Len pisze:
Mimo wszystko, takie budynki są niepraktyczne. Mieszkaj sobie na samej górze a ziemię będziesz widział od święta. Zresztą to się wiąże z tyloma problemami i zagrożeniami, że moim zdaniem, nie warto
A ja sie bede upieral ze warto. Moze np. niektorzy wola bujac w oblokach bo twardy grunt juz im zbrzydl
. To zart oczywiscie. A tak serio, to z gory zjazd wcale nie bedzie taki dlugi bo wsiadziesz w pociag i jestes na samym dole. Tak, wlasnie pociag, a nie winda, bo ta bedzie zwyczajnie niepraktyczna, jesli w budowli bedzie mieszkac 700 tys. (!) ludzi. A poza tym np. na wys. 800 m beda parki, ogrody, sklepy, miejsca pracy itp. wszystko to dlatego, ze robi sie przeludnienie i trzeba ludzi troche "wywindowac". To sie zaczelo zreszta pod koniec XIX stulecia, kiedy wymyslono winde i wybudowano pierwszy budynek mieszkalny pow. np. 50m. Zreszta chyba w Nowym Jorku. Tak wogole ludzie mysleli wtedy podobnie jak ty i bali sie tych 100-metrowych "potworow"
. Zreszta ja wychodze z zalozenia ze niezadowoleni tworza postep.
Jest to dla mnie oczywiste, bo gdyby wszyscy byli sceptyczni to z drzewa bysmy nie zeszli, ew. z jaskini bysmy nie wyszli. Jak kto woli, nie wiem jak to tam bylo 2 mln lat temu w Afryce, jeszcze mnie wtedy na swiecie nie bylo
.
Len pisze:
200 pięter i będzie go budował Krauze.
W zyciu. 200 pieter to cos w okolicy kilometra wysokosci. Po pierwsze Krauze jest na to za biedny (zeby budowac cos takiego to potrzeba wieeelu dzianych inwestorow
), a po drugie Warszawa jest posadowiona na zbyt grzaskim gruncie i tak ciezki budynek po prostu wtopilby sie w ziemie. Dla porownania NY ma podloze granitowe i tam mozna spokojnie stawiac wielkie drapacze chmur.
Wigen pisze:
"Shalom Tower" (160m).
Co do tych "Shalom", to wiem ze ma powstac "Wiezowiec Gminy Zydowskiej" o wys. 207m