 |
| Sierżant |
 |
-
Posty:
260
-
Dołączył:
13.11.2009
|
Dopiero odkryłem tą grę, jej premiera w 2007 jakoś w ogóle mnie ominęła, bo wówczas (od końcówki 2006) katowałem Gothica 3 i przez jakieś pół roku nic więcej mnie nie interesowało Nawiasem mówiąc wtedy zrobiłem upgrade całego kompa tylko dla G3.
Potem słyszałem o 2W, ale cały czas wydawało mi się, że to gierka sieciowa (pokroju WoW), a mnie z przyczyn technicznych (brak dobrego łącza w tamtym czasie) pograć i tak by nie było dane. Jak pamiętam po G3 podchodziłem dwukrotnie do The Elder Scrolls 3ki (dali kiedyś w CDA z modami, kiedy już 4ka miała (mieć) premierę), ale zbyt rozległy świat i lekka monotonia spowodowały, że jej nie skończyłem. Potem jakiś czas katowałem TES 4: Obliviona, ale również nie dałem rady ukończyć. Za to całego Risena przeleciałem w 3 dni i... z braku innych produkcji o cRPG zapomniałem.
Z nudów odkopałem ostatnio 2W, ale nie bardzo wierzyłem że w PL mogli napisać dobre cRPG, więc nie spodziewałem się że pogram dłużej... cóż, gierka przerosła moje oczekiwania choć w sumie to prosty Hack and Slash. Mimo, iż do fabuły G3 brakuje jej mnóstwo, a z mechaniką walki Risena (bloki) również nie ma co konkurować, to ilością questów pobocznych i klimatem świata deklasuje G3, Risena i TES 4 razem wziętych. Świat jest dość spory, mam wrażenie (narazie się dopiero trochę rozejrzałem) że rozmachem dorównuje G3 i tak ładnych i dopracowanych landscapów dawno nie widziałem, w tym wszystkim mnóstwo miast, osiedli i ciekawych miejsc do zobaczenia.
A propos zwiedzania, to najlepiej... konno. Również walka z siodła (miecz 1H + tarcza, lub 2x 1H w zbroi pół płytowej) tak mi przypadły do gustu, że przemieszczam się praktycznie tylko w ten sposób, tzn. wszędzie gdzie da się wjechać (a na koniu można wjechać na takie zbocza że pieszo się wleść nie da ) i kłusem przebyłem już 287km, gdzie piechotą rąbnąłem 130km, a w pław zaledwie 19m - i nawet nie używam teleportów. W grze, inwentory herosa jest ograniczone wagą a potem przestrzenią którą zajmują różne przedmioty, koń ma dodatkową ładowność więc dłużej można kolekcjonować łupy wojenne.
Walka konno - ten aspekt twórcy 2W zaimplementowali znakomicie, nie ma to jak z siodła walnąć mieczem przez łeb, raz a dobrze - dla kontrastu w TES 4, gdzie już była możliwość podróży konno to do walki czy interakcji z otoczeniem trzeba było za każdym razem złazić z konia.
I co mnie najbardziej cieszy to nie doświadczyłem wywaleń do pulpitu, gra spokojnie chodzi na pełnych detalach, a sama gierka ładuje się błyskawicznie co trwa po kilka sekund (gram z patchem 1.6) i tu porównując do kilku minutowych loadów z G3 (z Community Patchem) mogę tylko pogratulować jakości kodu który napisali w Krakowie - gierce do pełni szczęścia wystarcza mój stary P4HT 3.0GHz, komp nie upgradowany od 4lat a i przecież technologicznie Prescott sięga do roku 2003, czyli procek z przed 7lat a gierka chodzi znakomicie co mnie zadziwia.
_________________
kogo by tu jeszcze sprać, no kogo... ? - Wojmił (brat księcia Mirmiła)
Ostatnio zmieniony 14 lip 2010 07:09 przez aszek, łącznie zmieniany 1 raz
|
|