 |
| Starszy kapral |
 |
-
Posty:
148
-
Dołączył:
16.08.2007
|
|
XBARTEKX pisze: Nie wiem jak ty to robisz że sobie nie radzisz z almą głośno Może dlatego, że walczę tylko na najwyższych stopniach trudności. A wrogowie nie zachowują się wtedy jak tarcze strzelnicze, tylko walczą. Nawet skutecznie.
XBARTEKX pisze: Ja przeszedłem almę z 3 lekko rannymi najemnikami ze stratami po 10 hp ;]. Co dla mnie jest już nie do przyjęcia. W takim tempie najemników starcza mi na zdobycie jednego miasta, a potem muszę tydzień kampować liżąc rany. Że nie wspomnę o trenowaniu samoobrony, naprawach, podciągnięciu uzupełnień/zaopatrzenia i innych niezbędnych do wykonania w czasie "strategicznej pauzy" czynnościach. Ideałem jest sytuacja, gdy mam jednego lekko rannego lub w ogóle bez obrażeń.
XBARTEKX pisze: Po prostu bez obrazy ale nie umiesz tego rozplanować  . Nie mów mi proszę o planowaniu ataku w JA2. Jeśli chodzi o planowanie ataków w oparciu o mapę sektora, to po spojrzeniu na dowolną mapę mogę podać co najmniej dwie-trzy ścieżki, które powinny dać dobre możliwości podejścia i infiltracji. Przykładem niech będzie fakt, że ostatnio grając w WF wyczyściłem tylko IMPem kopalnię Drassen (która jest diabelnie trudnym sektorem na Ekspercie) tylko dzięki wykorzystaniu dobrej ścieżki podejścia. Ciekawostka: sektor wyczyściłem "na głos", bo podczas przekradania się zostałem wykryty i ostrzelany przez żołnierza ze śrutówką. Zdjąłem z MP5 tłumik i... "wabiłem" wrogów do siebie, aby wyskakiwali zza osłony prosto pod moją lufę. A potem znalazłem u jednego zabitego elity HK33. I dopiero się zabawnie zrobiło 
XBARTEKX pisze: Trzeba podbiec do dachu wskoczyć i rozwalić snajpera Wbrew pozorom, łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Jeśli dostaniesz przerwanie i masz kupę PA, to może zdążysz. Problem jest taki, że jeśli on podbiegnie do krawędzi dachu, to raczej na pewno wykryje stojącego najemnika. A strzał w głowę niemal z przystawienia to najczęściej kalafior z pały i trup na liście płac.
XBARTEKX pisze: a potem na luzie z dachu nikt cie nie capnie ![:] :]](https://forum.jagged-alliance.pl/forum/images/smilies/icon_smile5.gif) . Widać nigdy będąc na dachu nie oberwałeś od wroga stojącego poziom niżej. Wszystko przed Tobą Choć zgoda, sama różnica poziomów utrudnia wrogom trafienie, a Tobie wystarczy się na dachu położyć, żeby niemal nie można było Cię trafić. Ty zaś trafiasz z dachu równie dobrze, jak z ziemi. A mając cechę "Snajper-dachowiec" (On-roof sniping) to nawet lepiej niż z ziemi. Przykład: atak na lotnisko w Drassen. W WF jest tam jeden wielki budynek z płaskim dachem, broniony przez 2 snajperów. Rozwiązanie: włażę na dach, likwiduję jednego snajpera, przybiega drugi, też go likwiduję, potem wyłażę bliżej krawędzi i prowokuję żołnierzy, żeby podbiegli. Potem się kładę i czołgam w takie miejsce, skąd łatwo będzie trafiać, a trudno samemu zostać trafionym. A potem odpalamy "headshot engine": crouch - headshot - prone. Nawet, jak wyłapią przerwanie, szanse na trafienie mają minimalne. Powtarzać do skutku, czyli wybicia wszystkich, co wylezą. Resztę wyiskamy sami. Taktyka sprawdzona i w ujęciu cichym, i w głośnym. Równie skuteczna.
lukasamd pisze: snajperzy często wspierają u mnie szturmowców Jeśli dysponuję takim squadem, który posiada odpowiednie wyposażenie i uzbrojenie, sam tak nader często gram. Idę przez sektor na głośno, uszykowany następująco: zwiad, tyraliera szturmowców, snajperzy. Zwiad wynajduje i wskazuje cele, snajperzy likwidują, szturmowcy dorzynają lub likwidują wrogów dających odpór za osłony. W sześcioosobowych drużynach (JA2/JA2,5:UB/JA2 1.13) preferuję proporcje 2:3:1 lub 1:3:2, w drużynach 10 osobowych (WF) przeważa kompozycja 3:6:1 lub 2:6:2. Taktyka działania wygląda najczęściej tak: - zwiadowcy pojedynczo lub w parach poruszają się powoli, z wykorzystaniem skradania się i wszelkich możliwych osłon/ukryć. Ich podstawowe zadanie to wykrywanie wrogów oraz pułapek (min). W razie wykrycia wroga starają się pozostać niewykryci, jeśli się to nie uda, wycofują się w stronę linii szturmowców. Uzbrojeni w lekkie pancerze (nigdy nie noszą Spectr, najczęściej zwykłe kevlary lub wręcz flaki) i uzbrojeni w PMy, często wytłumione, oraz noże do rzucania. W razie konieczności ucieczki - 1 granat dymny. Na głowie - elektroniczne uszy oraz optyka zależnie od pory dnia (NVG lub lustrzanki). Jeśli to możliwe, zawsze w kamuflażu. - szturmowcy zawsze w 3-osobowych zespołach w szyku z grubsza liniowym lub "odwrócone V". Poruszają się skokami od stanowiska do stanowiska, kryjąc się nawzajem ogniem. Ich zadaniem jest likwidacja wrogów, szczególnie w grupach, oczyszczanie pomieszczeń, atakowanie przeciwników za osłoną, walka z pojazdami oraz zajmowanie i kontrolowanie dogodnych stanowisk strzeleckich. Ponieważ dużo walczą i są cały czas narażeni na ostrzał, dysponują najlepszym sprzętem - Spectry (wzmocnione, gdzie się da), karabiny szturmowe (ze wszystkim, co mozna dołożyć) oraz granaty wybuchowe lub gazowe (jeśli profil misji przewiduje użycie gazów, wszyscy szturmowcy noszą maski). Do tego po jednym dymnym (do wycofania się lub krycia przy podchodzeniu do wrogiej pozycji) oraz broń biała (nóż/maczeta) do walki w zwarciu. Elektrouszu im zwykle nie daję, ale optyka zależnie od pory dnia jest (chyba, że mają maski). Jeden żołnierz w trójce zwykle robi za wsparcie ogniowe teamu - zamiast karabinu szturmowego dostaje erkaem, wówczas nie daję mu noża i granatów (z wyjątkiem dymnego). Inny model to wsparcie przeciwpancerne (tylko w misjach, gdzie spodziewam się czołgów) - zamiast granatów i noża dostaje LAW lub moździerz i kilka sztuk amunicji do niego. Po wykryciu pojazdu strzela na namiar zwiadowcy (tylko moździerz) lub wychodzi na pozycję z widocznością celu i wtedy strzela. - snajperzy trzymają się z tyłu za formacją, z reguły pojedynczo i w oddaleniu od siebie. Poruszają się od jednego dogodnego stanowiska strzeleckiego (czytaj: dachu) do drugiego. Znalazłszy się tam, leżą i czekają na pojawienie się celu lub wskazanie go przez zwiad. Ich jedyne zadanie: precyzyjne rażenie celów odsłoniętych lub częściowo zasłoniętych. Opancerzenie lekkie (flaki, kevlar), uzbrojeni naturalnie w snajperki z zapasem amunicji, do obrony czasem daję jednoręczny PM z zapasowym magazynkiem. Granatów brak. Obowiązkowo optyka, uszka i kamuflaż. I na koniec: podczas akcji obowiązuje zasada - w ramach zespołu tylko jeden kaliber. Jeśli jeden zwiadowca ma broń kal. 9mm, to wszyscy pozostali tak samo. Jeśli jeden szturmowiec ma 5,56mm, to reszta też. Umożliwia to wymianę amunicji między członkami zespołu na wypadek, gdyby któryś za szybko wyprztykał się z pestek. Taki dream team pozwala wyczyścić dowolny sektor z wrogów przy bardzo niewielkich lub żadnych stratach własnych. I to w opisanym przez Ciebie stylu "epic battle"
_________________ Loucipher
"Fight for freedom, kill for cash, play for fun."
|
|