Wczoraj ją ukonczyłem i jak spojrzałem na statystyki to o mało nie spadłem z krzesła
Czas gry: 49h 52m 25s (i to nie wliczając load'ów). Procent przejścia gry: 42%
Gra jest z BioWare więc IMHO nie ma się co dziwić

Jak lubisz RPG, a widzisz, że zrobiło ją BioWare to bierz w ciemno. Takie moje nowe motto
Gra jest poprostu świetna - tysiące wrogów do zabicia(u mnie na koniec było 2144
Multum dialogów i zajebiście wciągająca i pełna zwrotów akcji fabuła.
Aktywna pauza, ciekawe postacie, humor, mnóstwo broni, pancerzy, czarów...
WideoRecenzja[ENG]: http://www.gametrailers.com/video/revie ... -age/58517
Trailer: http://www.gametrailers.com/video/sacre ... -age/57552
Teraz bardziej oficjalnie
Dragon Age: Origins to gra cRPG stworzona w całości przez studio BioWare. Dla kanadyjskiego dewelopera projekt ten stanowi powrót do korzeni, po tym, jak w 1998 r. firma zasłynęła w świecie kultowym Baldur’s Gate, a potem wsławiła się w gatunku role-playing takimi dziełami, jak Neverwinter Nights oraz Knights of the Old Republic.
Akcja Origins przenosi nas do umiejscowionego na kontynencie Thedas królestwa Ferelden. Kraina ta, zamieszkiwana przez ludzi, elfy i krasnoludy, stała się obiektem ataku Plagi, zarazy złożonej z najrozmaitszych potworów (balrogów, kościei, plagowilków itp.). By ochronić ludność przed złem, do obrony Ferelden zaangażowano najodważniejszych bohaterów, drużynę Szarych Strażników. Gracz ma za zadanie pokierować jej poczynaniami i poprowadzić do zwycięstwa w trwającej blisko 50 godzin kampanii.
Formacja składa się z czterech postaci. Jedną z nich użytkownik może samodzielnie wykreować, wybierając jej rasę, płeć, klasę (wojownik, łotrzyk lub mag) oraz pochodzenie. Ostatni z elementów decyduje o tym, w jaki sposób rozpocznie się przygoda, a także znajduje swoje odzwierciedlenie w dalszych etapach rozgrywki, złożonych z eksploracji krainy fantasy, rozmów z napotkanymi osobami i walk przy użyciu tradycyjnej broni białej oraz magii.
Jednym z najciekawszych elementów Dragon Age jest konieczność myślenia o konsekwencjach własnych decyzji. Prawie każda rozmowa z niezależnymi postaciami obfituje w rozmaite odpowiedzi, dzięki którym możemy nie tylko wykreować własną postać, ale i wpłynąć na otoczenie. Niejednokrotnie musimy także wybierać pomiędzy dwoma niezbyt optymistycznymi wariantami. Czasem oznacza to konieczność stoczenia potyczki nawet z członkami własnej drużyny, którym mogą nie spodobać się nasze pomysły.







Wszystko, byle by konsolowcy nie musieli myśleć 



