Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 564 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 38  Następna
Autor Wiadomość
Beowulf
Post : 17 lut 2010 13:41
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Tak, to "Capitaine Conan", świetny film i to zarówno pod względem realizmu przedstawienia działań wojennych (praktycznie bez walk w okopach), jak i przedstawianych problemów (dyscypliny, wpływu działań wojennych na zachowania ludzi po ich zakończeniu, pojęcia obowiązku i honoru), oto krótki fragment dla zainteresowanych:

https://www.youtube.com/watch?v=JvYWAfizI08


Beowulf - 8 pkt.
GrU - 3 pkt.
momo78 - 3 pkt.
mtl - 2 pkt.
nemrod - 2 pkt.
Olinka - 2pkt
Pavcio - 2 pkt.
ArtiR2 - 1 pkt
Jaahquubel - 1pkt
MiXB - 1pkt
Stridingshadow - 1 pkt
Wigen - 1 pkt
Zbychu - 1 pkt


*
 
Olinka
Post : 17 lut 2010 13:52
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Przegoniłes mnie po niemal całej filmografii I Wojny Swiatowej :)

oto zagadka, nie powinna byc trudna
Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


Ostatnio zmieniony 17 lut 2010 14:15 przez Olinka, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
Beowulf
Post : 17 lut 2010 14:03
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Shoot 'Em Up ? :D


*
 
Olinka
Post : 17 lut 2010 14:09
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Ogladałes?

Dodam jeszcze super pomysłowa marchewke
Obrazek

Beowulf - 9 pkt.
GrU - 3 pkt.
momo78 - 3 pkt.
mtl - 2 pkt.
nemrod - 2 pkt.
Olinka - 2pkt
Pavcio - 2 pkt.
ArtiR2 - 1 pkt
Jaahquubel - 1pkt
MiXB - 1pkt
Stridingshadow - 1 pkt
Wigen - 1 pkt
Zbychu - 1 pkt

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Beowulf
Post : 17 lut 2010 14:37
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Nie oglądałem, ale widziałem kiedyś zdjęcia z planu i wydawały mi się przedstawiać podobne sceny; ale pewności nie miałem, stąd znak zapytania na końcu.


*
 
Olinka
Post : 18 lut 2010 14:20
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


A film jakis zapodasz? :)

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Beowulf
Post : 18 lut 2010 15:16
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Coś taka niecierpliwa? Cytując pewną reklamę irlandzkiego piwa: "Good things come to those who wait".


Obrazek

Obrazek

Obrazek


*
 
Beowulf
Post : 19 lut 2010 10:47
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


I nic? Renesans, Włosi kontra Niemcy, kondotierzy, artyleria... ;)


*
 
Olinka
Post : 19 lut 2010 14:22
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


ni hu hu

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Beowulf
Post : 19 lut 2010 16:36
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


To może tak:

Ten oto gościu wzorując się na szwajcarskiej piechocie stworzył pewien typ niemieckiej piechoty (odpowiednio nazywany), którego apogeum istnienia przypada na wojny włoskie. Maszerował również na Rzym, ale, że wśród jego "ukochanych synów", którzy w tej kampanii tylko maszerowali i praktycznie nie walczyli rozeszła się pogłoska o zawarciu rozejmu, a że do tego zalegał im z żołdem (chociaż sam dołożył do interesu) to się mu zbuntowali, co przyprawiło go zawał, po którym wkrótce zmarł (chociaż na to złożyło się jeszcze kilka życiowych niepowodzeń). Wojska Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego zaś pomaszerowały na Rzym pod innym dowódcą (który z kolei zmarł w czasie zdobywania miasta) i miasto złupiły.


Obrazek


*
 
Olinka
Post : 19 lut 2010 19:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Rivières pourpres II – Les anges de l'apocalypse, Les

czyli

Purpurowe Rzeki II: Aniołowie Apokalipsy

???

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
Beowulf
Post : 19 lut 2010 20:16
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Olinka pisze:
Rivières pourpres II – Les anges de l'apocalypse

Że co?!


Scena przedstawiona na screenie poniżej przedstawia pogrzeb jednego z ostatnich najsławniejszych kondotierów swojej epoki, uznawanego powszechnie za pierwszą znaną ofiarę użycia "nowoczesnej" artylerii (chociaż termin "pierwsza ofiara" może być bardzo mylący); pochodził ze znanej włoskiej rodziny.
Obrazek

A za życia dowodził "Czarną Kompanią", która była uważana w swoim czasie za najlepszych żołnierzy państw - miast półwyspu apenińskiego, miała w swoich szeregach również pierwszych wzmiankowanych w źródłach konnych arkebuzerów.
Obrazek


*
 
momo78
Post : 19 lut 2010 21:17
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1415
  • Dołączył: 05.11.2007


Myślę, ze jeśli mimo podpowiedzi, nikt nie wie, powinieneś zmienić zagadkę.

_________________
I'm afraid.
I'm afraid, Dave.
Dave, my mind is going. I can feel it.
I can feel it. My mind is going. There is no question about it.
I can feel it. I can feel it. I can feel it.
I'm a... fraid.


*
 
Stridingshadow
Post : 20 lut 2010 09:52
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


'Il Mestiere delle Armii'/'The Profession of Arms"
Panie Beo, wprowadził nas Pan w błąd :P

Rzeczony kondotier to nikt inny jak Jan Medycejski/Giovanii de' Medici, zwany także Giovanni dalle Bande Nere (Jan Czarnej Opaski).
Rzeczywiście zginął od powikłań po zranieniu strzałem z falkonetu.
"Czarna Opaska" wzięła się z gestu, jakim było dodanie przez Giovanniego czarnego paska do własnych barw, na znak żałoby po śmierci Leona X (de facto swojego krewnego).
Konni arkebuzjerzy to jakaś fikcja. Przede wszystkim arkebuz to broń kołowa, a taka weszła do użytku dopiero po śmierci Giovanni'ego.
Za życia Giovanni'ego, typową bronią palną piechoty był muszkiet lontowy, broń długa i ciężka, wymagająca do użycia wykorzystania forkietu (fr. fourchette -widelec/widełki)
i niemożliwa do użytkowania z grzbietu konia (niemożność przeładowania i starannego wymierzenia).
Nawet kiedy do użytku weszły arkebuzy kołowe, stanowiły one ze względu na swą cenę broń możnych (a nie zwykłych żołnierzy).

Czarna Kompania jednak istniała, a jej jedynym dowódcą był Florian Geyer.

_________________
Obrazek


*
 
Beowulf
Post : 20 lut 2010 14:38
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 128
  • Dołączył: 20.12.2008
  • Skąd: Kozienice/Kraków


Stridingshadow pisze:
'Il Mestiere delle Armii'/'The Profession of Arms"



Odpowiedź jak najbardziej poprawna Panie Striding, ale odnosząc się do pozostałej części Pańskiego posta :P


Stridingshadow pisze:
Panie Beo, wprowadził nas Pan w błąd :P

Rzeczony kondotier to nikt inny jak Jan Medycejski/Giovanii de' Medici, zwany także Giovanni dalle Bande Nere (Jan Czarnej Opaski).
Rzeczywiście zginął od powikłań po zranieniu strzałem z falkonetu.
"Czarna Opaska" wzięła się z gestu, jakim było dodanie przez Giovanniego czarnego paska do własnych barw, na znak żałoby po śmierci Leona X (de facto swojego krewnego).


Jak najbardziej poprawnie, chodziło mi o Jana z rodu Medyceuszy

Stridingshadow pisze:
Konni arkebuzjerzy to jakaś fikcja.


Stosuje się: arkebuzerzy (od użycia broni - arkebuza, nie jakiejś arkebuzji - arkebuzjer to spolszczone arquebusier, niepoprawne)

To nie fikcja:
http://www.myarmoury.com/feature_armies_italy.html - chociaż tutaj brak źródeł, podobnie:
http://www.myarmoury.com/feature_armies_spanish.html

http://gonsalvo.com/reports/benvenuto.html (po stronie hiszpańskiej)

http://books.google.pl/books?id=z2FRzcz ... rs&f=false


http://books.google.pl/books?id=neUKEva ... rs&f=false

także:
http://durecu.blogspot.com/2010/01/wall ... unted.html

wikipedia podaje źródło powołując się na informację o uczestnictwie konnych arkebuzerów w bitwie mającej miejsce w 1547 roku, więc również zapodam linkiem:
http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Pinkie_Cleugh
także:
http://www.search.com/reference/Battle_of_Ravenna

także (chociaż inny okres czasowy)
http://books.google.pl/books?id=3U0jcLj ... rs&f=false

tutaj jakiś polski słowniczek, ale wyskoczył mi po wpisaniu w google konni arkebuzerzy, żeby i jakieś polskie źródło było, więc poprawności nie sprawdzałem:
http://uzbrojenie.webpark.pl/slowniczek.htm

tutaj także:
http://books.google.pl/books?id=sCnyIzi ... rs&f=false

W ostatnim linku na dodatek zaczepiają o jeszcze jedną kwestię, o której za chwilę. Wiem, że użycie "długolufowej" broni palnej kojarzy nam się z piechotą, ale tak nie było. Niestety, w związku z moją przeprowadzką do "stolycy" praktycznie wszystkie książki na ten temat zostawiłem w domu, jeśli jesteś zainteresowany to przy mojej najbliższej tam wizycie mogę zgarnąć kilka pozycji.

Jeśli zaś jesteś zwolennikiem e-booków, to możesz poszukać takiej pozycji, zdaje mi się, że gdzieś widziałem (aczkolwiek nie wiem jak z legalnością, oczywiście nie zachęcam do kradzieży własności intelektualnej): Weapons and Warfare in Renaissance Europe: Gunpowder, Technology, and Tactics
popełnione przez Berta S. Halla.

Stridingshadow pisze:
Przede wszystkim arkebuz to broń kołowa, a taka weszła do użytku dopiero po śmierci Giovanni'ego.
Za życia Giovanni'ego, typową bronią palną piechoty był muszkiet lontowy, broń długa i ciężka, wymagająca do użycia wykorzystania forkietu (fr. fourchette -widelec/widełki)
i niemożliwa do użytkowania z grzbietu konia (niemożność przeładowania i starannego wymierzenia).
Nawet kiedy do użytku weszły arkebuzy kołowe, stanowiły one ze względu na swą cenę broń możnych (a nie zwykłych żołnierzy).


To właśnie kwestia druga, którą rozwiążemy po kolei. Na początek termin "broń kołowa". Przyjmuję, że chodzi tutaj o broń z zamkiem kołowym, tak to prawda, arkebuzy były wyposażone w zamki kołowe, ale stało się to stosunkowo późno ze względu na (relatywne) skomplikowanie mechanizmu takiego zamka i ilość zakładów (manufaktur) je wykonujących. Faktycznie, broń wyposażona w taki zamek była początkowo przywilejem możnych, ale już od XVI wieku użycie arkebuzów z zamkami kołowymi stawało się coraz bardziej powszechne. W XVII/ XVIII w (chociaż arkebuz w tym czasie był coraz bardziej wypierany przez muszkiet) użycie arkebuzów z zamkami kołowymi było codziennością. Pierwsze natomiast arkebuzy wyposażone były w zamki lontowe (jak większość broni palnej do XVI w.); nawet w wojnach prowadzonych przez Hiszpanię w XVII w., chociaż zreorganizowane tercios posiadały w swych szeregach zarówno arkebuzerów, jak i muszkieterów, część arkebuzów wyposażonych było w zamki lontowe (muszkietów zresztą też).

W czasach Giovanni'ego De'Medici muszkiety dopiero powoli wchodziły na uzbrojenie piechoty i były traktowane jako broń "specjalistyczna", o podobnym zasięgu strzału jak arkebuz, jednak ze względu na większą średnicę lufy (celowo nie używam tu pojęcia kaliber), a co za tym idzie wielkość i masę wystrzeliwanego pocisku posiadały większą zdolność przebijania pancerzy (wraz z rozwojem muszkietu oczywiście zwiększał się ich zasięg i celność). Wbrew powszechnie krążącym opinią źródła nie podają, żeby muszkiety były celniejsze od współczesnych im arkebuzów, chociaż istnieją wzmianki o niezwykłej celności muszkieterów hiszpańskich (a także np. strzelców kozackich, w porównaniu do innych nacji (ale kozacy uzbrojenia nie mieli jednolitego). Muszkiet w większej ilości na polach bitew zagościł dopiero po ca. 1550 roku, ale do około 1660 roku w niektórych armiach więcej było arkebuzerów, niż muszkieterów (powołując się na chociażby na skład wzmiankowanych już hiszpańskich tercios, chociaż np.Szwedzi i Francuzi rozwijali muszkiety - ale to dopiero połowa XVII wieku, więc ponad 100 lat po śmierci Giovannie'ego z Medyceuszy)
Przykładowy skład tercii hiszpańskiej z epoki wojen włoskich (100 lat przed utworzeniem francuskich jednostek muszkieterów):
http://www.militar.org.ua/militar/hm/hi ... pavia.html - jak widzimy tylko arkebuzerzy, podobnie i w innych nacjach (przypominam, że muszkiety w europie zachodniej rozpropagowali właśnie Hiszpanie (niestety, najlepsza strona dotycząca zarówno tercios jaki i bitew, w których uczestniczyli jest obecnie niedostępna, jeśli znasz hiszpański to o XVI/XVII w. wojskowości trochę tutaj: http://www.tercios.org/).

Arkebuzy rozwijały się równolegle do muszkietów, chociaż w nieco innym kierunku, ale istnieją arkebuzy XVII w., które również używane były z forkietem. A forkiet do muszkietu był potrzebny, ze względu na to co pisałem powyżej, dużą lufę (ze względu na znane w europie techniki obróbki materiału lufa u dużej średnicy musiała mieć sporą grubość, żeby wytrzymać strzał - a co za tym idzie miała sporą wagę), pierwsze muszkiety bardziej przypominały ręczną artylerią polową.
Muszkiety w XVI w. również posiadały zamki lontowe w zdecydowanej większości, później kołowe, a także skałkowe. Pierwszymi użytkownikami takich nowinek technicznych byli oczywiście możni, którzy byli najbogatszymi klientami rzemieślników, ale broń palna (niezależnie od typu) z zamkami nowych typów, wraz z upowszechnianiem się nowych sposobów obróbki materiałów i znajomością procesów technologicznych stawała się z czasem coraz bardziej popularna i używana na szeroką skalę przez "zwykłych" żołnierzy (jak raczyłeś ich określić). Oczywiście zależało to czasem od zasobności skarbca państwowego, ale także od indywidualnego bogactwa żołnierza.

Podsumowując powyższy wywód - zarówno arkebuzy, jak i muszkiety były pierwotnie (i przez długi czas) wyposażane w zamek lontowy; w czasach, o których piszemy (i o których opowiada akcja filmu) to właśnie arkebuzy były rozpowszechnioną bronią palną (i dalej relatywną nowością jeśli chodzi o taktykę ich użycia na polu walki), muszkiety dopiero się pojawiały i to w bardzo znikomej ilości. Z ciekawostek można dodać, że to polakom za panowania Stefana Batorego przypisuje się wprowadzenie ładunków będących prekursorami nabojów złożonych - zarówno ładunek prochowy, jak i kula znajdowały się w papierowej tulejce, która służyła jednocześnie jako przybitka - zawiązany koniec takiej tulejki najczęściej odgryzano i gotowy nabój wsuwano do lufy i ubijano.

Idziemy dalej:
Stridingshadow pisze:
Przede wszystkim arkebuz to broń [...]
i niemożliwa do użytkowania z grzbietu konia (niemożność przeładowania i starannego wymierzenia).


No to akurat jest, za przeproszeniem, wierutną bzdurą. Czego dowodzi chociażby to, że konni arkebuzerzy (co można znaleźć w podanych przeze mnie źródłach internetowych, zwłaszcza udostępnionych e-bookach) byli używani przez praktycznie 200 lat. Co miałoby być przeszkodą w strzelaniu z konnego grzbietu? Zamek kołowy? Stosowano wiele broni o krótszej lufie z zamkiem kołowym do strzelania z końskiego grzbietu, można znaleźć takie przedstawienia na wielu rożnego rodzaju ówczesnych rycinach. Długość broni i niemożliwość wymierzenia? Od czasów wojny północnej po wojny napoleońskie (i nawet trochę później) używano w dużych ilościach kawalerii posługującej się bronią o długiej lufie (aczkolwiek krótszej od analogicznej broni piechoty). Jeśli chodzi o niemożliwość wymierzenia, to kwestią jest tu brak przyrządów celowniczych; w pewnym okresie nie stosowano ich w ogóle, a celowano wzdłuż lufy. To była zarówno bolączka piechoty, jak i kawalerii; aczkolwiek koń jest mniej stabilną platformą strzelecką, ale rekompensowano to oddawaniem strzałów z bliższej odległości, co było możliwe dzięki większej mobilności, jaką koń zapewniał. Owszem, przeładowanie było problematyczne, stąd specyfika użycia takich konnych jednostek, ale nie czyniło ich użycia niemożliwymi, bynajmniej. Z czasem wykształcił się z arkebuza tzw. caliver (chociaż niektórzy uważają go za podtyp arkebuza), lżejszy, z przeznaczeniem właśnie do użytku dla konnych, ale rozwinięcie tego tematu byłoby zbyt daleko idącą dygresją.

Ale przyznam, że konni strzelcy do pierwszej połowy XVI wieku nie stanowili zwykle więcej niż 25% jednostek strzelających (w starciach dużych mas wojsk zwykle o wiele mniej), stąd ich stosunkowo mała popularność i jak widzę, nieświadomość ich istnienia. Warto tu nadmienić, że użycie kawalerii wyposażonej w broń palną czasami było podobne do użycia późniejszych dragonów (czyli schodzą z koni do strzału - mobilna piechota), ale konni strzelcy wypełniali swoją rolę takżę nie schodząc z końskiego grzbietu.

Kolejna sprawa to
Stridingshadow pisze:
Czarna Kompania jednak istniała, a jej jedynym dowódcą był Florian Geyer.

Czarna kompania, która została utworzona przez Floriana Geyera (o ile pamiętam istnieją spory na temat faktycznego dowódca, ale w to nie będę się wgłębiał, jeśli masz jakieś szersze informacje na ten temat to będę wdzięczny za ich udostępnienie/wskazanie) nie walczyła w ogóle w wojnach włoskich (chociaż istniała w tym czasie), a tym bardziej nie znalazła się na terenie półwyspu apenińskiego.

Stridingshadow pisze:
Rzeczony kondotier to nikt inny jak Jan Medycejski/Giovanii de' Medici, zwany także Giovanni dalle Bande Nere (Jan Czarnej Opaski).
Rzeczywiście zginął od powikłań po zranieniu strzałem z falkonetu.
"Czarna Opaska" wzięła się z gestu, jakim było dodanie przez Giovanniego czarnego paska do własnych barw, na znak żałoby po śmierci Leona X (de facto swojego krewnego).


Tutaj nie wiem, czy tłumaczysz jego przydomek, żeby przybliżyć fragment biografii tego kondotiera innym uczestnikom konkursu; czy też dlatego, że przyjąłeś założenie, że przetłumaczyłem Bande Nere na wzmiankowaną "Czarną Kompanię"? W dyskusjach zwykłem zakładać znajomość tematu i erudycję mojego rozmówcy na przynajmniej takim poziomie, jaki sam chciałbym posiadać, chyba, że moja znajomość rozmówcy i/ lub jego wypowiedzi świadczą inaczej, dlatego ten drugi powód jest dla mnie krzywdzący, o ile mój domysł jest prawdziwy.

Wyjaśniając - powszechnie uważa się, że wojska dowodzone przez niego faktycznie zaczęły nosić czarne sztandary po śmierci papieża Leona X (który nota bene również nazywał się Giovanni de'Medici, ale pochodził ze starszej gałęzi rodu Medyceuszy), ich dowódca, Giovanni de'Medici, również przywdział czerń (o dodaniu czarnego paska do herbu nie znalazłem źródeł, ale też niespecjalnie mnie to interesowało, skoro znasz to możesz podać, z chęcią rzucę okiem; w heraldyce raczyło się tak znaczyć bękartów; a jeśli zakładano czarne opaski na znak żałoby to tylko na pewien okres czasu), od której wziął się jego przydomek. Z kolei inne źródła (znaczna część opracowań anglosaskich) podają, że jego żołnierze czernili zbroje już od dłuższego czasu, czarne sztandary zaczęli zaś używać dopiero po śmierci swojego dowódcy. Natomiast na temat jego Czarnych Kompanii polecam lekturę:
http://ehr.oxfordjournals.org/cgi/pdf_e ... II/495/243
http://www.encyclopedia.com/doc/1G1-147914329.html
http://www.thefreelibrary.com/The+Black ... 0147914329

Są to fragmenty pochodzące z tej książki:
http://www.edizioniplus.it/italiano/Asp ... dlibro=274

Sam Giovanni de'Medici dowodził nie tylko Czarnymi Kompaniami ale innymi wojskami również, a i jego Czarne Kompanie były pod rozkazami innych dowódców, ale Czarna Kompania, która zamieściłem w o podpowiedzi do pytania jest jak najbardziej prawdziwa.

Mam nadzieję,że powyższe wyjaśnienia wystarczą na potwierdzenie, że jednak w swoich podpowiedziach w błąd nie wprowadziłem, a wprost przeciwnie.
Tak czy inaczej punkt dla Stridingshadow'a, cieszę się, że ktoś znalazł poprawną odpowiedź, do obejrzenia filmu zachęcam, bo jest dość wierny historii i praktycznie bez efektów komputerowych (chyba, że dla uzyskania określonej tonacji kolorystycznej poszczególnych kadrów, ale wątpię, aby to miało miejsce)

Zainteresowanym tematem wojen włoskich polecam:
http://www.librarything.com/talktopic.php?topic=23717



Beowulf - 9 pkt.
GrU - 3 pkt.
momo78 - 3 pkt.
mtl - 2 pkt.
nemrod - 2 pkt.
Olinka - 2pkt
Pavcio - 2 pkt.
Stridingshadow - 2 pkt
ArtiR2 - 1 pkt
Jaahquubel - 1pkt
MiXB - 1pkt
Wigen - 1 pkt
Zbychu - 1 pkt


Ostatnio zmieniony 20 lut 2010 17:29 przez Beowulf, łącznie zmieniany 3 razy

*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 38  Następna