Len pisze:
Olinka pisze:
To albo wiekszosc albo tylko Kaczynscy, zdecyduj sie

Nie wiem czego tam nie rozumiesz, jedno nie wyklucza drugiego. Większość do której zaliczają się Kaczyńscy, proste.
Ja? Ja nie mam z tym problemu 
Ty taki niekonkretny jestes.
Najpierw piszesz:
Len pisze:
A który polityk to nie wielkie pieniądze? Z tego co wiem, większość z nich prowadzi własny biznes. A niektórzy z nich niemal całe życie trzymają dupsko na fotelu wartym płacę minimalną
a zaraz...
Len pisze:
w Polsce (Kaczyńscy)
tak jakby w Polsce tylko Kaczynscy siedzieli na fotelu i kase pobierali
I tu nie chodzi o brak zrozumienia u mnie tylko o zwrócenie Ci uwagi na Twoja niekonsekwencje i zaprzeczanie samemu sobie i to w zdaniu po zdaniu. Ty jak zdazyłam zauwazyc duza wage przykładasz do tych spraw u innych uzytkowników. I bynajmniej nei jestem zaskoczona.
U siebie najczesciej nie dostrzega sie tego co tak łatwo wytknac blizniemu.
Normalka 
Len pisze:
Palikot nie jest pierwszym, nie ostatnim i nie jedynym. Było i jest nawet sporo polityków, którzy jako zwykli nie wychylający się posłowie żyją z dużymi pieniędzmi. Każdy polityk musi regularnie rozliczać się z całego swojego majątku, wydatków i dochodów. Właśnie po to, żeby popołudniami nie prowadzili lewych interesów.
Palikot to zupełnie inny format polityka na dzisiejszej scenie politycznej. Co do oswiadczen majatkowych politykó nie bede sie wypowiadała.
Jezeli wierzysz, że ich zeznania podatkowe sa tym czym powinny byc to mnie pozostaje sie tylko usmiechnac.
Dodano: 05 paź 2010 11:31
GrU pisze:
Olinka pisze:
Dobrze jest gdy polityk ubiegajacy sie o jakies stanowisko mogace dac mu korzysci majatkowe najpierw wykaze sie własnymi dosc sporymi dochodami.
Tak sie praktykuje w USA co pozwala zminimalizowac działania na niekorzysc Stanu np.
Tam nie wybiera się bogatych dlatego że nie będą brali łapówek, bo im więcej zarabiasz tym więcej wydajesz, a im więcej wydajesz tym więcej potrzebujesz zarabiać, czy Polityk mający 3tyś miesięcznie czy 30 tyś miesięcznie czy weźmie czy nie zależy od człowieka. W stanach wybierają bogatych bo "bogactwo jest dowodem że potrafili skuteczne rządzić swoim życiem, co prowadzi do skutecznego rządzenia państwowego"
Rozmawiajac z amerykanami posiadam inne inforamcje ale niech Ci bedzie 
Bo i to racja i tamto. 
Oczywiscie dla Amerykanina sen o karierze w iscie amerykanskim stylu jest jak najbardziej realny wiec oni tego chca, pragna i to promuja.
Ale tak sobie mysle.
Inaczej do sprawy pieniedzy podchodzi człowiek, który ich nie miał az tyle a ineczej taki, który sie powiedzmy w tym obraca na codzien.
Nie dostaje nagle $$ w oczach i nie dewastuje gospodarki kraju w imie swojej korzysci tylko... tak zarzadza tym co sie zwie kura znoszaca złote jaja by na długo starczyło.
Czyli mysli przyszłosciowo.
ma plan lub go tworzy i modyfikuje.
Po to by wszystkim zyło sie lepiej juz nawet pozbywajac sie idealistycznych przesłanek i skupiajac sie tylko na tych twardych zasadach gospodarki.
Wszyscy odnosza z tego korzysc i to jest własnie to czym powinienzajac sie Rzad.