lukasamd pisze:
Nie mam nic do amerykanów ale nie jestem "USAboy" jak to ujmę, nie podobają mi się za to ich ciągłe wpychanie się do spraw kogoś innego - jeżeli kogoś stać na badania jądrowe to co im do tego?! Tylko ONI mogą mieć broń atomową czy jak?!
No wiesz, taka jest rola swiatowego mocarstwa nr 1, ktorym po upadku zelaznej kurtyny USA jest bezapelacyjnie, bo maja fantastyczna gospodarke, zasoby naturalne, terytoria zamorskie i 1,5 mln zolnierzy uzbrojonych w takie bajery, o ktorych nam sie przez 20 lat nie bedzie snilo. Problem jest wlasnie w tym, ze swojej pozycji nie umieja korzystac i robia to nieporadnie.
Co do tarczy antyrakietowej w Polsce, to jestem przeciw.
Po pierwsze, to taka decyzja jest kolejnym krokiem przeciwko krajom z tzw. "czarnej listy" USA, czyli Iranowi, Korei Pln itp. Jestem ogolnie tego zdania, ze lepiej rozbrajac i lagodzic, niz sie zbroic i szykowac na ewentualne ataki. Moim zdaniem rozpoczyna sie pewien wyscig zbrojen, choc pewnie troche przesadzam. Najlepszym wyjsciem dla mnie by bylo rozbrojenie wszystkich krajow, ktore maja aspiracje atomowe, choc jest to mozliwe tylko na drodze interwencji zbrojnej. Niestety jest to bardzo ryzykowne i dosyc nierozsadne, bo moze wywolac konflikt na wielka skale.
Iran jak wiadomo nie zbroi sie przeciw USA, bo to samobojstwo, tylko na Izrael, ktory gdyby nie mial wielkiej armii finansowanej przez USA, nie istnial by juz od lat. Izrael to owca w stadzie wilkow, ale owca opancerzona i uzbrojona w M60
, ktora jest troche nie na miejscu. Wszystkie panstwa muzulmanskie tylko czychaja na sposobnosc, aby zaatakowac Izrael i tego konfliktu jestem niemal pewny w najblizszych latach.Ustawienie tarczy w Polsce jest dla mnie o tyle nie zrozumiale, bo taka tarcza w razie konfliktu zostanie z pewnoscia jednym z celow.
USA jednak broni Izraela, bo w ich interesie jest, aby miec wplywy w kazdym rejonie swiata, a to jest rejon roponosny, czyli DOCHODOWY, a jest to w moim przekonaniu tylko i wylacznie powod wszelkich konfliktow.
Niestety kasa, kasa i jeszcze raz kasa.









