Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1670 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 112  Następna

W najbliższych wyborach swój głos oddam na
Czas głosowania minął 10 paź 2007 20:16
Prawo i Sprawiedliwość (PiS) 8%  8%  [ 1 ]
Platforma Obywatelska (PO) 69%  69%  [ 9 ]
Lewica i Demokraci (LiD) 8%  8%  [ 1 ]
Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) 8%  8%  [ 1 ]
Liga Polskich Rodzin (LPR) 8%  8%  [ 1 ]
Samoobrona 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 13
Autor Wiadomość
nemrod
Post : 05 lis 2008 15:02
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 603
  • Dołączył: 28.07.2006


Dzisiaj doszlo do historycznego wydarzenia i mysle, ze nie sposob o nim nie napisac. Otoz pierwszy raz w historii mamy niebialego prezydenta USA, a mianowicie Baracka Obame. Cale wybory, to bylo wydarzenie bez precedensu, bo byly najdluzsze, pochlonely najwiecej pieniedzy i kandydaci byli naprawde nietypowi. Z cala historia zbiegl sie kryzys gospodarczy, ktory powaznie uszkodzil amerykanska gospodarke i mial niemaly wplyw na niektore kraje europejskie. Jak wiadomo (choc moze nie dla wszystkich), to, kto zamieszka w Bialym Domu ma wplyw na caly swiat, bo USA jest panstwem, ktore ma na caly swiat wplyw. Na Polske rowniez, bo my do sojusznikow USA nalezymy. Czy ten czlowiek bedzie w stanie uporac sie z zarzadzaniem najwazniejszego kraju na swiecie i czy poradzi sobie z kryzysem skostnialego systemu finansowego oraz zarysowujacymi sie na nowo konfliktami politycznymi i religijnymi. Zobaczymy. Barack Obama za haslo przewodnie swojej kampanii dal potrzebe zmian. Oby tylko byly to zmiany na lepsze i nie tylko w Ameryce, bo jako mocarstwo wtykajace nos w rozne sprawy na calym swiecie musza podolac zadaniom, jakich sie podjeli.


*
 
Len
Post : 05 lis 2008 15:10
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


To nie moje wybory ale popierałem McCaina. Jest bardziej wiarygodnym człowiekiem, on już pokazał, co potrafi i spisał się. A Obama? Dobre przemówienia to na razie chyba jedyna znana jego zaleta, która naprawdę może się przydać, kiedy już zamieszka w Białym Domu.

Problem w tym, że z czasem ludzie przestaną słuchać jego gadania a będą chcieli faktycznych zmian. A ja mam wątpliwości czy naprawdę ich dokona, choć mogę się mylić. Teoretycznie w USA jest to prostsze niż w Polsce. U nas każdy naobiecuje, a jak już wygra to napotyka taki bałagan, że musiałby najpierw naprawić cały system.


*
  WWW
nemrod
Post : 05 lis 2008 16:53
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 603
  • Dołączył: 28.07.2006


Ja mysle, ze lepiej ze to Obama zostal prezydentem, bo jest mlody i nie tak zwiazany ze starymi ukladami (bo nie oszukujmy sie, uklady sa wszedzie, bez nich nie ma mowy o istnieniu zadnego rzadu). Ludzie mowia, ze brak mu doswiadczenia, choc juz od 20 lat udziela sie spolecznie. To, ze nie bedzie tak twardo rzadzil, jak zrobilby to Mccain jest oczywiste. McCain to zolnierz i dla nie go najlepiej rozwiazac kazdy problem z pomoca armii. Mysle jednak ze historia nauczyla nas, ze lepiej z armiami to sie nie wychylac, bo zawsze prowadzi to do dlugich konfliktow. Wojne ludzie maja we krwi i nigdy nie przestaniemy sie zabijac, ale mozna sie postarac o ograniczenie dzialan, a nie ich eskalacje, co Obama bedzie preferowal.

Tam Len, tez sa brudy, ktore trzeba posprzatac, ale po starych zawsze pojawia sie nowe. Tak to jest juz z wladza, bo bycie na szczycie pociaga za soba koniecznosc podejmowania ryzykownych i trudnych decyzji, a czasem i kontrowersyjnych. To bylo, jest i bedzie nie tylko u nas.


*
 
lukasamd
Post : 05 lis 2008 17:13
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Dokładnie, ja bardzo się cieszę że wygrał Obama - demokraci są na ogół spokojni, czy kiedy USA rządził Clinton mieliśmy jakieś poważne działania militarne tego kraju w innych częściach świata? Kiedy tylko władzę zdobył Bush Junior, rozpoczął kończyć to, co zaczął senior - no i z tego mamy drugą wojnę w zatoce, a także operacje w Afganistanie (IMO 11.09 nie był wcale powodem aby tam wkraczać, bo co to dało?).

Teraz możemy sobie mówić co sądzimy, co przewidujemy - jak wiadomo i jeden i drugi naobiecywał wiele i z pewnością spełnienie nawet 50% z tych obietnic będzie trudnym zadaniem. Z oceną Obamy jako prezydenta musimy poczekać minimum pół roku.

Ciekawe jak wiele zmian przynosi ta zmiana. :)


*
  WWW
Len
Post : 05 lis 2008 22:30
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


nemrod pisze:
Tam Len, tez sa brudy, ktore trzeba posprzatac, ale po starych zawsze pojawia sie nowe. Tak to jest juz z wladza, bo bycie na szczycie pociaga za soba koniecznosc podejmowania ryzykownych i trudnych decyzji, a czasem i kontrowersyjnych. To bylo, jest i bedzie nie tylko u nas.

Ale nie komunistyczne, które leżały i czekały na zbawienie przez długie lata. U nas nawet najprostsze procedury trwają miesiącami a nawet latami. Jest coraz lepiej ale minie wiele czasu zanim kolejne rządy zrobią z tym porządek.

A czy warto było wkraczać do Afganistanu i Iraku czy też nie to nawet nie warto dyskutować. Dziś 90% powie, że to było niepotrzebne. Tymczasem 8 lat temu tyle samo ludzi było za. Problem polega na tym, że ludzie oczekują natychmiastowych efektów. Wlecą odrzutowce, wpłyną statki, wjadą czołgi, załatwią Husajna, Bin Ladena a z bliskiego wschodu zrobi się oazę spokoju przy której nawet Antarktyda wydaje się niespokojna. Tak się nie da. A jeśli już tam wkroczyli, to należy to jakiś zakończyć zamiast uciekać z podwiniętym ogonem i zwalniać miejsce dla różnych grup przestępczych, których nie brakuje.


*
  WWW
nemrod
Post : 06 lis 2008 10:57
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 603
  • Dołączył: 28.07.2006


lukasamd pisze:
demokraci są na ogół spokojni, czy kiedy USA rządził Clinton mieliśmy jakieś poważne działania militarne tego kraju w innych częściach świata? Kiedy tylko władzę zdobył Bush Junior, rozpoczął kończyć to, co zaczął senior - no i z tego mamy drugą wojnę w zatoce, a także operacje w Afganistanie (IMO 11.09 nie był wcale powodem aby tam wkraczać, bo co to dało?).


Tak czy siak USA co jakis czas do jakiejs wojny przystepuje, bo to dla nich czysty interes. Po IIWS praktycznie w kazdej dekadzie wojska Stanow gdzies walczyly. wazne sa wplywy w najdalszych zakatkach swiata i wymierne korzysci materialne w postaci dostepu do surowcow itp. USA chce kontrolowac wszystko i podporzadkowac sobie inne narody zarowno ekonomicznie jak i militarnie. 911 to byl tylko pretekst, aby wywolac kolejna wojne, wiec dlatego czasami pojawiaja sie teorie spisowe co do ataku na wtc (swoja droga niektore wcale nie sa tak znowu bezpodstawne...). Dzieki niemu tak naprawde Bush zostal wybrany na 2 kadencje. Ludzie go przejrzeli, ale dopiero jak przeszla im wscieklosc i rzadza zemsty po haniebnym ataku. Masowa histeria i wrogosc do fundamentalistow zawsze byla woda na mlyn sondazowej popularnosci.
Teraz wygral demokrata, bo choc McCain jest dosc niezalezny, to jego partia stracila wiele zaufania u czesci ludnosci w ostatnich latach. Za pare lat sytuacja sie zapewne odwroci, ale to uroki systemu dwupartyjnego. Imperialista McCain, zolniez kombatant z pewnoscia rozwijalby plany USA co do odbudowy wizerunku supermocarstwa. Problem w tym, ze jak na supermocarstwo Amerykanie za malo wiedza o swiecie poza Meksykiem i Kanada (takie stereotypy z kosmosu sie nie wziely). Usilna demokratyzacja narodow, ktore nie dadza sie zdemokratyzowac jest waleniem glowa w mur, o czym USA nie wie, albo i nie chce wiedziec.
Narzekamy, ze u nas jest be, ale jak mamy byc swietnie zorganizowanym panstwem demokratycznym, jesli przez 60 lat panowala u nas komuna, przez 123 lata wogole na sie bylo i bylismy uciskani przez zaborcow a II Rzeczpospolita byla tak demokratyczna jak KRLD (no, moze mala przesada...). Irak, ktory od 1400 lat jest muzulmanski ma sie do demokracji jak piernik do wiatraka... USA tego nie rozumie.
Mimo psioczenia na tych wrednych imperialistow nie ma wyjscia jak im kibicowac, bo kto ma ich zastapic. Rosja? Brrr :/ . Chiny? Jeszcze gorzej. UE sie do tego zwyczajnie nie nadaje a dlaczego to odpowiedzcie sobie sami.


*
 
Jaahquubel
Post : 13 lis 2008 11:50
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Trochę prowokacyjnie: Barrack Obama to skrzyżowanie Lewisa Hamiltona z Donaldem Tuskiem. Są od niego lepsi w działaniu, ale ma lepszy zespół i umie dobrze nawijać.

Poza tym, nie do przyjęcia są jego poglądy na temat aborcji. Szerzej: artykuł w GN.


*
  WWW
nemrod
Post : 13 lis 2008 15:11
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 603
  • Dołączył: 28.07.2006


Obama to, i chyba nie boje sie tego powiedziec, zatwardzialy komunista, choc stara sie tego nie pokazywac. Jednak poraz kolejny widac, ze system gospodarki wolnorynkowej jest chwiejny i na pewno stuleci nie przetrwa. Dojdzie do zmiany byc moze drastycznej, ale sa to dla mnie zbyt mgliste i trudne sprawy zeby cos rokowac. W kazdym razie jego prezydentura moze zmienic swiat jak zadna poprzednia, zwazajac tez na to ze odzywaja antagonizmy pomiedzy wschodem i zachodem a w byciu supermocarstwem USA hegemonem juz od paru lat nie jest.


*
 
Jaahquubel
Post : 13 lis 2008 15:40
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Ostatnio jakoś Janusz Korwin-Mikke mówił w Trójce, że demokracja to ustrój, który w Atenach zakończył się upadkiem, któremu towarzyszyła m. in. korupcja (cośtam jeszcze mówił). Doszedłem do wniosku, że oprócz tego, w Polsce już dwa razy się nie udała. A teraz nie udaje się trzeci raz. Za pierwszym razem wykoleiła się demokracja szlachecka (mimo to, całkiem trwała), potem demokracja II RP (ta już szybko). Kupowanie głosów i inne patologie przerabialiśmy już w I RP. I co z tego? Dalej nam się chce... Tym gorzej, że teraz mamy demokrację medialną...


*
  WWW
lukasamd
Post : 13 lis 2008 15:51
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Taki naród - w USA funkcjonuje ona praktycznie od początku i jak to zawsze - czasami na wozie, czasami pod, ale na ogół u nich się to sprawdza.

Taki ustrój nie jest jednak dla każdego narodu co świetnie widać właśnie po Polsce - u nas było dobrze, kiedy panowały rządy silnej ręki, Rosjanie też już próbowali demokracji ale jak widać szybko wrócili na utartą ścieżkę ;)

@Jaahquubel - co do Obamy, czemu poglądy "nie do przyjęcia"? Zdanie w tej kwestii są niesamowicie podzielone u nas, u nich tym bardziej - dla wielu osób być przeciwnikiem aborcji = nie być dobrym kandydatem na prezydenta. Możliwe że chodzi tylko o politykę (ustawił się jak flaga do wiatru).

PS: Aborcja to temat dobry do otworzenia innego topicu (piszę, abyśmy go tutaj czasem nie ciągnęli).


*
  WWW
Len
Post : 13 lis 2008 15:51
Offline
Awatar użytkownika
Generał broni
Generał broni
  • Posty: 4016
  • Dołączył: 02.06.2006


Ja już się boję na samą myśl, że Obama ma przyjechać do Polski. Oczywiście, nie sądzę żeby miało to nastąpić w przyszłym roku (podczas kampanii ani słowa nie wspomniał o naszym kraju, a teraz "koniecznie" chce przyjechać? Pewnie powiedział to wszystkim prezydentom, którzy do niego dzwonili). Ale wracając do sedna sprawy. Pamiętacie, co się działo kiedy podpisywano umowę o tarczy antyrakietowej?

Wszyscy politycy zachowywali się dobrze poza jednym. Kiedy zobaczyłem jak zamienił się miejscem z premierem (wykorzystując jego nieuwagę, a jak!) tylko po to, żeby być bliżej Condoleezzy Rice to aż nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Do tej pory myślałem, że tak robią tylko dzieci do 13 roku życia.

Ale nie to było najgorsze. Kiedy Tusk przemawiał po angielsku... Boże, dosłownie pod poduszkę się schowałem, kiedy zobaczyłem jak nasz prezydent się z tego śmieje przed dziesiątkami obiektywów kamer i aparatów! Premier nie zabłyszczał akcentem ale czy to jest powód, aby ośmieszać siebie i swój kraj? (telewizje na całym świecie transmitowały to wydarzenie). I to zważywszy, że premier zna język angielski.

Trzecią rzeczą, która spowodowała, że Len zmienił kolor na czerwony było wytłumaczenie Kaczyńskiego, które brzmiało mniej więcej tak: śmieszy mnie, gdy po angielsku próbuje mówić ktoś, kto nie potrafi... :wall: A wiecie co? Mnie śmieszy, kiedy ktoś nie potrafi wyraźnie mówić w ojczystym języku. Czy to oznacza, że mogę go wyśmiać prosto w twarz (i to przed kamerami)?

Po tym wydarzeniu, dosłownie poczułem wstyd. Bynajmniej nie z tego, że jestem polakiem, lecz z tego, że mamy takiego prezydenta. Mam nadzieję, że zagraniczne media nie przywiązały do tego zbyt dużej uwagi i błagam - niech tu nikt z USA nie przyjeżdża przynajmniej do roku 2011.


Ostatnio zmieniony 01 sty 1970 01:00 przez Len, łącznie zmieniany 2 razy

*
  WWW
Jaahquubel
Post : 13 lis 2008 16:17
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


lukasamd pisze:
@Jaahquubel - co do Obamy, czemu poglądy "nie do przyjęcia"? Zdanie w tej kwestii są niesamowicie podzielone u nas, u nich tym bardziej - dla wielu osób być przeciwnikiem aborcji = nie być dobrym kandydatem na prezydenta. Możliwe że chodzi tylko o politykę (ustawił się jak flaga do wiatru).

W przytoczonym przez mnie artykule:
Cytuj:
Krótko mówiąc, rządy Obamy najprawdopodobniej wymażą w ciągu kilku miesięcy praktycznie wszystkie zmiany w ustawodawstwie wywalczone przez amerykański ruch pro life przez ostatnie 35 lat.

I o ile nie do przyjęcia dla mnie jest aborcja jako taka, o tyle nie do przyjęcia dla każdego, kto rozumie pojęcie kompromisu, jest to, że lekką ręką jeden człowiek może wymazać wieloletnie decyzje grubych milionów ludzi.

Cytuj:
PS: Aborcja to temat dobry do otworzenia innego topicu (piszę, abyśmy go tutaj czasem nie ciągnęli).

Zgadzam się. Tyle, że wątki o aborcji często są długie, przykre i (co najgorsze), nie dają żadnych owoców...


*
  WWW
nemrod
Post : 14 lis 2008 14:18
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 603
  • Dołączył: 28.07.2006


Jaahquubel pisze:
nie do przyjęcia dla każdego, kto rozumie pojęcie kompromisu, jest to, że lekką ręką jeden człowiek może wymazać wieloletnie decyzje grubych milionów ludzi.


Jak to nie do przyjecia? Jezeli ma taka mozliwosc, co daly mu wybory to ma do tego prawo. Jezeli ja doszedlbym do wladzy i uwazal 1000 decyzji za zle i moglbym je zmienic w jeden dzien to zrobilbym to, nawet jezeli 100 milionow ludzi by sie ze mna nie zgadzalo. Miec wladze to mocna rzecz.

Jaahquubel pisze:
w Polsce już dwa razy się nie udała. A teraz nie udaje się trzeci raz.


Wymysliles lepszy system? Zreszta to, ze II RP upadla, to nie tylko nasza wina. Ruscy dobrze sie postarali, zeby przetrzebic polska sile wladzotworcza i po zakonczeniu wojny nie bylo jak sie spzeciwic komunistom w zajmowaniu stolkow na polecenie Moskwy. Zreszta oni wtedy AK do piachu slali calymi plutonami. Gruba Krecha nie pozwolila nam na rozliczenie sie z wlodarzami PRL po 1989. Teraz juz mozemy, ale jak to idzie, kazdy widzi.


*
 
Jaahquubel
Post : 14 lis 2008 14:42
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


nemrod pisze:
Jak to nie do przyjecia? Jezeli ma taka mozliwosc, co daly mu wybory to ma do tego prawo. Jezeli ja doszedlbym do wladzy i uwazal 1000 decyzji za zle i moglbym je zmienic w jeden dzien to zrobilbym to, nawet jezeli 100 milionow ludzi by sie ze mna nie zgadzalo. Miec wladze to mocna rzecz.


Wchodzimy na trudny teren rozważań o podstawach czegoś takiego jak władza. Jestem zwolennikiem silnej władzy, ale nie absolutnej.

Cytuj:
Wymysliles lepszy system?

Monarchia, przy odpowiednich zabezpieczeniach. W Polsce zacząłbym od wprowadzenia systemu prezydenckiego.

Cytuj:
Zreszta to, ze II RP upadla, to nie tylko nasza wina. Ruscy dobrze sie postarali, zeby przetrzebic polska sile wladzotworcza i po zakonczeniu wojny nie bylo jak sie spzeciwic komunistom w zajmowaniu stolkow na polecenie Moskwy. Zreszta oni wtedy AK do piachu slali calymi plutonami. Gruba Krecha nie pozwolila nam na rozliczenie sie z wlodarzami PRL po 1989. Teraz juz mozemy, ale jak to idzie, kazdy widzi.

A jak ktoś chce rozliczać, jest traktowany gorzej od tych, którzy rozliczenia wymagają.


*
  WWW
Popers
Post : 14 lis 2008 14:57
Offline
Awatar użytkownika
Starszy chorąży
Starszy chorąży
  • Posty: 596
  • Dołączył: 31.01.2007


Jaahquubel pisze:
Monarchia, przy odpowiednich zabezpieczeniach.


Monarchia? To te zabezpieczenia musiałyby być cholernie mocne. To jest zły pomysł. Ja bym poszedł w stronę technokracji, w której prawo wyborcze byłoby ograniczone w ścisły sposób.


*
 
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów. Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 112  Następna


cron