę, 17 IX 1939 roku wkroczyli na wschodnie tereny Polski pod podobnym pretekstem. Jedno jest pewne: nic dobrego z tego nie wyniknie...

edit: sorry, ale zapomniałem dodać wcześniej. A propos perspektywy oberwania przez nas atomówki lub dwóch. Czytałem swego czasu książkę pod tytułem "Xawras (albo Xavras) Wyżryn" (autora nie mogę sobie teraz przypomnieć). Była to alternatywna wizja historii, w której w 1920 Polska przegrała bitwę warszawską (czyli popularny "cud nad Wisłą" <- nie cierpię tego sformułowania) i przestała istnieć. Akcja utworu rozgrywa się jakoś w latach 80-tych lub 90-tych XX wieku, gdzie tytułowy pułkownik Wyżryn z Armii Wyzwolenia Polski (tak chyba nazywała się jego organizacja) prowadzi swoje komando na Moskwę, by zdetonować w niej ładunek nuklearny. Ma to być swoisty odwet za atomówki zrzucone a Kraków w czasie któregoś z wielu wcześniejszych powstań. Kawał solidnej lektury, miejscami bardzo okrutnej. Polecam jednak gorąco każdemu zainteresowanemu - brzmi cholernie prawdopodobnie.


Ostatnio zmieniony 09 sie 2008 00:00 przez maras11, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
Yury
Post : 09 sie 2008 00:00
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 222
  • Dołączył: 06.06.2007
  • Skąd: Suwałki


USA pomoże :D
Zawsze się gdzieś wtrąca. (Bo zawsze znajdzie w tym jakiś zysk)

_________________
Czesc wiesz moze gdzie moge znalezc jakiegos G.E.C.K'a ?


*
 
Wigen
Post : 09 sie 2008 00:01
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1330
  • Dołączył: 30.01.2007
  • Skąd: Warszawa


maras11 pisze:
Mam tylko nadzieję, że żadnemu z naszych "błyskotliwych" polityków nie wpadnie do głowy pomysł wysłania do Gruzji polskich wojsk.


Już jeden się taki wypowiedział

Czarnecki


Ostatnio zmieniony 09 sie 2008 00:03 przez Wigen, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
maras11
Post : 09 sie 2008 00:02
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 42
  • Dołączył: 05.06.2008
  • Skąd: Środa Wlkp.


Tylko tym razem potencjalny zysk może być mniejszy niż prawdopodobne straty - zarówno materialne, jak i polityczne. To nie Irak leżący na ropie ani Afganistan, będący siedzibą terrorystów i wyszkolonego przez CIA wroga publicznego nr 1: Osamy.


*
 
maras11
Post : 09 sie 2008 00:04
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 42
  • Dołączył: 05.06.2008
  • Skąd: Środa Wlkp.


Wigen pisze:
maras11 pisze:
Mam tylko nadzieję, że żadnemu z naszych "błyskotliwych" polityków nie wpadnie do głowy pomysł wysłania do Gruzji polskich wojsk.


Skąd wiesz? A jeśli Gruzja poprosi o pomoc państwa z Europy?


Jeśli tak zrobi, to obawiam się, że będziemy pierwszymi, którzy rzucą się na pomoc. A jeśli zostaniemy na lodzie, to pod bokiem mamy Kaliningrad, w którym jest więcej wojska i sprzętu niż w całym naszym kraju.

edit: sorry za podwójny post


*
 
Yury
Post : 09 sie 2008 00:06
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 222
  • Dołączył: 06.06.2007
  • Skąd: Suwałki


zadra666 pisze:
Moim zdaniem to , że polska "leży pośrodku" to mit .... Europa się nie liczy ... Liczą się Chiny , USA , i Rosja ...nikt więcej.


No tak nikt inny się nie liczy. Te kraje są obecnie supermocrastwami (No może Chiny są jeszcze troszeczkę w tyle)
Ale zobacz co bardziej opłaca się atakować? Durną europę która jest bliżej ?Która wg. ciebie się nie liczy. Czy USA (Patrząc ze strony Rosyjskiej czy Chińskiej) ?. Wysyłac tony sprzętu drogą morską i powietrzną przez pacyfik czy drogą lądową do europy? z Czym ewentualnie mają większą szansę na zwycięztwo.
Btw. w razie walki pomińmy broń Atmową :P

Z tym zyskiem to chodziło mi o to ,że jakby USA walczyłoby w Europie z Rosją to napewno popchnełaby wojska w kierunku terenów Matki Rosji. Dobry pretekst.

_________________
Czesc wiesz moze gdzie moge znalezc jakiegos G.E.C.K'a ?


Ostatnio zmieniony 09 sie 2008 00:12 przez Yury, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
Wigen
Post : 09 sie 2008 00:10
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1330
  • Dołączył: 30.01.2007
  • Skąd: Warszawa


Jak na razie Polska prosi o zaprzestanie działań wojennych w Osetii. I chyba robimy słusznie. Polska nie jest formalnym sojusznikiem Gruzji lecz państwem zaprzyjaźnionym.


*
 
zadra666
Post : 09 sie 2008 00:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy chorąży sztabowy
Starszy chorąży sztabowy
  • Posty: 796
  • Dołączył: 23.11.2007
  • Skąd: Rozpoznanie


Yury pisze:
. Wysyłac tony sprzętu drogą morską i powietrzną przez pacyfik czy drogą lądową do europy? z Czym ewentualnie mają większą szansę na zwycięztwo.


Tylko , ze straty w europie spowodowały by przegraną w USA (wiadomo , Wuj Tom nie byłby obojętny na wojne)

_________________
...


*
 
maras11
Post : 09 sie 2008 00:27
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 42
  • Dołączył: 05.06.2008
  • Skąd: Środa Wlkp.


Jedyne, co tak naprawdę Polska może zrobić, to próbować interweniować na forum międzynarodowym. Jednak wszyscy wiemy, jak skuteczna to droga. A jako że Francja i Niemcy są zdecydowanie po stronie Rosji, przypomina to walenie głową w mur.

Co do kwestii: wysyłać sprzęt drogą morską czy trzaskać się w Europie. Większą szansę Rosji stwarza atak na Stary Kontynent. USA posiada zbyt potężne lotnictwo, by pozwolić komuś przesłać coś tak wielkiego jak siły inwazyjne przez ocean. A żadna siły spadochronowe (tylko one mogłyby osiągnąć sukces w początkowej fazie i np. zabezpieczyć porty) nie utrzyma się długo bez amunicji. Przypomnijcie sobie choćby Arnhem. Polecam poczytać Toma Clancy "Czerwony Sztorm". Genialna książka - scenariusz III wojny światowej, gdzie ZSRR uderza na państwa NATO (akcja umiejscowiona jeszcze w czasie zimnej wojny - rok 1984 chyba)

edit: po przemyśleniach nasunęły mi się jeszcze dwie rzeczy:

1. Polski rząd (i kilka innych też) bardzo szybko poparł odłączenie się Kosowa od Serbii. Stworzono precedens, z którego może skorzystać wiele innych regionów. Separacja Osetii to de facto taki przypadek. Jeśli chcemy być konsekwentni, ich należy również poprzeć.

2. Gruzja, dokonując ataku na Osetię musiała liczyć się z konsekwencjami oraz rosyjską interwencją. Skoro podjęli taką decyzję, rezygnując z wszelkich innych bezkrwawych sposobów rozwiązania konfliktu, czy NATO i społeczność międzynarodowa mają teraz angażować się po ich stronie? Bo dla mnie postawienie Rosji w pozycji wroga (a już szczególnie polskiego) nie jest wystarczającym argumentem. Skoro dyskutujemy o konflikcie, postarajmy się spojrzeć na niego z każdej możliwej perspektywy.


*
 
Yury
Post : 09 sie 2008 06:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 222
  • Dołączył: 06.06.2007
  • Skąd: Suwałki


Jaknarazie to nie trzymam niczyich poglądów. Wg. mnie to jeszcze za mało się wydarzyło, inne kraje jeszcze do końca nie oświadczyły czy będą w tej sprawie jakoś interweniować i jak interweniować ,czy nie.

_________________
Czesc wiesz moze gdzie moge znalezc jakiegos G.E.C.K'a ?


*
 
GrU
Post : 09 sie 2008 08:48
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


Polska własnie leży po środu. po 2 od zawsze mamy z Rosją złe stosunki, J.Piłsudzki upokorzył czerwona armiję (przy okazji oszukując strasznie Ukraińców), Stalin chciał Polski Rosyjskiej, bo Polaczki taki malutki naród a zawsze matce Rosji potrafił doje..., wyrwaliśmy się z komuny i teraz pomagamy innym krają odłączyć się od komunistycznych wpływów Rosji, Ukraina czy Białoruś.

Także państwo moi w przypadku otwartej wojny światowej my dla wschodu jesteśmy 1 na liście, bo granica UE i wielcy przyjaciele USA, a Gruzja może być pretekstem dla Rosji to zrobienia czegoś na większą skalę

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
Popers
Post : 09 sie 2008 09:03
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 596
  • Dołączył: 31.01.2007


maras11 pisze:
"Xawras (albo Xavras) Wyżryn" (autora nie mogę sobie teraz przypomnieć)


Jacek Dukaj

maras11 pisze:
Jedyne, co tak naprawdę Polska może zrobić, to próbować interweniować na forum międzynarodowym.


nie. Nie powinniśmy sami się wplątywać w żadną awanturę. Trzeba po raz pierwszy skoordynować działania dyplomatyczne członków UE i w końcu zacząć wywierać presję jako jedna jednostka. Polska nie ma żadnego przebicia w tym regionie ( o czym świadczą na przykład żałosne próby nawiązania kontraktów na ropę tam) i nie powinna sama działać.

Cytuj:
Większą szansę Rosji stwarza atak na Stary Kontynent.

To już w ogóle scenariusz z kreskówki. Atak na Europę Rosji jest niemożliwy z prostego powodu - nie mają sprzętu. Większość maszyn rdzewieje w portach/hangarach i nie nadaje się do użytkowania (według "Raportu wto" z czerwca/maja bodajże. zrobili konkretną analizę). Co innego wysłanie 100 "bewupów" do dziury zabitej dechami jak Gruzja, a co innego szturm na przeciwnika posiadającego najnowszy tech. A nawet sama Polska ma.

maras11 pisze:
Polecam poczytać Toma Clancy "Czerwony Sztorm"

Słabizna, moim skromnym zdaniem. Kolejna książka Clancy'ego w której aż rzygać się chce od patrzenia na doskonałe i lśniące amerykańskie siły ratujące Europę przed inwazją (a wtedy ruskie akurat mieli czym strzelać). Całe morze czołgów zostaje zmiecione przez o wiele mniej liczne siły amerykańskie. To samo w powietrzu, aż żal czytać.

maras11 pisze:
Gruzja, dokonując ataku na Osetię musiała liczyć się z konsekwencjami oraz rosyjską interwencją.


rzeczywiście. Problem w tym ,że to tak naprawdę ich ziemie. To Południowa Osetia zaczęła separatyzmem, głównie z powodu dużej ilości rosjan ją zamieszkujących. Ja jestem za tym żeby zostawić walczące strony samym sobie. Rosja zabezpieczy Osetię, Gruzja będzie stękać, ale nic nie będzie mogła zrobić. Rosjanie zaproponują przyłączenie Osetii do siebie (by "zażegnać konflikt") i ewentualne przesiedlenie ludności gruzińskiej. A świat nic nie zrobi, bo nikomu się to nie opłaca.


*
 
lukasamd
Post : 09 sie 2008 09:32
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Popers pisze:
Słabizna, moim skromnym zdaniem. Kolejna książka Clancy'ego w której aż rzygać się chce od patrzenia na doskonałe i lśniące amerykańskie siły ratujące Europę przed inwazją (a wtedy ruskie akurat mieli czym strzelać). Całe morze czołgów zostaje zmiecione przez o wiele mniej liczne siły amerykańskie. To samo w powietrzu, aż żal czytać.


Książka sama w sobie jest świetna. Realizm trzeba jednak ocenić na -1/10...


BTW. Wiecie co, to nie jest temat o III Wojnie Światowej (konwencjonalnej czy też nie) ale o wojnie w Osetii... nie zauważyliście?


*
  WWW
GrU
Post : 09 sie 2008 11:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


no nie o III wojnie, ale wiesz jak się takie wojny zaczynają, od pierdółek, I od zabicia jakiegoś tam wielebnego. Jak wojna ma być to będzie powód zawsze się dorobi.

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
maras11
Post : 09 sie 2008 11:44
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Kapral
Kapral
  • Posty: 42
  • Dołączył: 05.06.2008
  • Skąd: Środa Wlkp.


lukasamd pisze:
Popers pisze:
Słabizna, moim skromnym zdaniem. Kolejna książka Clancy'ego w której aż rzygać się chce od patrzenia na doskonałe i lśniące amerykańskie siły ratujące Europę przed inwazją (a wtedy ruskie akurat mieli czym strzelać). Całe morze czołgów zostaje zmiecione przez o wiele mniej liczne siły amerykańskie. To samo w powietrzu, aż żal czytać.


Książka sama w sobie jest świetna. Realizm trzeba jednak ocenić na -1/10... [/quote="lukasamd"]

Całkowicie popieram. Zwłaszcza w późniejszej części książki. Mimo to i tak warto przeczytać. Desant na Islandię i atak na grupę Nimitza... Niezapomniane :-)


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1, 2, 3, 4  Następna