Loucipher pisze:
Problem pojawia się tylko wtedy, gdy zacznie ci brakować amunicji
Wtedy dostawa od Bobby'ego może być błogosławieństwem. Tym bardziej, że zdarza się zdobyć (lub znaleźć) porządną giwerę, ale... bez amunicji. A wtedy możesz jej użyć tylko do ozdoby, ew. jako balastu 
A pistoletami w Wildfire walczy się jednak IMHO trudniej - niski zasięg zwiększa prawdopodobieństwo, że przeciwnik dojdzie do najemnika na odległość skutecznego strzału. Choć z drugiej strony... w obecnej grze IMP, Ira i Dimitri, wszyscy wyposażeni w wytłumione MP5 i po 4 noże do rzucania, pomalowani w maskujące barwy, notorycznie likwidują dwudziestokilkuosobowe plutony sił Deidranny. Bez jednego głośnego wystrzału. Warunek: walczą tylko nocą - mimo że to Wildfire, nie waham się wycofać oddziału, jeśli zostanie zaskoczony przez wroga w dzień.
Wtedy dostawa od Bobby'ego może być błogosławieństwem. Tym bardziej, że zdarza się zdobyć (lub znaleźć) porządną giwerę, ale... bez amunicji. A wtedy możesz jej użyć tylko do ozdoby, ew. jako balastu 
A pistoletami w Wildfire walczy się jednak IMHO trudniej - niski zasięg zwiększa prawdopodobieństwo, że przeciwnik dojdzie do najemnika na odległość skutecznego strzału. Choć z drugiej strony... w obecnej grze IMP, Ira i Dimitri, wszyscy wyposażeni w wytłumione MP5 i po 4 noże do rzucania, pomalowani w maskujące barwy, notorycznie likwidują dwudziestokilkuosobowe plutony sił Deidranny. Bez jednego głośnego wystrzału. Warunek: walczą tylko nocą - mimo że to Wildfire, nie waham się wycofać oddziału, jeśli zostanie zaskoczony przez wroga w dzień.
Ja jakoś nigdy nie bawiłem się w pistolety tylko i wyłącznie broń długa musze sie z tym pobawić
.





), więc taki 78% pancerzyk to nieraz okazja. No i Dragunow. Jak napisałem w innm wątku - biorę bez wahania 
