) - ze względu na brak konieczności przedłużania kontraktu i FATALNY sposób rozwiązania rozwoju postaci.W JA2 lubiłem potrenować sobie ludków w sumie od zera do twardzieli rozwalających niezliczone ilości Elit. Tyle że wszystko działało zupełnie inaczej.
Początkowy wysoki poziom najemników był bardzo dużym plusem bo wpływał na korzystanie z innych umiejętności których uczyliśmy się oddzielnie, oraz przerwania w turze przeciwnika itp. Dodatkowo, tani najemnik z wysokim poziomem był nawet po zrobieniu kilku poziomów doświadczenia wciąż wielokrotnie tańszy niż ci którzy startowali z lepszymi statami i wyższą ceną startową, a mniejszym levelem. Tutaj wysoki poziom najemnika na początku jest MINUSEM bo oznacza że mniej się możemy nauczyć... Kompletny bezsens zwłaszcza biorąc pod uwagę, że najemnicy z dolnej półki choćby nie wiadomo ile expa zdobyli nigdy nie będą tak dobrzy jak ci z półki górnej bo 7 pkt umiejętności/poziom (niezależnie od inteligencji) to tyle co nic

W JA2 uwielbiałem np takiego Grudy'ego startującego z poziomu 3 a taniego jak barszcz, kończył zwykle u mnie z poziomem 10 i bijącego na głowę Gusa i podobnych. W BiA Grundy właśnie ze względu na poziom jest beznadziejny - w stosunku do tych startujących z poziomu 1 ma 14 punktów mniej do rozdzielenia, a w stosunku do tych lepszych jest jeszcze bardziej beznadziejny bo różnice w ilości umiejętności z takim Magickiem (zwłaszcza biorąc pod uwagę zaledwie 2 poziomy różnicy) są kolosalne.
Poza tym dochodzi kwestia dziwnej i przegiętej specjalizacji...
W BiA składzie z całą pewnością nie potrzebujemy więcej niż 1 mechanika i 1 medyka. Wszystko załatwia się na mapie i natychmiastowo.
W starym dobrym JA2 żeby szybko uleczyć kilku rannych w składzie zawsze przydawało się 2-3 medyków (nawet jeśli jeden służył jako pielęgniarka bo miał mniejsze staty medycyny to też się przydawał), bo leczenie trwało jakiś czas. Tutaj dodawanie komukolwiek poza głównym medykiem statów w medycynę jest kompletnym marnotrawstwem.
Podobnie rzecz się ma z mechaniką - jak mamy Wolfa i kiedyś planujemy zatrudnić Trevora albo Magicka to zupełnie sensu nie ma podnoszenie Wolfowi mechaniki - po co marnować te kilka pkt umiejętności. I tak nie można/nie ma sensu naprawiać sprzętu kilkoma ludkami naraz

Generalnie robiąc BiA ludzie z bitComposera spierdzielili jeden z najlepszych konceptów rozwoju postaci w grach w ogóle (nie tylko RPG). Bo ten ogólnorozwojowy poziom, konieczność przedłużania kontraktów i umiejki wyuczalne poprzez robienie to była naprawdę genialna sprawa (do której nie umywają także systemy z Elder Scrolls-ów). I to mam bitComposerowi bardzo za złe (poza oczywiście brakiem FoW
).









ja grałem w 1, 2 i teraz w BiA i uważam że każda część ma swój klimat
Mi się osobiście chyba najbardziej podoba 1 część i bardzo bym chciał, żeby ją ktoś przerobił w przyszłości na lepszą rozdzielczość i nic więcej w niej nie zmieniał