Len pisze:
Olinka pisze:
Na temat mysliwstwa wiem co nieco a Ty?
Skoro uwazasz, ze pisze głupty moje pytanie łasciwie jest retoryczne.
Nie wiesz nic.
Daruj sobie tego typu komentarze a jesli chcesz wiedziec cos wiecej na temat osoby, do której piszesz np na temat jej znajomosci mysliwstwa i praktyk to zapytaj grzecznie a nie obrazaj sprowadzjaac jej wypowiedz do głupot.
I tu prosze napisz mi co uznałes za głupote w moim poscie odnosnie mysliwstwa.
Za głupotę uznałem stereotyp jakim się posługujesz, tj. mniej więcej taki: "myśliwy to sadysta, który lubi zabijać zwierzęta, obdzierać je ze skóry i patroszyć", albo jak sama napisałaś "ma na koncie patroszenia i wieszanie". Typowy stereotyp jakim posługuje się 90% Polaków (i bardzo często powtarzanym jako rzekomy minus dla Komorowskiego), a nikt nie pamięta, że myśliwy to nie tylko hobby, co zawód. Podejrzewam, że gdyby nie oni, to te "biedne dzikie zwierzęta" mogłyby patroszyć ludzi, a szczególnie osoby mieszkający blisko lasów.
Stereotyp Ci nie pasuje... hmmmmA co w zwiazku z tym, że tak stereotypowo myslisz?
W dodatku z uprzedzeniami do człowieka.
Nigdzie nie napisałam, że "myśliwy to sadysta, który lubi zabijać zwierzęta, obdzierać je ze skóry i patroszyć".
Ba nigdzie nie napisałam, że tak mysle.
To jest Twoje myslenie.
A własciwie Twoje pobozne zyczenie bym tak napisała, poniewaz mówłbys sie do mnie doczepic i wytknac w swoim ulubionym stylu głupote.
Tylko czy moja?
Napisałam co nastepuje:
"Ja napisałabym raczej, że w takiej chwili nie róznilibysmy sie od Komorowskiego - Gajowego. On ma na koncie patroszenia i wieszanie."
Zarzuciłes mi głupote na podstawie tylko tego co myslisz, ze ja mysle... no sorry.
Wg Ciebie powinnam zapoznac sie z mysliwstwem itd.
Proponowałam to samo.
Mysliwy bardzo czesto polujac zabija a odstrzelone zwierze wstepnie oprawia na miejscu (patroszy to to samo słowo tylko moze brzmi gorzej).
Mysliwy wiesza równiez trofea, na kominku, scianie, drzwiach w klubie etc.
Robi sobie zdjecia z martwymi upolowanymi przez siebie zwierzakami i tez wiesza (zdjecia)
Do tego mamy róznych mysliwych, takich rzadowych tez, Vipowskich tez mamy.
Tu juz róznie bywa z etyka mysliwego jak i przepisami.
Nie napisałam niczego co byłoby głupotą.
Proponuje na przyszłosc zastanów sie 10 razy co własciwie i w jakim celu chcesz napisac.
Len pisze:
Jakby ci to powiedzieć - ponieważ jest prezydentem

To najwyższy rangą człowiek w państwie, więc musi dobrze zarabiać. Ot, choćby ze względu na szacunek dla jego statusu, ale
przede wszystkim, aby nie korciło go do brania pieniędzy na lewo. To samo tyczy się posłów czy prezesów prywatnych firm. Jeśli masz dobrą wypłatę to nie będziesz ryzykować, kiedy ktoś ci zaproponuje łapówkę. A, że z reguły robią mniej od tych, którzy naprawdę harują to już inna sprawa...
Jesli to ma byc główny Twój argument by Prezydent zarabiał taka kase to ja podziekuje. Szwecja najwyrazniej bładzi i tonie w złodziejstwie i korupcji.
Len pisze:
Budżet więcej zyskałby, gdyby odebrano masę przywilejów jakie przysługują wojskowym (ich jest "trochę" więcej) i wycofano emerytury dla policjantów po zaledwie 15 latach pracy. Ale spróbuj powiedzieć im, że to zabierasz, a zaraz pojawi się Solidarność z petardami i oponami.
Zweryfikowałabym w tym temacie jedynie specjalizacje w policji i wojsku czyli nie kazdy wojskowy i nie kazdy policjant miałby prawo do wczesniejszej emerytury (tej po 15 latach).
Jedynie słuzby, które naprawde wymagaja pracy w najciezszych warunkach (szeroko rozumianych)
Len pisze:
W naszym kraju chyba jedyny przypadek to Tusk, który na początku swoich rządów korzystał z lotów rejsowych, choć miał samoloty rządowe pod nosem. Przykład dawał dobry, ale okazję dla terrorystów również. Ochrona rządu odradziła mu to.
Jednak, samoloty rejsowe zdaja sie byc w lepszym stanie technicznym niz te rzadowe
Len pisze:
Olinka pisze:
Kolejny super krok jajogłowego Prezydenta.
Bronek nie umie zrozumiec, że tu na tym polu przegrał juz dawno bitwe.
Jezeli bedzie dalej tak robił przegra wojne.
Ludzie zbieraja sie i bede sie zbierac pod Pałacem Prezydenckim.
Nikt i nic tego juz nie zmieni.
Jaką wojnę? Mam rozumieć, że tymi słowami opowiadasz się po jednej ze stron tej "wojny"?
Wiedziałam, że jak napisze "wojne" to jedynym odzewem bedzie "wojna polsko--polska".
I kto tu mysli sereotypami?
Tymczasem mam na mysli wojne. walke polityczna.
Taka zwyczajna, która toczy sie w polityce od czasów jej powstania.
Mówi sie w takim powiedzeniu, ze ktos przegrał bitwe ale nie wojne.... i to niekoniecznie w kontekscie wojny jako takiej.