XBARTEKX pisze:
Bez kitu ale przesadzasz. TO JEST ALMA.
Aha. Czyli "nie przejmuj się, w Medunie dostaniesz łomot, bo TO JEST MEDUNA.".
Gdybyś to powiedział jako członek oddziału, moja odpowiedź byłaby jedna:
"Pakujesz manele, czy mam cię od razu rozwalić za defetyzm?"

XBARTEKX pisze:
Na kotach i cambrii straciłem 2 hp ;]
No to to rozumiem. Jakiś zabłąkany rykoszet, czy lekkie potknięcie... takie rzeczy nie spowolnią zespołu. Ale nie sytuacja, że po zdobyciu miasta mam cały oddział ciężko postrzelanych kandydatów na urazówkę w Cambrii. No chyba, że stać mnie na to, aby ich wysłać na leczenie (czytaj: mam drugi zespół ludzi w zapasie).
lukasamd pisze:
Nie przesadzajmy - sam niżej napisałeś 2 razy że czekasz aż wyskoczą zza rogu a to typowy przykład bezmyślności AI w Jaggedach
Skoro komputer tak głupio się zachowuje, to jego własny pech. Zaproszeń im nie wysyłam - sami podłażą

XBARTEKX pisze:
Pozatym zanim wyszkole samoobronę i naprawie rzeczy to już wszystko sie poprawi ;]
lukasamd pisze:
dla mnie przerwa w zajmowaniu miast na poziomie kilku dni to normalka (wolę sobie spokojnie wyszkolić samoobronę, naprawić sprzęt itp) więc nawet jak ktoś jest ranny to problemu nie ma
Panowie, nie zrozummy się źle. Nie mam nic przeciwko kilkudniowej pauzie, jeśli trzeba. Przy czym staram się, aby pauza nie była dłuższa, niż potrzeba dla zaprowadzenia w mieście sił samoobrony, które przynajmniej odeprą pierwszy atak. A sześciu ledwo żywych najemników raczej nie da rady jednocześnie skutecznie się leczyć i skutecznie naprawiać/szkolić/patrolować podejścia do miasta. Może nie gram w JA2 na czas, ale każda zmarnowana doba czasu gry wkurza.
lukasamd, czytając Twoje opisy wyposażenia dochodzę do wniosku, że obaj chyba myślimy o tym samym. Albo przynajmniej bardzo podobnym

XBARTEKX pisze:
Skoro tak to mógłby rzucić za róg kulki
. W końcu wtedy przerwanie bardziej prawdopodobne a przeciwnik to jeszcze łatwiejszy cel
.
Dobry pomysł
Zresztą już przeze mnie wypróbowany, nawet o tym pisałem 





