Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę   1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Samir
Post : 02 lis 2009 19:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 26
  • Dołączył: 02.11.2009
  • Skąd: podkarpacie


Temat w którym każdy mógłby opisać ciekawe zdarzenie z JA2 : wildfire.

Ostatnio po zakupie PLAY-a rozpocząłem po raz kolejny swoja przygodę z Arulco. Słyszałem że troszke podwyższyli poziom trudności. To na rozeznanie wrzuciłem nowicjusza i poszedłem zrobić mały sparing przypominający jak "jak to się robiło". Więc wylądowałem swoim imp-em w omercie tradycyjnie choć w troszkę innym miejscu niż w podstawce i sobie idę cichaczem do chatki na pd-zach od resp-a aby przyczaić się i poobserwować wygląd nowej mapki. Parę kwadracików przed drzwiami gra się zatrzymała - tura wroga, widzę stojącą sylwetkę PO DRUGIEJ STRONIE PUPLITU (ledwo co mnie dostrzegł zapewne) broń wystrzeliła, pocisk poleciał centralnie w moją głowę zadał mi 92 hp, dodatkowo straciłem 32 inteligencji. DEAD i GAME OVER. Zbierałem się dosłownie minutę bo tak mi kopara opadła. Domyślałem się że będzie trudniej no ale na dzień dobry head shot od zwykłej milicji. Na szczęście potem jak już zacząłem grać standardowym składem wszystko wróciło do normy i ten początek to tylko nieszczęśliwy wypadek przy pracy ;)


*
 
lukasamd
Post : 03 lis 2009 15:50
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


U mnie kilka ciekawych momentów wyglądało mniej-więcej tak:

Najemnik skrada się gdzieś... idzie... idzie... cicho... JEEEEB!
Mina...
Po chwili zbiegowisko przeciwników i leci na IMPa ich huraganowy ogień.
W JA2 nie było czegoś takiego jak "pole minowe". W Wildfire zdarzają się względnie często, a ja lubię oszczędzać na umiejętności rozbrajania i wykrywania jakichkolwiek materiałów wybuchowych.


*
  WWW
Stridingshadow
Post : 03 lis 2009 15:51
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


lukasamd pisze:
a ja lubię oszczędzać na umiejętności rozbrajania i wykrywania jakichkolwiek materiałów wybuchowych.

Możesz się zdobyć na wydatek i zakup wykrywacza metalu (:

_________________
Obrazek


*
 
lukasamd
Post : 03 lis 2009 15:53
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


No później nie miałem wyboru, musiałem się nauczyć mieć go zawsze przy sobie, w szczególności w jakichkolwiek podziemiach :D

Drugie zdziwienie było gdy zobaczyłem bazę wojskową pod Chitzeną... a po chwili IMP oberwał w głowę od niewidocznego przez moich najemnikow przeciwnika za jakieś 200 HP... oczywiście MSG90.


*
  WWW
Samir
Post : 03 lis 2009 20:09
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 26
  • Dołączył: 02.11.2009
  • Skąd: podkarpacie


No ja pamiętam jak travorem wylądowałem i zacząlem lookać tradycyjnie okolice to w samym sektorze startowym wyskrobałem spod budynków 10 min przeciwpiechotnych. Od razu miło mi sie zrobiło :D


*
 
Loucipher
Post : 04 lis 2009 14:57
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 148
  • Dołączył: 16.08.2007


To mi się właśnie podoba w mapach Wildfire.
Miasto wygląda jak... cóż, miasto. A nie wiocha z kilkoma losowo rozrzuconymi szopami. W takiej Cambrii czy Grumm to prawie się można zgubić! O Medunie... nawet nie wspomnę.
Kopalnia... no, to ja rozumiem. Porządny budynek sprawiający mocno industrialne wrażenie. Generatory, wirówki, duży magazyn, pełno beczek z paliwem i skrzyń z wyposażeniem - od razu widać, że tu się wydobywa kruszec. W zwykłym JA2 był rozchwierutany barak dla załogi i dziura w skale. Legowisko dla niedźwiedzi, a nie kopalnia!
Wyrzutnia SAM w końcu wygląda jak pełnokrwista baza wojskowa, a nie jakiś podszyty wiatrem barak obstawiony losowo rozrzuconymi koziołkami i zagrodzonym placem dla SAMów. W normalnym JA2 zawsze się zastanawiałem, z czym się łączy droga prowadząca spod bazy SAM w Drassen, skoro wokół wszędzie bagno... i jak wobec tego dostarczają rakiety. A w Wildfire jest pomost od strony wody. I już wiem, po co.
Baza wojskowa to już w ogóle full wypas. Zasieki, plot, reflektory, pole minowe... Jesus K. Rist... toż to obóz koncentracyjny. Wejście na głośno odpada - zrobią mielonkę z każdego składu, który spróbuje wjechać na rympał. Trzeba kombinować... i to jak!
A te pola minowe rozrzucone po zwykłych sektorach... no, to już w ogóle zwala z nóg. Jak mi kiedyś mina położyła najemnika, który właśnie rozwalił kilku wrogów idąc przez jakiś zwykły sektor... to szczękę zbierałem z podłogi 5 minut. A potem zainwestowałem w detektor metali. Bo w sektorze startowym to miny znalazłem szybko, choć za pierwszym razem też się nielicho zdziwiłem... w zwykłym JA2 tego nie było!
Jednym z fajniejszych momentów było, jak niedaleko Drassen IMPa, Irę i Dimitri (szli po Skyridera i akurat odpoczywali) napadł patrol żołdactwa. IMP wytłukł połowę składu przeciwnika... jedną celną serią w "beczkę z wybuchówką", która leżała sobie niedaleko szopy, a za którą chowała się spora grupa wrogów... wybuch załatwił ich wszystkich.

_________________
Loucipher

"Fight for freedom, kill for cash, play for fun."


*
 
Stridingshadow
Post : 04 lis 2009 15:07
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Samir pisze:
No ja pamiętam jak travorem wylądowałem i zacząlem lookać tradycyjnie okolice to w samym sektorze startowym wyskrobałem spod budynków 10 min przeciwpiechotnych. Od razu miło mi sie zrobiło :D


Problem jest wtedy, kiedy próbujesz przejść przez ogrodzenie niepostrzeżenie, a wszędzie wokół są miny, co z tego że Twój saper widzi je wszystkie, skoro cały czas udzielasz tylko zezwoleń na ustawienie niebieskiej flagi :P
Dojście do płotu to droga przez mękę...
Pamiętam jak grając w Wildfire v1.13, próbowałem nocą zrobić IMP'em ciche wejście do bazy w J:13 Alma (strzelnica) i zrobić tam porządek za pomocą systemu Calico + ACOG 4x + Insight LAM 200 + Tłumik. Niestety, zanim dotarłem do ogrodzenia z bazy wysypała się banda żołnierzy (mieli przyjemność z resztą mojego oddziału przyczajonego w mroku przy wejściu do bazy).
Na początku było ich tak wielu że przyparli mnie do muru, trupy były wszędzie, 5 osobowy oddział zabił niemal 20 wrogów w obronie na otwartym terenie.
Tak czy owak, tego dnia zginęło tam 55 żołnierzy armii Arulco (z czego 33 w głównym starciu przy wejściu do bazy i podczas kontrataku mojej drużyny a 22 podczas czyszczenia bazy i obrony przed posiłkami).
Najemnicy zatrzymywali się co krok zauważając kolejną stertę zdobycznego sprzętu.

_________________
Obrazek


*
 
Samir
Post : 04 lis 2009 22:54
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 26
  • Dołączył: 02.11.2009
  • Skąd: podkarpacie


Kolejnym ciekawym momentem w Wildfire było to że idąc na Chitzene zaszedłem na farmę pooglądać. Jakież było moje zdziwienie że w momencie przekroczenia progu stodoły (z balami słomy i nic więcej !) wszyscy cywile zrzucili się na mnie "zagranatowali na śmierć cały oddział" który nie był przygotowany bo byłem po prostu przyzwyczajony że zwiedzanie jest dozwolone. No i się przeliczyłem xD


*
 
wierzba
Post : 17 lut 2010 14:44
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 209
  • Dołączył: 06.02.2010
  • Skąd: Legnica


to byli ludzie kingpina i w tej stodole poza słomą była pewnie marycha. tez tak mialem tylko ze najpierw w stodole włączył sie alarm


*
 
deidrannarulez
Post : 24 lut 2010 18:47
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 135
  • Dołączył: 21.07.2009


Ludzie kingpina zawsze mają imiona, miałem to samo i to są po prostu zdolni do walki cywile, gdzieś już była o tym mowa którzy są jacy i jak to odróżnić.

_________________
"Nie chodź utartymi drogami, bo się pośliźniesz"


*
 
Ming
Post : 24 lut 2010 19:57
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 153
  • Dołączył: 08.09.2008
  • Skąd: Staszów


Najlepiej najpierw wybić ludzi Kingpina w San Monie, bo potem jak wejdziesz do sektora w którym są jego ludzie, (jak ty ich, albo oni cebie zobaczą to od razu jest tura przeciwnika, albo twoja, jak masz samoobronę to oni zawsze kogoś wypatrzą) i wiesz z kim masz doczynienia ;)

_________________
Obrazek


*
 
wierzba
Post : 03 mar 2010 13:32
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 209
  • Dołączył: 06.02.2010
  • Skąd: Legnica


nie mowie o tych co kingpin ich nasyla tylko o cywilach umoczonych w narkotykach kingpina


*
 
deidrannarulez
Post : 04 mar 2010 18:56
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 135
  • Dołączył: 21.07.2009


Pamiętam jak kiedyś strzelałem z moździerza na oślep, to dobry sposób na odszukanie pojedynczych wrogów (jak dobrze trafi to wtedy słychać oooo, aaaach, uuuuoooaaaa itp.), tyle że nie spojrzałem że najemnik stoi pod dachem, pocisk doleciał możliwie najwyżej, zaczął się przemieszczać wzdłuż dachu tuż pod nim by na koniec wybuchnąć na jego krawędzi... Wszelkiego rodzaju wybuchy ranią w jaggedzie trójwymiarowo więc można to wykorzystać podczas walki do atakowania przeciwników pod dachami. Żeby post miał sens to dopowiem że jak się już zorientowałem że jestem pod dachem to oczywiście przemieściłem najemnika na wolny teren i stamtąd już sobie strzelałem.

_________________
"Nie chodź utartymi drogami, bo się pośliźniesz"


*
 
Ming
Post : 04 mar 2010 19:48
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Plutonowy
Plutonowy
  • Posty: 153
  • Dołączył: 08.09.2008
  • Skąd: Staszów


Weług mnie nie warto marnować cennych pocisków moździerzowych na piechotę bo lepiej jest je wykorzystać na czołgi w Medunie i jej przedmieściach. Chyba, że dla rozrywki sobie postrzelać, albo dle zabawy ;) No chyba, że nie mamy wyjścia to jak najbardziej na piechote.

_________________
Obrazek


*
 
deidrannarulez
Post : 05 mar 2010 11:36
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 135
  • Dołączył: 21.07.2009


Trafiłem kiedyś na oddział który stał w zwartym szyku kilkunastu ludzi, jeden koło drugiego, to było w nocy więc może się bali poruszać? Nie wiem dlaczego tak było ale moździerz przydał się bardzo... Po za tym na całej planszy jest sporo pocisków moździerzowych i nie ma sensu ich targać ze sobą ani się po nie wracać, dobrze jest czasami postrzelać. A czołgi da się bez problemu zwykłym granatem ręcznym rozwalić jak wpadnie pod czołg.

_________________
"Nie chodź utartymi drogami, bo się pośliźniesz"


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   1, 2, 3  Następna


cron