Stridingshadow pisze:
Olinka pisze:
Bo przeciez odwrócmy sytuacje.
Wyobrazcie sobie, ze w trakcie iventu i przemowienia Tuska na scene wkracza kobieta i obraza go.
Ja kurna Jaśniepaństwa przepraszam.
Co to znaczy 'odwróćmy sytuację, wyobraźcie sobie, że podczas eventu i przemówienia Tuska'?
A co to było? Event i przemówienie Jarosława?
Jarosław powinien siedzieć cicho bez prawa głosu, jego tam zwyczajnie nie było, tymczasem niemal przywłaszczył sobie zasługę za podpisanie porozumień.
No własciwie masz racje, on tylko pomagał od strony prawnej rozgryzc problem ale to maly Miki, faktycznie 
Stridingshadow pisze:
Olinka pisze:
Len napisał(a):
Bo to są emocje i podejrzewam, że gdybym tam był to też nie umiałbym zachować spokoju. Najlepiej wypadł tam Tusk, który mimo emocji nie nawoływał do likwidacji Solidarności a do nawiązania do tych wartości, które ją tworzyły 30 lat temu... i został wygwizdany. Tak naprawdę jedynym mądrym okazał się Wałęsa, bo w ogóle nie poszedł, i jak widać - bardzo słusznie.
Czyzby sie bal ze i jego wygwizdza?
Lech Wałęsa wyjaśnił, że jego obecność na obchodach byłaby przyzwoleniem czy aprobatą, dla tego co się tam dzieje.
I wybacz Olinka, sam bym nie przyszedł na rocznicę wydarzenia, do którego się przyczyniłem, nie dlatego że bałbym się wygwizdania przez bydło, ale po to aby nie zaszczycić rzeczonego bydła swoją osobą.
Ale, ale zdaje sie, że to bydlo to własnie ta siła, która wywalczyła i wyniosla LW na wyzyny... tak jakby (?)
Stridingshadow pisze:
Wszyscy wiemy, jak to było z Solidarnością.
Najpierw na fali protestów Solidarności udało się przeforsować wolne wybory, dzięki którym powoli zaprowadzono w Polsce demokrację ORAZ kapitalizm.
Obecnie Solidarność jedzie na swojej kuloodpornej opinii zbawców ludzkości, i zajmuje się ochroną komunistycznych wartości 'mało robię, dostaję tyle co reszta'.
ano tu równiez upatruje zaslugi LW, ktory swoja Solidarnosc olał i pozostawil w tamtym ustroju
Stridingshadow pisze:
Dlatego właśnie, Jarosław nie mógł sobie pozwolić na kulturalną krytykę tego, że jego przedmówcy zostali wygwizdani.
Wiadomo przecież, że żyjemy w wolnym kraju, i każdy ma prawo wyrazić swoje słowo krytyki o wszystkim i każdym, ALE NIE O ŚWIĘTEJ PAMIĘCI PREZYDENCIE RP LECHU KACZYŃSKIM WIELCE ZASŁUŻONYM DLA NARODU ZA ŚMIERĆ W KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ ORAZ JEGO RÓWNIE WSPANIAŁYM BRACIE JAROSŁAWIE.
Uczono mnie, ze o zmarlych zasadniczo sie zle nie mowi. Ja wiem obyczaje sie zmieniaja ale wiesz trudno je komus zmieniac na stare lata.
Stridingshadow pisze:
Chamstwo ze strony PiS i jego pomagierow/pachołów/popleczników/parobków i innych takich, jest OK.
Ale krytyka PiSu (a szczególnie jaśnie umęczonego eśpe prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego) to wielkie, złe, burackie chamstwo.
Równi i równiejsi, to byli za komuny, a teraz komuny nie ma, więc dziękujemy p. prezesowi Jarosławowi za współpracę.
A ja bym powiedziała, kazdemu po równo lub "mieczem wojujesz od miecza giniesz", lub "co siejesz to zac bedziesz" etc