 |
| Kapral |
 |
-
Posty:
31
-
Dołączył:
17.08.2015
-
Skąd:
Warszawa
|
|
marcinl0 pisze: A może pomocna byłaby metoda stosowana m.in. w King's Bounty: Warriors of the North: frequently crashes on modern systems due to memory leaks, issues with specific units like Ice Dragons, or engine incompatibilities on Windows 10/11. Apply community fixes like DXVK wrappers, changing language settings, or avoiding problematic unit types to stabilize gameplay - Install DXVK: Use a DirectX-to-Vulkan wrapper (like DXVK version 2.5) placed in the game’s main directory to bypass BMRender and driver timeout crashes
Twój ostatni komentarz coś mi przypomniał. Może to nie zasługa wersji gry, że mam mniej crashy tylko tego, że używam programu dgvoodoo2, żeby w ogóle uruchomić grę na Windows 10. dgvoodoo2 ma w sobie właśnie coś jakby wrapper, który zamienia sygnały z DirectX i współczesnej karty graficznej na takie jakie były w sprzęcie i oprogramowaniu w latach kiedy gra była wydawana. Zupełnie o tym zapomniałem, bo w przypadku tej gry nic nie ustawiałem w dgvoodoo2 tylko skopiowałem pliki i cieszyłem się grą bo sposób z forum u mnie nie działał 
Mam też pewne podejrzenia co konkretnie może powodować crashe do pulpitu po włączeniu kompresji czasu na mapie Arulco. Z mojego innego postu możecie wiedzieć, że spędziłem dużo czasu na szukaniu różnych błędów w grze ale też na "graniu w nieskończoność" (aktualnie mam dzień ok 270) co za tym idzie od dłuższego czasu patrole wroga idą powtarzalnymi drogami a ja ich pokonuje prawie zawsze w tych samych miejscach. Daje to możliwość ocenienia po jakiej sytuacji następuje crash. Dalsze rozważania opieram na rozgrywce w końcowej fazie z odkrytą całą mapą oprócz Meduny i bez rzadnych wrogów oprócz nowych patroli wychodzących ciągle z Meduny. Doszedłem do wniosku, że winny może być skrypt odpowiedzialny za patrole lub ogólnie za wrogów na mapie Arulco. Nie wiem jak u innych ale ja natrafiłem tylko na kilka crashy podczas przebywania na ekranie taktycznym (oprócz tych, które sam wywołałem używając błędów w grze ), stąd zakładam, że problemem są przeciwnicy na mapie Arulco. Najpierw musicie wiedzieć, że intencjonalnie lub nie, patrole potrafią zmienić swoją trasę kiedy wczytamy grę szczególnie jeśli zapiszemy w momencie kiedy patrol jest jeszcze nie widoczny i znajduje się w ciemnym sektorze. Można w ten sposób trochę oszukać i jeśli patrol idzie np. do Grumm z zamiarem atakowania H3 od dołu to wystarczy zapisać grę jak będzie jeszcze w drodze a następnie sprawdzać gdzie będzie atakować i wczytywać i tak aż do pożądanego skutku. Zamiast atakować H3 może zaatakować G2 albo w ogóle pójść dalej do innego miasta. Wpływ na zachowanie patrolu mają również inne czynniki np. mając wyszkoloną samoobronę we wszystkich miastach na maksa i mając najemników w H2 Grumm patrole atakują prawie zawsze H3 Grumm od dołu, natomiast jeśli przemieszczę najemników do H3 Grumm wtedy patrole omijają H3 i atakują G2 albo w ogóle idą do następnego miasta z kopalnią. Crash tuż po włączeniu kompresji czasu (z pominięciem wymienionych poniżej przykładów) jest najprawdopodobniej wywoływany przez błąd w obliczeniach komputera co do lokalizacji, celu itp. nowego lub istniejącego już patrolu, który jest jeszcze niewidoczny w nieodkrytych sektorach Meduny. W uproszczeniu, chodzi o losowanie zachowania patrolu po każdorazowym wczytaniu gry. Za którymś razem wartości wylosowane są błędne i gra się crashuje, w dodatku w tak perfidny sposób, że ciągłe wczytywanie nie naprawia tego błędu. Mam też pomysł jak sprawdzić czy dobrze myślę. Skoro problem jest związany z patrolami to powinno wystarczyć przejąć całą mapę Arulco włącznie z Meduną tak żeby nowe patrole przestały się pojawiać a jednocześnie tak żeby nie ukończyć gry i móc dalej obserwować zachowanie gry.
Jedna z sytuacji kiedy często crashuje grę jest wtedy gdy patrol idzie z Meduny do Tixa. Crash następuje kiedy patrol jest na drodze w sektorze K9 tuż pod Tixa i "przejmuje" sektor J9 (Tixa), ale crash może też wystąpić w sektorze K8 lub rzadziej w K10. Na crash w tych miejscach nie działa sposób z wejściem gdzieś na ekran taktyczny a potem powrotem na mapę Arulco. Trzeba stosować tu strategię prewencyjną i zaatakować ten patrol zanim dojdzie do sektora, w którym występuje crash lub w ostateczności w tym samym co crash ale przed crashem (jest to jeden z powodów, dla których zawsze mam jeden oddział w Balime).
Innym miejscem, które powoduje crash jest więzienie w N7. Za pierwszym razem jest tam sporo wrogów ale jak je zostawimy to po jakimś czasie jeden z patroli się tam zatrzyma. Liczba wrogów może być różna, najczęściej jest to 5 ale czasem jak jest bieda to wysyłają tam tylko 2 . Jak mamy szczęście to ten patrol będzie tam siedział wieki i nie wywoła to crashu ale jak mamy pecha to w nieokreślonym momencie wywoła crash. W tym przypadku tak jak w przypadku crasha pod Tixa trzeba zaatakować ten sektor zanim crash się wydarzy, tylko że tu jest gorzej ze względu na położenie tego sektora w strefie rakiet Z-P oraz przez to że nie ma żadnego ostrzeżenia w postaci maszerującego znaku zapytania po mapie przed crashem. Tu pomaga jedynie nawyk z gry Gothic i robienie regularnych zapisów na oddzielnych slotach. Co ciekawe od dłuższego czasu nie miałem crasha wywołanego patrolem w tym sektorze, więc może mieć na to wpływ jakiś jeszcze inny czynnik. Tak czy siak najlepiej jest załatwiać ten patrol od razu jak się pojawi bo szansa na wystąpienie crasha rośnie z każdym dniem (ok 5 pierwszych dni jest bezpieczne).
Kolejnym miejscem jest sektor L4. Patrol idący z Meduny w linii prostej z południa na północ, żeby przejąć K4 Orta atakuje właśnie z L4 i też wtedy następuje najczęściej crash. Jak mamy szczęście to nic się nie stanie i wróg po prostu zajmie Orta. Jak mamy pecha to mamy dosłownie kilka minut (w grze) na reakcję bo patrol wyłania się z nieodkrytych przedmieści M4 od razu w L4 i początkowo wygląda jakby tam sobie stał ale po chwili następuje crash... Jest to najbardziej znienawidzone przeze mnie miejsce ze względu na zasięg rakiet Z-P, teren sektora L4 nie ma dobrego miejsca z osłonami i wrogiem na widoku oraz co najważniejsze z jakiegoś durnego powodu mimo że w nazwie sektora K5, na mapie Arulco i na ekranie taktycznym jest DROGA to nie można dojechać do Orty samochodem a np. do bazy Z-P w D15 można mimo że na mapie nie dość że nie ma tam drogi to po drodze jest jeszcze rzeka. Przy okazji takich miejsc gdzie nie ma drogi na mapie a mimo to można tam pojechać samochodem jest więcej.
Najrzadziej crashe występują kiedy patrol idzie drogą z Meduny z M2 w kierunku Grumm. Tu jest różnie, raz crash jest wtedy jak patrol za długo siedzi w M2, a czasem występuje gdzieś po drodze do Grumm. Rozwiązanie jest takie samo jak wcześniej, załatwić ich wcześniej.
Osobnym czynnikiem crashogennym jest nakładanie się na siebie dwóch patroli w tym samym sektorze np. w M2 lub N7. Jeden patrol przejmuje sektor i w nim zostaje a za jakiś czas drugi patrol, który miał iść dalej atakować np. jakieś miasto, pewnie z powodu błędu, również zostaje w tym samym sektorze co poprzedni patrol, co powoduje crash.
Konkluzja jest taka że na niektóre crashe nie pomoże żaden zewnętrzny program.
_________________ D: "Elliot! Ty idioto! Powtórz! Powtórz, "Jestem idiotą!" No, Elliot." E: "Ahem... jesteś idiotą, Wasza Wysokość."
|
|