nemrod pisze:
Jaahquubel pisze:
Cytat:
Piszesz o obecnym stanie wiedzy i umiejętności. A jeśli stan wiedzy się zmieni, to co?
Piszesz o obecnym stanie wiedzy i umiejętności. A jeśli stan wiedzy się zmieni, to co?
Jestes matymatykiem i o obecnym stanie wiedzy wiesz zapewne wiecej niz ja.
Jak stan wiedzy sie zmieni to nic. Jajco
. Zycie zmienia sie, ale toczy sie dalej.Niespecjalnie mam czas żeby odpisywać na wszystko na raz ale to szczególnie mnie ruszyło.
Co zrobił kościół kiedy zmienił się ostatnio stan wiedzy? Jajco, jedyny papież z jajami przeprosił za to po kilkuset latach (m.in za to że naukowców palili na stosie).
Ponadto jeśli chodzi o homoseksualizm to stan wiedzy obecnie zmienia się coraz bardziej na niekorzyść stanowisk kościelnych.
Jaahquubel pisze:
Cudzołóstwo jest zakazane przykazaniem, jednym z dziesięciorga głównych. Tego chrześcijanin robić nie może. Nigdzie, ale to absolutnie nigdzie nie jest powiedziane, że chrześcijanin ma obowiązek żyć w celibacie. Więcej: św. Paweł, który sam nie ożenił się i żył z wyboru w celibacie (i do bezżenności zachęcał), napisał, że małżonkom nie wolno żyć w celibacie, że mogą jedynie czasowo nie współżyć i to tylko "za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie" (por. 1 Kor 7).
Cudzołóstwo, mój Drogi, jest ni mniej ni więcej tylko tak samo zawiłym sformułowaniem jak 'zabijanie', wiem że to co teraz napiszę będzie mdłe jak kluchy z olejem i oklepane jak cienka blacha ale się nie waham ponieważ chyba nie bierzesz tego pod uwagę.
Jesteś zabójcą, zabiłeś miliony a nawet miliardy, codziennie na Twoją rzecz się zabija i co?
Pan Bóg nie ma Ci za złe że rozlejesz detergent, pacniesz muchę, przegryziesz marchewkę befsztykiem i łykniesz po tym winka, nie ma Ci nawet za złe że dość niehumanitarnie zabijasz niektóre stworzenia (jak ryby).
Pan Bóg miałby Ci za złe gdybyś po prostu kogoś kropnął, ale podobno nie miałby Ci tego za złe gdybyś to zrobił w obronie własnej (On już wie kiedy to jest obrona własna) albo na tzw. 'sprawiedliwej wojnie' (Tyś Miguel Cordona, ostatnia nadzieja Arulco, Bóg z Tobą).
Oczywiście wszystkie drobne niuanse tego w jakim stopniu zabijanie ludzi jest legalne zostało doskonale opisane, jest to zwyczajnie potrzebne na co dzień.
Zobaczę jak jest z tym nieuchwytnym cudzołóstwem, trzeba będzie wziąć prawo kanoniczne (:
Jaahquubel pisze:
Nie jest tak, że Bóg stwarza ludzi homoseksualnymi, nie taka jest natura człowieka.
Nigdy dotąd nie słyszałem o tym, żeby terapia homoseksualizmu była nieskuteczna.
Wierzę, że skłonność homoseksualną można w wielu przypadkach usunąć.
Nigdy dotąd nie słyszałem o tym, żeby terapia homoseksualizmu była nieskuteczna.
Wierzę, że skłonność homoseksualną można w wielu przypadkach usunąć.
Wybacz ale ja nie podważam Twojego autorytetu w sprawach Twojej profesji, naprawdę, o ile ktoś z moich kolegów-matematyków o dłuższym od Ciebie stażu nie powie inaczej niż Ty to jesteś dla mnie wyrocznią (:
Homoseksualiści nie chcą być postrzegani za ludzi chorych więc ich lobby ciśnie z teorią że homoseksualizm to wariant normy i coś co się wybiera.
A to jest jeden wielki bullshit, badania medyczne wykazują że homoseksualiści MAJĄ inne mózgi, że te mózgi INACZEJ działają, że to ma podłoże neurofizjologiczne i najpewniej 99.99999999% jest to tylko i wyłącznie wrodzone (ponieważ zmiany mają ograniczony charakter podejrzewa się wpływ jakiegoś czynnika w życiu płodowym, późniejsze zmiany byłyby bardziej rozległe i destruktywne).
Ja osobiście nie słyszałem o żadnej skutecznej terapii homoseksualizmu, za to słyszałem o tym że 2 facetów którzy założyli pierwszy ośrodek 'rehabilitacyjny' dla homoseksualistów po jakimś czasie wykręciło się z interesu i wzięło ślub ze sobą (porzuciwszy przedtem swe heteroseksualne rodziny żona - dzieci).
Wiem że istnieją katolickie ośrodki rehabilitacji homoseksualizmu ale sposób w jaki one 'rehabilitują' tych ludzi nie jest dobrze udokumentowany medycznie.
Nas interesuje tylko to żeby to był taki sam człowiek jak przedtem, żeby po prostu podobała mu się płeć przeciwna, koniec kropka.
Nie zależy nam na terapii która motywuje kogoś do zachowań heteroseksualnych jakimś wyższym celem, powinnością itd... ogólnie mówiąc brzydko pojętym 'praniem mózgu' (no offense).
Nie zależy nam na tym żeby ktoś kto normalnie poszedłby do łóżka z drugim facetem teraz chodził z kobietą bo boi się że inaczej będzie tak a tak.














.