Stridingshadow pisze:
A wg. mnie nie, wg. Pana policjanta również. Dopóki nie wypowie się w tej kwestii powszechnie uznany autorytet, kwestia ta (ścisłej definicji pyskówy) pozostaje sporna.
Myślę, iż to nie powszechnie uznany autorytet decydowałby w tej sprawie, lecz powszechna społeczna opinia
Stridingshadow pisze:
Mnie uczyli w szkole, że odpowiedź jest na pytanie, a pytanie kończy się znakiem zapytania.
A uczyli Cię, że jeżeli ktoś pyta się używając nieodpowiednich słów, to odpowiadający ma prawo sprostować pytającego, zwłaszcza jeśli wg. pytającego jest to niekulturalne ( zwłaszcza wobec bliskich )? Bo ja uważam jest tak powinno być ja napisałem w poprzednim zdaniu
Stridingshadow pisze:
Powiedz szczerze: czy zgodnie z relacją policjant spytał się Gru jak określać jego matkę?
Nie. wg. mnie nie powinien się pytać, tylko używać neutralnych pojęć, takich jak np. "matka"- zauważ że sam tego właśnie pojęcia użyłeś.
Stridingshadow pisze:
Z relacji jaką złożył Gru wynika że ostatnią kwestią gliny było "spierdalać do domu, nich ci stara kolacyjkę zrobi".
Osobiście zrozumiałbym to w ten sposób: "jesteś nieletni i nie powinieneś się szlajać po ulicy o tej porze, jazda do domu, a Twoi rodzice powinni się interesować tym co robisz po nocach".
Kwestie interpretacji możemy zostawić na bok, jednak należy zauważyć że w wypowiedzi policjanta nie było NIC ofensywnego n.t. Sz. P. Rodzicielki Gru, co wymagałoby natychmiastowego sprostowania, glina określił wyżej wymienioną kobietę niewulgarnym i nieobraźliwym terminem ze slangu jakim posługują się nastolatki.
Osobiście zrozumiałbym to w ten sposób: "jesteś nieletni i nie powinieneś się szlajać po ulicy o tej porze, jazda do domu, a Twoi rodzice powinni się interesować tym co robisz po nocach".
Kwestie interpretacji możemy zostawić na bok, jednak należy zauważyć że w wypowiedzi policjanta nie było NIC ofensywnego n.t. Sz. P. Rodzicielki Gru, co wymagałoby natychmiastowego sprostowania, glina określił wyżej wymienioną kobietę niewulgarnym i nieobraźliwym terminem ze slangu jakim posługują się nastolatki.
A dla mnie znaczyło "iść do domu, niech matka zrobi ci kolację". Wg. mnie ta wypowiedź miała ofensywne elementy wobec Sz. P. Rodzicielki Gru. wyrażenie było obraźliwe, czy wulgarne- kwestia sporna. Bez złośliwości, pytam o szczera odpowiedź, czy nie przeszkadzałoby ci gdyby ktoś mówił do Twojej mamy per "stara"? Dla mnie tu problemem była forma wypowiedzi policjanta
Stridingshadow pisze:
W ostatniej wypowiedzi policjanta najważniejszym punktem było "spierdalać do domu", co wynika też z szyku zdania.
Tymczasem Gru przyczepił się do terminu "stara" użytego przez policjanta, co mogło być odebrane jako odrzucenie całego polecenia i tym samym stawianie oporu.
Tymczasem Gru przyczepił się do terminu "stara" użytego przez policjanta, co mogło być odebrane jako odrzucenie całego polecenia i tym samym stawianie oporu.
Owszem, to spierdalać do domu było najważniejsze, ale Gru zwracając uwagę na język policjanta nie odrzucał całego polecenia, tylko zwracał uwagę na formę. Jeśli policjant wypowiedź Gru odebrał jako odrzucenie całego polecenia i tym samym stawianie oporu, źle wg. mnie to interpretował.
Stridingshadow pisze:
To był sarkazm kalibru wieloryba, jeżeli Twoja odpowiedź jest szczera, to oznacza że sarkazmu nie pojąłeś.
Jeżeli jest sarkastyczna to powinieneś ją zachować dla Ciebie bo jedynie Cię deprecjonuje.
Jeżeli jest sarkastyczna to powinieneś ją zachować dla Ciebie bo jedynie Cię deprecjonuje.
Nie widziałem am sarkazmu, w poważnej rozmowie go nie szukam, bo uważam go za zbędny, tak samo jak aluzje , dwuznaczności itp.
Stridingshadow pisze:
Więc Gru mógł być potencjalnie uznany za "osobę podejrzaną", jako pasujący wiekiem do "podejrzanych" oraz znajdujący się w okolicy miejsca zdarzenia w owym czasie.
Nie, bo za osobę podejrzaną uważa się osobę, wobec której istnieją dane uzasadniające podejrzenie jej o popełnienie przestępstwa, ale nie przedstawiono jej zarzutów,a wiek, pobyt w okolicy w owym czasie to za mało. Tu nie ma jeszcze uzasadnionego podejrzenia, gdyby go zabrali na komendę i tam przesłuchali, to byłby osoba podejrzaną.
Stridingshadow pisze:
To prawda, ale nie cała prawda.
Cieszę się że zauważyłeś że próbuję dyskredytować prawników.
Tymczasem analogia istnieje. W podanym przeze mnie wyssanym z palca przykładzie prawnik bierze za punkt uchwytu nie dowody a związane z postępowaniem szczegóły.
Podobnie Ty, zamiast zobaczyć całokształt mojej wypowiedzi czepiasz się definicji podejrzanego, co de facto jest Twoim jedynym argumentem w tej kwestii.
Teraz poprawię swoje zdanie i rozstąpi się ziemia: Policjant nie ma czasu się zastanawiać na każdym kroku czy opór jaki stawiasz jest wg. Ciebie słuszny czy też nie, wg. policjanta jesteś osobą podejrzaną.
Zechcesz odnieść się do tej wariacji n.t. mojej wypowiedzi?
Cieszę się że zauważyłeś że próbuję dyskredytować prawników.
Tymczasem analogia istnieje. W podanym przeze mnie wyssanym z palca przykładzie prawnik bierze za punkt uchwytu nie dowody a związane z postępowaniem szczegóły.
Podobnie Ty, zamiast zobaczyć całokształt mojej wypowiedzi czepiasz się definicji podejrzanego, co de facto jest Twoim jedynym argumentem w tej kwestii.
Teraz poprawię swoje zdanie i rozstąpi się ziemia: Policjant nie ma czasu się zastanawiać na każdym kroku czy opór jaki stawiasz jest wg. Ciebie słuszny czy też nie, wg. policjanta jesteś osobą podejrzaną.
Zechcesz odnieść się do tej wariacji n.t. mojej wypowiedzi?
Zobaczyłem całokształt Twojej wypowiedzi, czytałem kilka razy. Policjant nie może traktować każdego jako osoby podejrzanej. Moje inne argumenty to:
- kwestia słownictwa policjanta (Ty piszesz że "stara" jest OK, ja mówię że nie),
- kwestia czy sprostowanie była pyskówką (Ty piszesz że tak, ja piszę że nie),
- kwestia wymogu niekulturalności pyskówki( Ty piszesz że nie, ja piszę że tak),
- kwestia czy wypowiedź była na miejscu (Ty piszesz że nie, ja piszę że tak),
- kwestia głupoty prawa (Ty piszesz że tak, ja piszę że nie).
Do każdej kwestii podałem argumenty, są w wypowiedzi. Nie uważam żebym się czepiał, tylko zwracał uwagę ( czepiamy się o bzdety, nieistotne fakty, żeby dokuczyć, a w tym wypadku tak nie było).
Stridingshadow pisze:
Czy mam napisać obszerny komentarz n.t. wszystkich aktów prawnych obowiązujących na terenie RP?
Jak chcesz, jednakże stwierdzenie że polskie prawo jest głupie jak but u lewej nogi wymagałoby uzasadnienie ( kilka przykładów to za mało, a stwierdzenie bardzo zasadnicze i poważne).
Stridingshadow pisze:
Moje zdanie: "KPK jest głupie".
wcześnie było że polskie prawo karne jest głupie, potem że prawo polskie jest głupie, a teraz KPK jest głupie. Ja tu widzę brak konsekwencji. to teraz jest tylko KPK jest głupie, a reszta nie?
Stridingshadow pisze:
Kolejnym argumentem dla mojego zdania jest: "w świetle polskiego prawa można mieć kij golfowy, hokejowy, morgensztern czy dowolną broń sieczną i/lub kolną, jednak nie kij bejsbolowy".
Dlaczego? Bo prawo jest tak głupie jak ci którzy je ustalają.
Dziś zabronią kijów bejsbolowych jutro będą tłuc ludzi innymi.
Dlaczego? Bo prawo jest tak głupie jak ci którzy je ustalają.
Dziś zabronią kijów bejsbolowych jutro będą tłuc ludzi innymi.
Kolejny pojedynczy przykład, nadal za mało żeby mnie przekonać. Zresztą kwestia co wolno mieć, a czego nie, to już offtop za duży.
Stridingshadow pisze:
To jest tylko propozycja jak radzić sobie z zaistniałym problemem.
To nie brzmiało jak propozycja- to brzmiało "a albo b", co propozycją nie może być nazwane.
Stridingshadow pisze:
Żyjemy w państwie demokratycznym (niestety), zasady działania naszego państwa zakładają że każdy ma prawo brać udział w sprawowaniu rządów nad krajem, w ten lub inny sposób.
Prawda w zdecydowanej większości, bo jednak nie wszyscy mają prawo brać udział w sprawowaniu rządów nad krajem, w ten lub inny sposób. Ale proponuje nie robic z tego offtopu
Stridingshadow pisze:
Z grubsza jest tak że lichwiarze i burżuje wysiudali szlachtę, a wieśniacy głosują na to kto będzie królem swojego dworu.
Bardzo ciekawe zdanie, absolutnie bez złośliwości.
Stridingshadow pisze:
Jeżeli żadna z partii nie obiecuje Ci tego czego oczekujesz, to powinieneś założyć nową partię (albo czekać aż ktoś to za/dla Ciebie zrobi).
.Mogę, słowo powinienem jest wg. mnie nie na miejscu.
Stridingshadow pisze:
Pisanie 'CHWDP' i 'JP na 100%' wykracza poza granice prawa, mówienie o policjantach "psy" i "suki" również.
Zgadzam się









) to potem trzepie gości z kapturem zdecydowanie częściej niż innych. Może nie ma to za wiele wspólnego ze "sprawiedliwym" traktowaniem obywatela i nieocenianiem go po wyglądzie, jednak ma swoje względy praktyczne bo wszystkich obywateli policja nie przetrzepie.
