I teraz mnie ściga Speak.
Jak mu nie zapłacę to co bedzie?

Normalnie gra mnie powala.
Mam jakieś pukawki ale idzie mi jak po grudzie.
Co chwila ktoś mi wchodzi do sektora bo Samoobrony szkolic nie mogłam.
policja mnie nie lubi.
Do Subwaya nie wchodze, na razie.
Skad brac kase.
Ide teraz do Tonego (wyczytałam, że jest w C5)
Sprzedać musze te bibeloty jaki mam.
Dramat jednym słowem.






