krzyzak1122 pisze:
czy w najbliższej odsłonie JA 2 1.13 będzie zlikwidowany problem z cywilami i milicja?
Gram w 4870.
Wchodzisz w INI Editor i pod "Tactical Interface Settings" masz "allow_lazy_civilians".
Zmieniasz z "FALSE" na "TRUE" i cywile zamiast latać jak popaprani podczas walki (jak w czystym JA2 czy choćby Virtua Squad 2) będą grzecznie siedzieć z głową między kolanami (w każdym razie mi nie włażą pod lufy).
Jeżeli masz problem z biegającymi cywilami możesz też starać się walczyć w nocy, wieśniacy siedzą wtedy w chałupach i nie wybiegają na ulicę.
krzyzak1122 pisze:
jest możliwość korygowania poczynaniami zaprzyjaźnionej milicji - lecz są to działania bezskuteczne
True story.
Milicja stosuje taktykę wroga, czyli w liczbie siła i huzia na wroga.
Najlepiej wykorzystać chłopaków do automatycznego bronienia sektorów, a walk na ekranie taktycznym im oszczędzić.
Osobiście preferuję jedno z powyższych rozwiązań w razie ataku na sektor, w którym możemy stracić wielu milicjantów:
-Atak wyprzedzający na pobliską jednostkę przeciwnika: zanim rojaliści/lojaliści wlezą nam do sektora można ich zaatakować na przedmieściach i wyciąć w pień.
-Obrona sektora najemnikami: milicji dajemy przydział do innego sektora (nie zawsze możliwe), bronimy najemnikami. Minus jest taki, że wrogowie zwalają się na nas bardzo zwartymi grupami (inaczej niż przy naszym ataku, kiedy są rozproszeni) i prą jak hordy zombie, a w mieście zwykle brak pozycji obronnych.
-Obrona sektora milicją: najemników wycofujemy ręcznie (tj. przed atakiem nakazujemy się przemieścić do innego sektora), bądź nakazujemy wykonać odwrót podczas automatycznego rozstrzygnięcia bitwy (klikamy ikonę z facjatą najemnika). Minus jest taki, że musimy mieć odp. dużo milicji (minimum jeden pełen oddział, najlepiej więcej w sąsiednich sektorach, z czego minimum połowa niebieskich).
krzyzak1122 pisze:
to raczej sugestia a nie problem - przy ataku wroga na nasze miasto gdy będziemy się bronić - możliwość rozlokowywania milicji która by broniła danej pozycji na mapie bardzo by pomogła.
Sugestie najlepiej kierować do twórców moda.
Należy pamiętać, że milicja to z definicji oddziały wczesnej mobilizacji, tj. cywile z jakimś tam wyszkoleniem i sprzętem, gotowi zmobilizować się do walki w czasie minut.
Nie mają szkolenia wojskowego, nie są biegli w pracy zespołowej i nie posiadają silnie zdefiniowanego łańcucha dowodzenia.
Ciężko od nich oczekiwać zorganizowanego działania typowego dla armii zawodowej.