Yury pisze:
Niestety jestesmy tak usytuowani geograficznie ,że stwierdzam iż za te kilka lat Polska oberwie najmocniej (Jak zawsze zresztą).
Wschód vs Zachód.
A kto jest pośrodku?
Wschód vs Zachód.
A kto jest pośrodku?

Niestety, całkowicie się z tobą Yury zgadzam. Co do interwencji NATO szczerze wątpię. A nasz największy sojusznik zza oceanu też raczej palcem nawet nie kiwnie. Chociaż to rejon bogaty w złoża manganu a przede wszystkim biegną tamtędy ropociągi, więc kto wie? Mam tylko nadzieję, że żadnemu z naszych "błyskotliwych" polityków nie wpadnie do głowy pomysł wysłania do Gruzji polskich wojsk. Biorąc pod uwagę ich (czyli polityków) "umiłowanie pokoju i demokracji" oraz chroniczną nienawiść do wszystkiego co rosyjskie, nie byłbym zaskoczony. I żeby było jasne: nie popieram rosyjskiej interwencji. Staram się być w miarę obiektywny. Koniec końców, najbardziej ucierpi i tak ludność cywilna. Jak wyczytałem, tu cytat, "Po wkroczeniu wojsk Federacji Rosyjskiej na tereny Gruzji w celu ochrony mieszkanców południowej Osetii, którzy w większości są obywatelami Rosyjskiej Federacji, trwają zaciekłe walki. Minister Spraw Zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow określił przyczynę ataku jako "potrzebę ochrony ludności rosyjskiej zamieszkującej Gruzję"." Jeśli się nie mylę, 17 IX 1939 roku wkroczyli na wschodnie tereny Polski pod podobnym pretekstem. Jedno jest pewne: nic dobrego z tego nie wyniknie...
edit: sorry, ale zapomniałem dodać wcześniej. A propos perspektywy oberwania przez nas atomówki lub dwóch. Czytałem swego czasu książkę pod tytułem "Xawras (albo Xavras) Wyżryn" (autora nie mogę sobie teraz przypomnieć). Była to alternatywna wizja historii, w której w 1920 Polska przegrała bitwę warszawską (czyli popularny "cud nad Wisłą" <- nie cierpię tego sformułowania) i przestała istnieć. Akcja utworu rozgrywa się jakoś w latach 80-tych lub 90-tych XX wieku, gdzie tytułowy pułkownik Wyżryn z Armii Wyzwolenia Polski (tak chyba nazywała się jego organizacja) prowadzi swoje komando na Moskwę, by zdetonować w niej ładunek nuklearny. Ma to być swoisty odwet za atomówki zrzucone a Kraków w czasie któregoś z wielu wcześniejszych powstań. Kawał solidnej lektury, miejscami bardzo okrutnej. Polecam jednak gorąco każdemu zainteresowanemu - brzmi cholernie prawdopodobnie.












