Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Stridingshadow
Post : 10 gru 2011 12:34
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Kiedy parę lat temu miała miejsce odsłona nowego wariantu kbk. AR-15, tym razem w kalibrze .50 Beowulf (12.7x42mm ze zwężoną kryzą), myślałem, że to po prostu jakiś żart, tudzież chwyt reklamowy mający na celu przyciągnięcie uwagi rozmaitych mall-ninjas*, ew. kolejna próba zoptymalizowania AR-15 pod kątem siły obalającej (szczególnie na małych dystansach).
Nowy nabój ma pocisk o masie 19-26 gramów, który rozwija prędkości w przedziale 570-600m/s, i posiada energię wylotową rzędu 3150-4200J (dla przypomnienia 5.45x39mm to ~1500J, 5.56x45mm to ~1700J, 7.62x39mm to ~2000J a 7.62x51mm to ~3500J).
Pociski cechują się zatem bardzo dużą energią przy dużej masie, i niskiej prędkości początkowej, co skutkuje kiepskimi parametrami balistycznymi na średnie i dalekie dystanse, oraz sporym odrzutem.
Ciekawostką jest też, że kryza łuski nie ma średnicy równej średnicy łuski (jak w broni samopowtarzalnej i maszynowej) czy większej (jak w rewolwerach) a mniejszą (jak w naboju .50 Action Express do Desert Eagle'a), co ma na celu umożliwienie konwersji broni poprzez wymianę samej lufy z górną połową komory zamkowej (zamek pozostaje ten sam!).
Wydawać się może, że największa wada tego rozwiązania, jest również jego zaletą.
Duży stosunek masy pocisku do prędkości rzeczywiście kiepsko wpływa na celność na większych dystansach i owocuje dużym odrzutem, ale także zmniejsza skłonność pocisku do zmiany toru lotu po uderzeniu w przeszkodę.
Jak się potem okazało AR-15 na nabój .50 Beo oferowany jest przede wszystkim jako broń wartownika na posterunku drogowym, gdzie może zachodzić potrzeba rażenia ogniem siły żywej chronionej karoserią i oszkleniem samochodu.

Następnym nabojem dużego kalibru jest 12.7x54 (specjalny poddźwiękowy), czyli amunicja opracowana pod kątem wyciszonego wielkokalibrowego karabinu wyborowego WKS/WSSK "Wychłop".
Tym razem założenia były proste, podobnie jak w przypadku amunicji 9x39mm (do kbk. AS i WSS), czyli niezła energia wylotowa przy niskiej prędkości początkowej (która jest warunkiem dla dobrego wyciszenia broni).
W odróżnieniu od WSS i AS, kb. WSSK został skonstruowany ze szczególnym uwzględnieniem zwalczania celów żywych chronionych pancerzem osobistym, stąd wymóg większej energii w st. do 9x39mm.

Kolejnym ciekawym nabojem jest (podobnie jak 12.7x54) rosyjski 12.7x55mm, skonstruowany z myślą o 'wielozadaniowym' karabinie automatycznym ASz-12.7.
Dotychczas o nowym naboju wiadomo bardzo niewiele.
Można się spodziewać, że będzie pełnił podobną funkcję 12.7x54mm, czyli raził cele na małe i średnie odległości dużą energią umożliwiając jednocześnie wyciszenie broni.
Z drugiej strony jeden z z wariantów nowego naboju ma mieć pocisk (z aluminiowym rdzeniem) o masie 7g (sic!), czyli mniejszej niż masa pocisku w nabojach takich jak 7.62x39mm, czy nawet 9x19mm (oba po 8g w wersji standardowej).
Można się spodziewać, że nabój z lekkim pociskiem i dużą łuską (za czym może iść duży ładunek) będzie korzystał z tych samych zjawisk pod kątem których zoptymalizowano 5.56x45mm, a mianowicie dużej celności na średnie dystanse (dzięki wysokiej prędkości początkowej) oraz bardzo wydajnej fragmentacji (pocisk naboju 5.56x45mm nie grzybkuje a wręcz rozpada się na drobne odłamki po uderzeniu w cel, co spowodowane jest dużą prędkością początkową i bardzo gwałtowną zmianą gęstości między powietrzem a tkanką/osłoną).

Podobnym do 12.7x54 nabojem miał być .458 SOCOM.
Miał pasować wymiarami do M4 (czyli wymagać konwersji jedynie przez zamianę lufy z górną częścią komory zamkowej), oferować wyższą niż 5.56x45mm energię wylotową (1300-2200J) i w miarę możliwości nadawać się do wyciszenia (masa 16-39g, prędkość od 300-600/m/s).
Co ciekawe konwersja M4 do kalibru .458 SOCOM wymaga jedynie zmiany "upper'a" (czyli górnej polowy komory zamkowej z zamontowaną na niej lufą) na wariant w większym kalibrze.
Zalecana (choć niewymagana) jest zmiana sprężyn powrotnych i 'osłabiacza odrzutu' (czyli całego zespołu sprężyny powrotnej) oraz instalacja gumowej stopki kolby (aby zmniejszyć odczuwalny odrzut).
Nie ma nawet czegoś takiego jak odpowiednie magazynki na naboje .458 SOCOM, nabój można(i trzeba) zwyczajnie załadować do standardowego magazynka STANAG, przy czym pojemność będzie ~3mniejsza.

Być może, wbrew oczekiwaniom z przełomu XIX i XX wieku nie nadszedł jeszcze koniec wielkiego kalibru.

*(Tactical) mall ninja to pogardliwy amerykański termin określający ludzi wydających masę pieniędzy na 'taktyczny/bojowy/w gruncie rzeczy im niepotrzebny' sprzęt, ze szczególnym naciskiem na brak jakiegokolwiek zainteresowania treningiem strzeleckim i bojowym (po naszemu "gadżeciarze").

PS: oba pliki graficzne zassane ze strony p. Maxima Popenkera
PS2: oczywiście powyższy wywód nie jest w żadnym stopniu wyczerpujący, wykazuje jedynie moje obecne poglądy i spostrzeżenia.


Załączniki:
Komentarz: Różne warianty naboju 12.7x55mm
12.7x55mm.jpg
12.7x55mm.jpg [ 56.14 KiB | Przeglądany 2038 razy ]
Komentarz: Naboje 7.62x39mm, .499 LWR, .50 Beowulf oraz łuska naboju 12.7x55
Big Boys.jpg
Big Boys.jpg [ 48.47 KiB | Przeglądany 2038 razy ]

_________________
Obrazek
*
 
micand1989
Post : 10 gru 2011 14:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Major
Major
  • Posty: 1578
  • Dołączył: 30.12.2010
  • Skąd: Łagiewniki Nowe


Świetny artykuł. Brawo :ok:

Duży kaliber czyli coś dla dużych chłopców.

_________________
Obrazek
Obrazek


*
 
Jaahquubel
Post : 11 gru 2011 00:07
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1126
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Fajny wpis. :)

A z czego wynika, że używa się kalibru .50, a nie np. 12 lub 13 mm? Czy to tylko magia liczb, czy też jednak coś więcej?
Jak wygląda sprawa jeszcze większych kalibrów? Opracowano trochę rodzajów nabojów ok. 14 mm. Czy ma to sens?


Ostatnio zmieniony 11 gru 2011 00:07 przez Jaahquubel, łącznie zmieniany 1 raz

*
  WWW
M'cin
Post : 11 gru 2011 00:34
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy chorąży sztabowy
Starszy chorąży sztabowy
  • Posty: 753
  • Dołączył: 18.11.2009


W karabinach przeciwsprzętowych tak :)


*
 
micand1989
Post : 11 gru 2011 10:19
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Major
Major
  • Posty: 1578
  • Dołączył: 30.12.2010
  • Skąd: Łagiewniki Nowe


Jaahquubel pisze:
A z czego wynika, że używa się kalibru .50, a nie np. 12 lub 13 mm?


25,4mm = 1 cal
12,7mm = 0,5 cala

(12,7mm) używają europejczycy a (.50 cal) używają amerykanie...albo odwrotnie :P

Jaahquubel pisze:
Czy to tylko magia liczb, czy też jednak coś więcej?

No dla karabinów takim kalibrem to pewnie że ta liczba jest magiczna :D

Jaahquubel pisze:
Jak wygląda sprawa jeszcze większych kalibrów? Opracowano trochę rodzajów nabojów ok. 14 mm. Czy ma to sens?

Załącznik:
1288325788.jpg
1288325788.jpg [ 175.21 KiB | Przeglądany 1990 razy ]

Prosta zasada: Im większy kaliber tym grubszy pancerz przebije :diabelek:

_________________
Obrazek
Obrazek


*
 
Stridingshadow
Post : 11 gru 2011 13:08
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


micand1989 pisze:
Duży kaliber czyli coś dla dużych chłopców.

Większości dużych chłopców wystarczy mały kaliber.
.50 Beo powstał z myślą o stworzeniu odpowiednika naboju .45-70 (70 oznacza tu ładunek prochowy w granach czyli ok 4.5g, oczywiście chodzi o proch czarny, prochy bezdymne cechują się większą 'mocą' i podobny ładunek waży mniej oraz zajmuje objętość część łuski) możliwego do zastosowania w samoczynnej bądź samopowtarzalnej broni palnej, mając na szczególnej uwadze AR-15.

.45-70 powstał jako nabój zespolony dla standardowego karabinu piechoty USA Springfield 1873.
Springfield 1873 był seryjnie produkowaną przeróbką odprzodowego karabinu kapiszonowego na broń odtylcową.
.45-70 stał się popularnym nabojem, używanym w następcy m.in Springfield'zie 1884 i przeróbkach Shaps'a na amunicję zespoloną.
Obecnie jest nadal popularny jako nabój myśliwski do polowania w buszu, gdzie przeważają rośliny krzewiaste.
.45-70 cechował się dobrą celnością i wysoką energią nawet na duże dystanse, choć jego trajektoria była daleka od płaskiej, i wymagała wprowadzania dokładnych poprawek na odległość.
Tak czy owak .45-70 jest nadal lubiany ze względu na fakt, że ciężki powolny pocisk dość nieznacznie zmienia trajektorię po zderzeniu z przeszkodą taką jak zarośla, co umożliwia trafienie częściowo zasłoniętej zwierzyny.

Od .50 Beowulf z kolei oczekuje się zachowania dość prostej trajektorii po zderzeniu z karoserią/szybami pojazdu.
Na większe dystanse amunicja konwencjonalna jest lepsza (i tańsza).

Jaahquubel pisze:
A z czego wynika, że używa się kalibru .50, a nie np. 12 lub 13 mm? Czy to tylko magia liczb, czy też jednak coś więcej?

To raczej magia liczb.
Np. 7.62 mm jest opisywane w calach jako .308 (np. .308 Winchester) .303 (.303 British) czy .300 (.300 Winchester Magnum).
Co ciekawe zarówno .300 Win Mag i .308 Winchester mają pociski kalibru 7.8mm (a nie nominalne 7.62) podczas gdy .303 British (znane jako 7.7x56mmR) ma pocisk w kalibrze 7.9mm :D
Oczywiście wiadomo, że kaliber dotyczy wymiaru lufy, a nie pocisku, a sam wymiar pocisku ma być dostosowany do wymiarów lufy (ale nie równy!), śmieszne jest jednak to, że .303 niby jest gdzieś pomiędzy .300 i .308, a naprawdę ma szerszy pocisk :P.

Ogólnie jest tak, że ktoś sobie wymyśla, że nowy nabój ma mieć takie a takie wymiary (nieraz dyktowane standardowym w danej armii kalibrem, jakimś przekonaniem czy czymkolwiek innym), które to wymiary w jednej jednostce są całkiem do ogarnięcia (np. .25 cala) a w drugiej już za cholerę nie (.25 cala to 6.35mm).
Ponadto, jak już zauważyliśmy, ten sam kaliber bywa często zapisywany różnie, a tendencje rzeczywistych wymiarów do zapisu są różne (dla przykładu .22LR znany na świecie jako 5.6mm ma rzeczywiście 5.6mm pocisk, podczas gdy .223 Remington/5.56x45mm ma pocisk o kalibrze .224cala/5.7mm :) ).
Obecnie tworzone naboje mają pociski o różnych kalibrach, nierzadko bardziej okrągłych.

Jaahquubel pisze:
Jak wygląda sprawa jeszcze większych kalibrów? Opracowano trochę rodzajów nabojów ok. 14 mm. Czy ma to sens?

Są naboje np. kalibru 14.5mm, które służą do zasilania wielkokalibrowych kaemów przeciwlotniczych.
Używane są także w karabinach przeciwsprzętowych takich jak Gepard.
Duży nabój to duży pocisk i dużo energii, które można wykorzystać do niszczenia pojazdów, radiostacji, niewypałów czy min morskich.
Duże pociski lepiej nadają się także dlatego, że występują w wariantach wybuchowych i zapalających (małokalibrowa amunicja też występuje w wariantach zapalających, ale każdy się zgodzi, że większa masa ładunku zapalającego, to większa szansa na osiągnięcie zamierzonego efektu).
Korzysta się nawet z nabojów kalibru 20mm (działko p.sprzętowe Mechem NTW-20) także do niszczenia siły żywej, ale jest to raczej dostosowanie nowej broni (przenośnego działka) do obecnych już rodzajów amunicji 20mm Hispano Suiza, służących dawniej do wielolufowych maszynowych działek p.lotniczych (a naboje takie zazwyczaj występują w wielu wariantach pocisków, także wybuchowych).

Ostatecznie broni p.sprzętowej można używać także do zwalczania siły żywej nawet na ekstremalne odległości, choć amunicja opracowana specjalnie pod tym kątem sprawdza się w swojej roli znacznie lepiej ;)

micand1989 pisze:
Prosta zasada: Im większy kaliber tym grubszy pancerz przebije

Nie do końca tak, przecież w ścianę łatwiej wbić się gwożdziem i .5kg młotkiem, niż samym 1kg młotkiem.
Po prostu na większe dystanse i do przebijania grubych pancerzy wymagana jest większa energia początkowa.
Aby osiągnąć takową zwiększa się (czasem nawet całkiem proporcjonalnie) wymiary dostępnego naboju, aby stworzyć jego 'większą' wersję.
Oczywiście skutkuje to także większym kalibrem.

Specjalistyczna amunicja przeciwpancerna nierzadko posiada mały kaliber, albo wręcz pociski podkalibrowe.
Pocisk podkalibrowy to taki, który składa się z pocisku właściwego (penetratora) otoczonego tzw. sabotem.
Po wystrzeleniu z lufy sabot jest odrzucany, a penetrator sobie leci dalej.
Takie rozwiązania stosuje się w pociskach p.pancernych armat czołgowych, oraz np. nowoczesnej rosyjskiej amunicji p.pancernej (do broni ręcznej np. kalibru 9x19mm).

Nowoczesna amunicja do PDW jest zazwyczaj małego kalibru (4.7, 5.7, 5.56 itd...) co ma zapewnić jej dobre parametry p.pancerne.
Inna sprawa, że taki mały p.pancerny pocisk zwykle posiada energię niewystarczającą do skutecznego obezwładnienia celu po pokonaniu chroniącej go bariery.

EDIT// Musiałem się poprawić - Stridingshadow

_________________
Obrazek


Ostatnio zmieniony 20 gru 2011 16:46 przez Stridingshadow, łącznie zmieniany 2 razy

*
 
Svean
Post : 20 gru 2011 09:56
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Młodszy chorąży
Młodszy chorąży
  • Posty: 389
  • Dołączył: 13.03.2009


micand1989 pisze:
Prosta zasada: Im większy kaliber tym grubszy pancerz przebije :diabelek:

Właśnie tak jak już napisał Stridingshadow to nie tak wygląda... (a przynajmniej nie całkiem).
Na silę rażenia składa się głównie energia kinetyczna niesiona przez pocisk, wraz z kilkoma specyficznymi "mykami".

Energia kinetyczna zależny od masy pocisku i prędkości jaka została mu nadana czyli generalnie od wielkości naboju - ale liczonego zarówno jako kaliber naboju, jak i jego długość (ciężar tego co wystrzeliwujemy), oraz wielkości ładunku prochowego (czyli mocno upraszczając wielkości łuski). Przy tym dobrze jest pamiętać że rozpędzenie większego (ciężkiego) naboju do dużych prędkości (czyli nadanie mu dużej energii kinetycznej) wymaga bardzo dużej łuski i dużo prochu (a co za tym idzie także zwiększa odrzut i generalnie broń).

Do tego wszystkiego dochodzą "myki" czyli pewne specyficzne zachowania które pozwalają budować poręczniejsze typy broni niż armaty czołgowe.
Wśród zaobserwowanych "myków" na pewno jest fakt że duża prędkość pocisku nawet przy stosunkowo lekkim samym tym pocisku pozwala na łatwiejsze przebijanie kamizelek i pancerza osobistego - stąd generalna tendencja do zmniejszania kalibrów broni (choć ten artykuł temu przeczy tendencji o tym dalej ;)) - stąd też pojawił się kaliber 5.56 (5.45 na wschodzie) w miejsce panującego 7.62 a także jeszcze mniejsze typu 4.6mm - wszystko to w broniach mających na niewielki dystans przebijać większość dostępnych kamizelek, przy naboju stanowiącym ułamek (wagowo i wielkościowo) naboju klasycznego tzn 7.62x51mm (dzięki czemu można zabrać dużo więcej do magazynka czy kieszeni).
Kolejnym "mykiem" jest wspomniane fragmentowanie naboju przy dużych prędkościach - nabój, zwłaszcza jeśli jest lekki (i da się łatwo rozpędzić) po trafieniu w cel lubi się rozpadać na drobne fragmenty i jego siła obalająca jest większa nawet niż naboju o większym kalibrze (który się nie rozpada po trafieniu w cel ;)). Stąd też np. przy naboju 5.56 dość kluczowa jest długość lufy - nie może być za krótka bo pocisk nie osiągnie prędkości przy której fragmentuje (i przez to modyfikacje M4 polegające na skracaniu raczej nie są popularne).

Duży kaliber (w znaczeniu: większy niż 7.62mm) w obecnych czasach służy głównie do trzech rzeczy:
1. typowa broń snajperska/przeciwmateriałowa - na duże dystanse przy płaskiej trajektorii lotu i dużym ładunku prochowym ew. do przebijania ścian za którymi kryją się wrogowie. O niskiej szybkostrzelności i dużym odrzucie chyba wspominać nie trzeba ;)
2. broń poddźwiękową nadająca się do wyciszenia - duży i ciężki pocisk nie musi być rozpędzany do bardzo dużych prędkości żeby nieść dużą energię kinetyczną przez co może być wystrzeliwany poniżej prędkości dźwięku i wyciszany, a mimo to lata stosunkowo daleko (choć niekoniecznie bardzo płasko) i cośtam jeszcze przebije.
3. broń antyterrorystyczna - czasem po prostu nie chcemy żeby za wiele przebijał bo za terrorystą stoją zakładnicy, ew. przy strzelaniu w budynku wcale nie chcemy żeby pociski rykoszetowały od ścian. Poza tym przy strzelaniu na krótkie dystanse wcale nam jakoś nie zależy na niesamowitym zasięgu - przez co pocisk ma stosunkowo duży kaliber, a ograniczony ładunek prochowy (generalnie najpopularniejsze 9mm w pistoletach jest jednak sporo większe nic 7.62, o kalibrach w stylu 12.7mm nie wspominając). I stąd pojawiają się wielkie pociski 12.7mm ze stosunkowo niedużym ładunkiem prochowym (co także ogranicza odrzut) i wykonane z aluminium przez co są lżejsze niż wielokrotnie mniejsze kalibry - żeby na krótkim dystansie mocno je rozpędzić (i możliwe że w celu rozbić na odłamki) ale żeby daleko nie poleciały i nie trafiły kogoś przypadkowego.

A ponieważ terroryzm jest jednak obecnie największym "osiągalnym" zagrożeniem (w odróżnieniu od potencjalnych jak np. ochrona mniejszości rosyjskiej w Polsce przez Moskwę ;)) dlatego mamy powrót większych kalibrów tyle że z bramki nr 3.

_________________
Obrazek


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie


cron