M'cin pisze:
Aha, czyli mamy schizmę fanów JA... no bezy kitu, rozumiem, że każdy ma inna wizję wymarzonego Reloaded czy trójki, ale to już zahacza o szerszą patologię. Wygląda na to, że pragnąc pozostawienia systemu turowego, nieświadomie stałem się członkiem jakiejś subkultury taktycznych kiboli. Ale ludzie, przecież to TYLKO gra. Ale nie, widzę mamy następców wojen religijnych - wojny fanbojów.
Nie, tu nie chodzi o podział na zwolenników i przeciwników nowego systemu - to, że chociaż o tym toczą się w Polsce dyskusje to naprawdę świetna rzecz.
Geist'owi chodziło o to, że wywiad powstał u nas, a zainteresowania nie ma żadnego. Pomyślał, że to przez fakt zmiany systemu, a przecież to nie jest prawda. Ty nas odwiedzasz, możemy dyskutować o tym, wymieniać się spostrzeżeniami, choć mamy odmienne poglądy

Chodzi tu o tą grupę ludzi, który mówią o sobie fani, a którym nie chce się ani przeczytać wywiadu, ani niczego skomentować - takie podejście "będzie jak będzie". Już nawet nie będę mówił o tych, dla których rejestracja (niewymagana przecież do pisania komentarzy! zrobiłem to aby dać im szansę!) jest czymś trudnym do zrobienia. Nam nikt nie płaci za czas poświęcony JAC, Lenowi i Stridingshadowowi nikt nie zapłacił za zrobienie tego wywiadu, ani przetłumaczenie poprzedniego.
W obliczu takiego zainteresowania nasuwa się pytanie: czy jest sens w ogóle takie rzeczy publikować i rozwijać JAC? A może zamknąć to wszystko, włącznie z galerią i downloadem tylko dla tej niewielkiej, ale prawdziwej społeczności jaką są aktywni forumowicze?







Akurat walka, 1 vs kupa, gdy ma się strzelbę/SMG, granaty i pistolet, a przeciwnicy dysponują już karabinami i możliwością założenia headshota z 80 metrów należy do niezapomnianych wrażeń. A i często się zdarzały porażki, bo oponent strzelił setną sekundy wcześniej, albo było ich tylu, że mogli po prostu biec na pałę, a ja nie zdążyłbym wszystkich ubić, zanim któryś z nich będzie mnie miał na czystej pozycji. Of korz, możliwości taktycznych masa, ale często plany wielkie obracały się w niwecz, bo przeciwnik pobiegł 5 cm za daleko. I load 
