Pavcio pisze:
Fakt, że ilość dźwięków jest przeogromna, ale ile z nich ma skład?
To juz jest kwestia gustu. IMO kazdy znajdzie cos dla siebie, a to ze 95% ludzi uwaza dana muzy za gowno wcale nie musi oznaczac ze jest ona zla.
Pavcio pisze:
W synonimy, autorytety, w muzyce to ja w nie patrzę.
A szkoda. Zreszta wiekszosc osob wogole nie interesuje sie muzyka, tylko jej slucha nie wnikajac w jakiekolwiek przeslania, sens, jakosc dzwieku i jego zrodlo. Spowodowane jest to imo znaczna dewaluacja i komercjalizacja sceny muzycznej. Ujme to tak: masowy odbiorca, to niezbyt wymagajacy odbiorca, a powodem tego jest ogolna nieznajomosc tematu muzyki.
Pavcio pisze:
ale czy myślisz że twórca jakiejkolwiek sztuki myśli o pokonaniu konkurencji- to by wypaczyło sens sztuki-pokonać konkurencję.
Chodzilo mi o konkurencje w kontekscie dotarcia z muzyka do ludzi. Dzis wykonawcow jest taka masa ze aby liczyc na odbior trzeba byc naprawde tworczym. Sama muzyka dla samej tylko sztuki tez wystepuje, ale nikt o niej nie rozmawia jezeli nie dotrze do ludzi.





. LOL dobiłem się. moze ktos zna tą piosenke, niech napisze tutaj.

) i jej...hmmm..."muzyka" robi furore bo Szanowna Pani Dorota Rabczewska byla dobrze znana zanim zaczela falszowac. Chodzilo mi po prostu o to, ze nowym i nieznanym wykonawcom ciezko jest sie przebic. Oczywiscie co roku pojawiaja sie nowe postaci, ale to jest znikomy ulamek. Reszta albo sie nienadawala (wiekszosc) a inni po prostu mieli pecha.
.
