Shadow no cóż jak sama nazwa wskazuje jest bezszelestny, jest świetnym cichym zabójcą, ale cieńko strzela serią.
Nauczyłem sie jednak obchodzić bez niego, natomiast to że pracuje sam, no, no Shadow - w Critical Edge zaoraliby cię żywcem.
Lecz na 99% jest nieodłącznym elementem mojego oddziału. A ten 1% to już kwestia mojego nastroju.








ojoj coś Solid Snake z MGS ma sobowtóra, i do tego Nie lubię jego stylu a on mojego, i po uścisku dłoni chce wyprać mnie z kasy 



