Czy jest ktoś taki co nie grał w jakąkolwiek część gry Medal of Honor? Ja na pewno nie jestem takim człowiekiem
Grałem w prawie każdą część i:Allied Assault - gra kultowa, po prostu wymiatała na lewo i prawo klimatem, lądowanie na plaży Omaha żywcem zerznięte z filmu "Szeregowiec Ryan" ale to był tylko i wyłącznie plus.
Allied Assault - Spearhead - dobry choć naprawdę bardzo krótki dodatek do Allied Assault.
Allied Assault - Breakthrough - gra już o wiele słabsza, można ją bezproblemowo nazwać odgrzewanym kotletem

Pacific Assault - grając doznałem wstrząsu jak w Allied Assault, po prostu sami przeżywamy moment ataku na Perl Harbor a później przez szereg misji wyrywamy z rąk Japończyków wyspy na Pacyfiku. IMO gra bardzo dobra.
Airborne - no teraz przechodzę do celu moich zainteresować, ostatnio dopadłem tą grę i... na samym początku szczena opadła mi na ziemię kiedy zobaczyłem grafikę oraz wszelkie detale w grze które mają cieszyć oko. Co ciekawe... gra chodzi całkiem nieźle na 7300GT na MAKSYMALNYCH (jak na DX9) ustawieniach! I to bez podkręcania! Nie grałem jeszcze na tyle aby powiedzieć coś konkretniejszego ale - tytuł na pewno ma duże znaczenie, na początku przechodizmy trening spadochronowy a potem nasze umiejętności zostaną sprawdzone w normalnych akcjach bojowych. Mi się to nie za bardzo udało - trening na złoto a podczas akcji wylądowałem dosyć daleko od punktu zbiórki, może skrypt, a może moje wina? Czas pokaże






Z dodatkiem Spearhead też było dobrze, jednak już nie tak fajnie. Breakthrough (to to, co wyszło na PS2?) nie grałem, ale podobno wiele nie straciłem. A co do Pacific Assault... nie grałem, bo przez Vietcongi i temu podobne mam dość gnębienia Japończyków.
Morał 2 - trzeba zwolnić miejsce na dysku 





















