Cytuj:
A dla mnie zabijanie to zabijanie nie widze w tym żadnej różnicy.Dla czyjej flagi? To też nie robi mi żadnej różnicy ponieważ traktuję wojsko jako pracę.
Po jakimś czasie spędzonym na froncie nie miałbyś za dużych morale 
Cytuj:
Standartowy żołnierz obecnie ma pistolet "VIsta" czy jakoś tak. Nie dość ,że odparza łapy to jest strasznie niecelny lub się zacinać i w późniejszym okresie ropada się. A taki oficerek w bazie ma Glocka 19 którego nawet ani razu nie wyciągnie z kabury.. Były swego czasu momenty jak Polacy wyjeżdżali na patrol ,zostawiali Beryle w bazie i kupywali Ak-47 i wiadro amunicji na jakimś pobliskim bazarze. Kupywali tyle ile unieśli bo 120-150 naboi to nic.
Dokłądniej Wist-94. Vis był polskim pistoletem z II WŚ (porównywalny jakością do Colt'a 1911). Wróćmy jednak do Wista. Jego zawodność wynikała z nadmiernego zabrudzenia. Rozpadania i odparzenia rąk nie skomentuję, bo to kolejny mit typu "magazynki podczas strzelania nagrzewają się do niewyobrażalnych temperatur" (ktoś go musiał chyba za wylot trzymać
) . Zresztą dla jednych jest to pistolet zajebisty, dla innych do dupy. Niecelny? Strzelałeś z niego kiedykolwiek? Jeżeli nie, to nawet nie odpisuj.
Co do zamieniania broni... To nie Wietnam, że jest taka samowolka. Żołnierze muszą mieć kompatybilny kaliber z innymi kontyngentami i nie ma mowy o zmianie broni. Zresztą po co im więcej amunicji? Polacy nie biorą udziału misjach bojowych. Jedynie patrolowanie terenu. Zaatakowani odpowiadają ogniem i wycofują się.
Cytuj:
Wiesz, ja tam się nie dziwię takiemu podejściu. W kraju jest nieciekawie i co kolejny rząd, dowiadujemy się że każdy mówi: "chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze" i de facto nic się nie zmienia.
Cytuj:
Podejdźmy do tego z tej strony - jestem żołnierzem i mam umierać w obronie ojczyzny, w obronie naszego rządu... ANI MI SIĘ ŚNI! W obronie własnej i bliskich - owszem. Nie wiem czy jestem patriotą czy nie, ale wiem, że w Polsce zbyt ciekawej przyszłości nie ma, gdybym w przyszłości mieszkał zza granicą, los mojej ojczyzny byłby mi całkowicie obojętny. Taki świat, takie czasy - nie liczą się inni, liczę się JA.
Ja tam nie narzekam. Mam co jeść, jest się gdzie uczyć, stać mnie również na przyjemności...
Zresztą zagraniczny "raj" się kończy. Zachód przepełniony jest imigrantami ze wschodu, Afryki i Bliskiego Wschodu. Czasami się cieszę, że Polska nie jest tą Krainą mlekiem i mioddem płynąca, ponieważ zaraz zjawiła by się konkurencja w postaci innych narodów
.
Myślicie, że czemu w Polsce nie było ani jednego zamachu terrorystyczneggo, choć czynnie współpraujemy z US and A (pomijam teorie spiskowe)? Nasz kraj jest zbyt jednolity etnicznie, by potencjalni zamachowcy mogli się z asymilować z otoczeniem, czego nie można powiedzieć o krajach Zachodu.
Cytuj:
Patryiotyzm nie zapewni dobrobytu mnie i moim dzieciom.
Mi jednak pozwala chodzić z podniesioną głową. Mamy kraj na jaki sobie zasłużyliśmy (ty, ja i wszycy inni). Uciekanie do innego kraju do podczepianie się pod sukces danego narodu. Nigdy nie czuliście większej dumy i satysfakcji z wykonania dobrej roboty samemu
?