Mamy wroga, niejakiego Majora, który porwał prezydenta Grand Chien. Mamy córkę, która go poszukuje i wynajmuje najemników do tego, w tle jakaś korporacja wydobywająca u miejscowych diamenty. Cóż może pójść nie tak? 
Mechanika gry podoba mi się. Jest bardziej skomplikowana i dopiero wgryzam się w nią. Na normalnym poziomie trudności przeciwnicy potrafią zaskoczyć umiejętnością skrycia przed ostrzałem, celnością, ataku falą, a najemnicy są bardzo słabo wyposażeni i brakuje im amunicji.
Widać, że gra przeznaczona jest w szczególności dla fanów serii. Ja przynajmniej już pierwszego dnia nie mogłem się oderwać i "jeszcze tylko jedna tura" włączyła się na pełnej. Pozdrawiam i polecam.







