daniel.kaczmarczyk pisze:
To nie suma, tylko iloczyn. O ile się nie mylę, to im wyższe jest doświadczenie, tym lepiej najemnik sobie radzi z wieloma czynnościami, np mimo iż ma 35 medycyny i 5 doświadczenia, to lepiej leczy niż ktoś kto ma 35 med i 1 poz. dośw. Nie znam się na tym ,ale iloczyn statystyk*doświadczenie (jeśli moje założenie jest prawdziwe) może świadczyć o " przydatności" danego najemnika. Jeśli się mylę, proszę mnie wyprowadzić z błędu.
Fajny pomysł, ale trzeba sobie zdawać sprawę, w jaki sposób poziom doświadczenia wpływa na umiejętności.
Najemnik z 80 medycyny i 1 doświadczenia lepiej opatruje rany i operuje niż najemnik z 20 medycyny i 5 doświadczenia.
Dlatego mnożenie sumy umiejętności przez doświadczenie jest trochę 'od czapy'.
Kolejnym argumentem przeciwko użyciu takiego wzoru, jest łatwość nabicia doświadczenia (daj najemnikowi karabin, postaw go w pierwszej linii, i patrz jak doświadczenie mu rośnie).
Jeszcze kolejnym argumentem jest różnica w znaczeniu poszczególnych umiejętności.
IMHO najważniejsze parametry dla każdej postaci, to zdrowie (czyli jej odporność na zmęczenie i zadawane rany) oraz zwinność (która określa m.in szybkość, i ilość punktów akcji).
Taki Gus (mój ulubiony przykład), jest dobry z niemal wszystkiego, ale naprawdę kuleje (dosłownie) pod kątem zdrowia i zwinności.
Niby może walczyć, ale walcząc w takim tempie co reszta zespołu, bardzo szybko się zmęczy, i wreszcie nie dotrzyma kroku sumarycznie gorszym, ale fizycznie sprawniejszym kolegom.
Kolejnym kontrargumentem przeciwko takiej punktacji jest fakt, że 'nagradza' ona punktami najemnika, który ma dużo punktów cech i umiejętności, bez wpływu na to, jak są one ulokowane.
Wiadomo, że w dobrze dobranym zespole nie ma miejsca dla Mac Gyverów, jest za to miejsce dla specjalistów.
Lepiej mieć jednego lekarza w zespole (i żeby reszta potrafiła założyć opatrunek), niż trzech 'sanitariuszy' z um. medycznymi ok 50.
Lepiej mieć jednego człowieka demolkę, niż kilku saperów-amatorów.
Lepiej być naprawdę dobrym w jednej rzeczy, niż średnim w kilku.
Taki jest mój punkt widzenia, oczywiście każdy ma prawo mieć inny.