Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Stridingshadow
Post : 04 sty 2010 13:15
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Olinka pisze:
Stridingshadow podziwiam Cie, że chciało Ci sie tak szczegółowo podejsć do tematu.

Za każdym razem kiedy słyszę 'miękkie narkotyki' odruchowo szukam ciężkiego przedmiotu w zasięgu ręki (a jak w takiej sytuacji wpadnie mi w rękę coś ostrego i odpowiednio wyważonego to nawet odczuwam swego rodzaju radość).

Olinka pisze:
Likwidacja sprzedaży tytoniu?[...]Ja byłabym za ale to nieralne.

Toteż napisałem, że nikt tego nie zrobi, bo potentaci tytoniowi gotowi posmarować komu trzeba.

Olinka pisze:
Likwidacja sprzedaży alkoholu?[...]Ja byłabym za ale to nieralne.

A ja byłbym przeciw, miewam czasem ochotę pogadać z kumplem przy piwie, albo wypić kieliszek czerwonego półwytrawnego do obiadu/kolacji.
Żaden zakaz nie uniemożliwi uzyskania dostępu do alkoholu (wszak alkohol można zrobić wszędzie i z wszystkiego), skoro już mam pić alkohol to niech to będzie alkohol z atestem, bez metanolu i alkoholi wyższych.
Prohibicja nie rozwiązuje problemu pijaństwa, tylko utrudnia życie, alkohol łatwo otrzymać i łatwo zdobyć w każdych warunkach (ojciec opowiadał że koledzy Polacy w Arabii Saudyjskiej dali mu przepis na samogon-pomarańczówkę, ale kiedy pochwalił się mamie to kazała mu to wylać do kibla bo tam za to jest długie i ciężkie więzienie, w Arabii Saudyjskiej są enklawy 'Europejczyków' gdzie kobiety chodzą bez czadorów a 'Wyborową' można kupić w sklepie).

_________________
Obrazek


*
 
Olinka
Post : 04 sty 2010 14:33
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


Stridingshadow pisze:
Olinka pisze:
Stridingshadow podziwiam Cie, że chciało Ci sie tak szczegółowo podejsć do tematu.

Za każdym razem kiedy słyszę 'miękkie narkotyki' odruchowo szukam ciężkiego przedmiotu w zasięgu ręki (a jak w takiej sytuacji wpadnie mi w rękę coś ostrego i odpowiednio wyważonego to nawet odczuwam swego rodzaju radość).

Olinka pisze:
Likwidacja sprzedaży tytoniu?[...]Ja byłabym za ale to nieralne.

Toteż napisałem, że nikt tego nie zrobi, bo potentaci tytoniowi gotowi posmarować komu trzeba.

Olinka pisze:
Likwidacja sprzedaży alkoholu?[...]Ja byłabym za ale to nieralne.

A ja byłbym przeciw, miewam czasem ochotę pogadać z kumplem przy piwie, albo wypić kieliszek czerwonego półwytrawnego do obiadu/kolacji.
Żaden zakaz nie uniemożliwi uzyskania dostępu do alkoholu (wszak alkohol można zrobić wszędzie i z wszystkiego), skoro już mam pić alkohol to niech to będzie alkohol z atestem, bez metanolu i alkoholi wyższych.

Prohibicja nie rozwiązuje problemu pijaństwa, tylko utrudnia życie, alkohol łatwo otrzymać i łatwo zdobyć w każdych warunkach (ojciec opowiadał że koledzy Polacy w Arabii Saudyjskiej dali mu przepis na samogon-pomarańczówkę, ale kiedy pochwalił się mamie to kazała mu to wylać do kibla bo tam za to jest długie i ciężkie więzienie, w Arabii Saudyjskiej są enklawy 'Europejczyków' gdzie kobiety chodzą bez czadorów a 'Wyborową' można kupić w sklepie).

Jestem idealistką wiec skoro Panstwo miałoby byc idealne to alkohol tez musiałby byc pod kontrola :)

Równiez lubie piwo i wino lub np midó pitny.
Jednak moge bez tego zyc :)
Inni nie.
Gdzie jest moja odpowiedzialnosc za spoęłczenstwo a gdzie tych co sobie nei radza za siebie?
Trudne tematy a do tego kiedy dojda pieniadze to sprawy ideałów staja sie utopią :)

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
BiczNaSocjalistów
Post : 04 sty 2010 16:12
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Cytuj:
A ja byłbym przeciw, miewam czasem ochotę pogadać z kumplem przy piwie, albo wypić kieliszek czerwonego półwytrawnego do obiadu/kolacji.
Żaden zakaz nie uniemożliwi uzyskania dostępu do alkoholu (wszak alkohol można zrobić wszędzie i z wszystkiego), skoro już mam pić alkohol to niech to będzie alkohol z atestem, bez metanolu i alkoholi wyższych.


Za to skoro nie bierzesz narkotyków, to już Cię nie obchodzi, czy ktoś dodaje do nich proszek do prania. Można zakazać tytoniu, Ukraińcy będą mieli nowe miejsca pracy.

Cytuj:
Mój wywód jest długi, ale ma on na celu zobrazowanie faktu, że straty związane z zalegalizowaniem i upublicznieniem domów publicznych i coffe shop'ów byłyby znacznie większe niż potencjalne zyski, stąd też porównanie do nowotworów i terroryzmu (co z tego że jest podatek skoro zabijają naszych?).


Nigdy nie korzystałem z usług prostytutek, jednak z liczby ulotek reklamujących agencje towarzyskie, wnioskuję, że są. Istnieje coś takiego, jak prawo popytu i podaży. Jeśli jest popyt, będzie i podaż. Jeśli mocno utrudnisz sprzedaż narkotyków, to zwiększysz tylko ich cenę. Ostatnio narkotyki staniały, bo za ich posiadanie można trafić za kratki, co odstrasza klientów. Jednak dzięki obniżce cen wszystko wróciło do normy i popyt nadal jest, mimo, że represje udeżyły w klientów - czyli miały za zadanie zmniejszyć popyt.


Cytuj:
wiec skoro Panstwo miałoby byc idealne to alkohol tez musiałby byc pod kontrola


Komuno wróć... Dlaczego nie możesz się sama ograniczać? Jeśli możesz żyć bez alkoholu, to żyj. Ja jednak wole zdecydować za siebie, czy chce wypić czasem piwko.


Ostatnio zmieniony 04 sty 2010 16:19 przez BiczNaSocjalistów, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
Olinka
Post : 04 sty 2010 16:15
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


BiczNaSocjalistów pisze:
Cytuj:
wiec skoro Panstwo miałoby byc idealne to alkohol tez musiałby byc pod kontrola


Komuno wróć... Dlaczego nie możesz się sama ograniczać? Jeśli możesz żyć bez alkoholu, to żyj. Ja jednak wole zdecydować za siebie, czy chce wypić czasem piwko.
eeee no czytaj wszystko co sie pisze a nie tak po łebkach...

reszta odpowiedzi w moich postach wyzej

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
BiczNaSocjalistów
Post : 04 sty 2010 16:22
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Przeczytałem, być może czepiam się słów, ale ideał, to według mnie coś do czego powinno się dążyć. W ZSRR dążenie do ideału, odbywało się kosztem wolności obywateli, nawet do tego stopnia, że ich życie okazywało się mniej ważne, od celu. Ideałem nie może być coś, co przysporzy cierpienia w imię szczęśliwości. Ideałem może być tylko wolność.


*
 
Olinka
Post : 04 sty 2010 16:37
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 958
  • Dołączył: 26.08.2008
  • Skąd: A.I.M


BiczNaSocjalistów pisze:
Przeczytałem, być może czepiam się słów, ale ideał, to według mnie coś do czego powinno się dążyć. W ZSRR dążenie do ideału, odbywało się kosztem wolności obywateli, nawet do tego stopnia, że ich życie okazywało się mniej ważne, od celu. Ideałem nie może być coś, co przysporzy cierpienia w imię szczęśliwości. Ideałem może być tylko wolność.

Ideał to Ideał.
W skrócie to co najlepsze dla wszystkich.
W zyciu nieosiagalne.

Wolnosć lub dobrowolna niewola.
Ho, ho, ho... moznaby dyskutowac wieki całe w tym teemacie poruszajac płaszczyzny: religie, filozofie, ekonomie, polityke i pewnie jeszcze kilka by sie znalazło.

Wolnosc wcale nie jest najlepsza :)
No i czy naprawde jestesmy wolni?
Co prze słowo "wolnosc" rozumiesz?

Weźmy taka np miłosć.
I w idealnej konsekwencji zwiazek dwojga.
Ni mniej, ni wiecej jest to akt złozenia swojej wolnosci na rzecz drugiej osoby.

Jesli jest inaczej zazwyczaj zwiazek sie rozpada.

_________________
Pozdrawiam, Olinka

Moja mała "pasja"


*
 
aszek
Post : 04 sty 2010 16:50
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 260
  • Dołączył: 13.11.2009


Cytuj:
Weźmy taka np miłosć.
I w idealnej konsekwencji zwiazek dwojga.
Ni mniej, ni wiecej jest to akt złozenia swojej wolnosci na rzecz drugiej osoby.


Idealnie by tak to wyglądało, tyle że zawsze jedna strona w końcu zdominuje drugą, kiedy i jak ? ...a to tylko zależy od nadwyżek temperamentu lub osobistego uroku ;D

Cytuj:
Ideałem nie może być coś, co przysporzy cierpienia w imię szczęśliwości. Ideałem może być tylko wolność.


Wolność nie istnieje, zawsze komuś podlegamy i coś się nam karze robić, tak, dlatego wolność to ideał.

_________________
Obrazek kogo by tu jeszcze sprać, no kogo... ? - Wojmił (brat księcia Mirmiła)


*
 
BiczNaSocjalistów
Post : 04 sty 2010 16:55
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Był taki film Equlibrium, oglądałem go dobrych kilka lat temu, więc mogę coś zniekształcić jednak ludzie postanowili w nim zbudować świat bez uczuć, w praktyce polegało to na przyjmowaniu substancji, która uniemożliwiała zakochanie się. Ludzie byli spokojni i rozważni, jednak życie jak wieprzek hodowlany chyba nie jest ideałem?

Miłość zniewala, alkohol zniewala, narkotyki zniewalają, hazard, komputer, paierosy, jedzenie. Jednak Czy bez miłości ludzie byli by szczęśliwsi? Czy nuda może być lepsza zabawy, nawet gdy zabawa może się skończyć smutkiem? Według mnie każdy powinien mieć prawo do ekspresji siebie i do szkodzenia samemu sobie w imię przyjemności. Każdy powinien móc na swój sposób dążyć do swojego szczęścia. Niektóre drogi mogą się okazac ślepymi uliczkami, ale tak to już w życiu bywa.

Przez wolność rozumie, że nikt nie będzie mi zakazywał czegoś, co nie wpływa na życie innych. Jeśli mam kogoś uderzyć, to naruszam czyjąś wolność, dlatego takie ograniczenie wolności, zabraniające innym ograniczania wolności jest słuszne. Jednak jeśli coś dotyczy tylko mnie, to jest to moja sprawa i moich najbliższych.

Nie mam nic przeciwko ograniczaniu sobie wolności samemu, nie chce bronić ludziom wstępowania do klasztorów, miłości, ani alkoholu.


*
 
Stridingshadow
Post : 04 sty 2010 17:00
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Olinka pisze:
Równiez lubie piwo i wino lub np midó pitny.
Jednak moge bez tego zyc :)
Inni nie.

Nie mogą bez tego żyć tylko ludzie z majaczeniem drżennym o b.ciężkim przebiegu (czyt. alkoholicy z mega delirką).
Można żyć bez kawioru i szampana (w dodatku bez większej szkody na dobrostanie), można też żyć bez podstawowych praw człowieka (ale co to za życie).
Uważam że alkohol nie jest na tyle szkodliwy aby prohibicja byłą celowa.
W tym wypadku zadziała jedynie prawo rynku a alkohol podrożeje.

BiczNaSocjalistów pisze:
Za to skoro nie bierzesz narkotyków, to już Cię nie obchodzi, czy ktoś dodaje do nich proszek do prania.

Biorąc pod uwagę, że karałbym produkcję i rozprowadzanie narkotyków śmiercią, stosowanie harm reduction kłóci się niejako z moimi poglądami (chyba że mamy stosować terapię zastępczą uzależnienia fizycznego, np. benzodiazepinami czy metadonem).

BiczNaSocjalistów pisze:
Jeśli mocno utrudnisz sprzedaż narkotyków, to zwiększysz tylko ich cenę.

I o to chodzi, żeby dzieciaki bardziej się zastanawiały na co wydają kieszonkowe.
Jak masz 30 lat, dobrze zarabiasz i ćpasz kokę, to jak dla mnie możesz sobie przedawkować choćby teraz, Twój mniej lub bardziej świadomy wybór.
Nie podoba mi się że młodym się wmawia że są 'miękkie narkotyki' i że 'są mniej szkodliwe niż tytoń'.

BiczNaSocjalistów pisze:
Ostatnio narkotyki staniały, bo za ich posiadanie można trafić za kratki, co odstrasza klientów.

Czyt. spadł popyt.

BiczNaSocjalistów pisze:
Jednak dzięki obniżce cen wszystko wróciło do normy i popyt nadal jest

Czyli wyrównawcze obniżenie cen.

BiczNaSocjalistów pisze:
wszystko wróciło do normy i popyt nadal jest

Mylisz się, dzięki temu produkcja i dystrybucja narkotyków są mniej zyskowne (bo obracasz tańszym towarem) a tak samo ryzykowne, istnieje szansa że to odstraszy część producentów i importerów.

BiczNaSocjalistów pisze:
że represje udeżyły w klientów - czyli miały za zadanie zmniejszyć popyt.

Represje uderzyły (pisze się przez RZ) w producentów bo spadek cen spowodował mniejsze zyski z narkotykowego biznesu.
Dzień w którym nikogo nie będzie stać na ćpanie, będzie dniem w którym narkotykowy biznes umrze (bo nikt narkotyków nie kupi, a ludzie szybko o nich zapomną).

Olinka pisze:
Weźmy taka np miłosć.
I w idealnej konsekwencji zwiazek dwojga.
Ni mniej, ni wiecej jest to akt złozenia swojej wolnosci na rzecz drugiej osoby.

Jesli jest inaczej zazwyczaj zwiazek sie rozpada.

Ano

_________________
Obrazek


*
 
BiczNaSocjalistów
Post : 04 sty 2010 17:28
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Cytuj:
Biorąc pod uwagę, że karałbym produkcję i rozprowadzanie narkotyków śmiercią, stosowanie harm reduction kłóci się niejako z moimi poglądami (chyba że mamy stosować terapię zastępczą uzależnienia fizycznego, np. benzodiazepinami czy metadonem).


W Chinach karze się sprzedaż narkotyków śmiercią. Możliwe, że per capita, narkotyki stanowią tam mniejszy problem niż w u nas. Jednak ciągle są ludzie skuszeni dużymi zarobkami, którzy ryzykują życie by przemycać i sprzedawać narkotyki. http://hyperreal.info/node/239 Procesy są szybkie, egzekucje są sprawnie wykonywane(nie tak jak w USA, że czekasz ponad 20 lat na egzekucje). No i duże ryzyko i presja sprawia, że Chińskie mafie są o wiele bardziej brutalne i bezwzględne niż polskie. W końcu stawką oprócz pieniędzy jest życie.

Cytuj:
I o to chodzi, żeby dzieciaki bardziej się zastanawiały na co wydają kieszonkowe.
Jak masz 30 lat, dobrze zarabiasz i ćpasz kokę, to jak dla mnie możesz sobie przedawkować choćby teraz, Twój mniej lub bardziej świadomy wybór.
Nie podoba mi się że młodym się wmawia że są 'miękkie narkotyki' i że 'są mniej szkodliwe niż tytoń'.


Tylko pytanie, czy zakaz zmniejsza, czy zwiększa dostęp dzieciaków do narkotyków. Dzieciaki są skuszone perspektywą zarabiania i sprzedają towar swoim kolegom w szkołach, a dorośli nawet tego nie widzą. I to tacy dilerzy namawiają dzieci do narkotyków.
Jestem przeciwnikiem jakiś państwowy coffe shopów, jak dla mnie powinno być wszystko dostępne, bez akcyzy - by mafia nie miała sensu istnienia. Jedyny wymóg, to oznakowanie tego, oraz zakaz wprowadzania w błąd.

Zastanawiam się, czy gdyby papierosy kosztowały 2zł, to czy by nagle Polacy zaczęli masowo palić? Może teraz cena papierosów sprawia, że sprawiają wrażenie czegoś ekscesywnego - podświadomie dobrego. Zresztą, akcyza może zostać, powinna być przeznaczana na leczenie nowotworów.

Cytuj:
Czyt. spadł popyt.

Dokładnie, dlatego staniały, by popyt się zwiększył do dawnego poziomu.

Cytuj:
Mylisz się, dzięki temu produkcja i dystrybucja narkotyków są mniej zyskowne (bo obracasz tańszym towarem) a tak samo ryzykowne, istnieje szansa że to odstraszy część producentów i importerów.


Cena narkotyku ciągle przekracza x razy koszt produkcji, pole do manewru jest spore. Jak spadnie podaż, to ludzie będą gotowi zapłacić więcej. Wahania są, ale rynek się sam reguluje.

Cytuj:
Dzień w którym nikogo nie będzie stać na ćpanie, będzie dniem w którym narkotykowy biznes umrze (bo nikt narkotyków nie kupi, a ludzie szybko o nich zapomną).


Tak jak w Chinach?

Jak nikogo nie będzie stać, to ceny spadną. Słabsze mafie zginą, zostaną silniejsze. Spójrz na USA, ile się tam wydaje na walkę z narkotykami. Tyle lat, a jedyny rezultat jest taki, że narkotyki są tam chyba najbardziej obecne w pop kulturze na świecie.

Gdyby nie afera z dopalaczami, to czy ktoś by o nich wiedział? W PRL marichuana była legalna i jakoś mało kto się zaciągał.


*
 
Stridingshadow
Post : 04 sty 2010 17:56
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


BiczNaSocjalistów pisze:
Tylko pytanie, czy zakaz zmniejsza, czy zwiększa dostęp dzieciaków do narkotyków.

Jak Cię nie stać na narkotyki to chyba nie masz do nich dostępu, chyba że ukradniesz.

BiczNaSocjalistów pisze:
Dzieciaki są skuszone perspektywą zarabiania i sprzedają towar swoim kolegom w szkołach, a dorośli nawet tego nie widzą. I to tacy dilerzy namawiają dzieci do narkotyków.

Tia, dilerzy namawiają dzieci do narkotyków, ponieważ sami potrzebują pieniędzy na narkotyki dla siebie.
Żadnemu dziecku nie zaimponuje zaszczytna fucha dilera towaru którego nikt nie kupi (bo go nie stać).

BiczNaSocjalistów pisze:
jak dla mnie powinno być wszystko dostępne, bez akcyzy - by mafia nie miała sensu istnienia. Jedyny wymóg, to oznakowanie tego, oraz zakaz wprowadzania w błąd.

Będziesz tak mówił dopóki Twoje dziecko nie przedawkuje :)
Alkohol i papierosy niby od 18 r.ż., tymczasem młodzież rozpita.
Sęk w tym że narkotyki dużo łatwiej uzależniają, i dużo łatwiej przedawkować.

BiczNaSocjalistów pisze:
Zastanawiam się, czy gdyby papierosy kosztowały 2zł, to czy by nagle Polacy zaczęli masowo palić?

A jak Ci zaoferuję zbytkowny rząd wielbłądzi za zaledwie 25% ceny to się skusisz? Każdy dąży do sprzedania jak największej ilości towaru, po jak największej możliwej cenie, cenę opuszcza się dopiero kiedy spada popyt.

BiczNaSocjalistów pisze:
Może teraz cena papierosów sprawia, że sprawiają wrażenie czegoś ekscesywnego - podświadomie dobrego.

W krajach gdzie kosztują 2-3zł paczka, też dobrze schodzą z rynku.

BiczNaSocjalistów pisze:
Zresztą, akcyza może zostać, powinna być przeznaczana na leczenie nowotworów.

Nie opłaca się, pod względem zdrowotnym taniej usunąć tytoń z rynku, niż leczyć następstwa palenia tytoniu.

BiczNaSocjalistów pisze:
Cena narkotyku ciągle przekracza x razy koszt produkcji, pole do manewru jest spore.

Kosztem produkcji jest też narażanie własnych czterech liter, inne koszta przy tym bledną.

BiczNaSocjalistów pisze:
ak spadnie podaż, to ludzie będą gotowi zapłacić więcej.

Nie wszyscy ludzie, i nie nieskończenie więcej.
Jak już mówiłem, dobrze ustawieni dorośli ćpający drogie prochy mnie nie obchodzą, mogą przedawkować w tej chwili, mnie obchodzi żeby nikt nie truł dzieciaków.
Dzieciaki są podatne na uzależnienie i presję środowiska, do tego głowa w chmurach a w głowie trociny.

BiczNaSocjalistów pisze:
Tak jak w Chinach?

Jak sam powiedziałeś, w Chinach narkotyki są problemem marginalnym.

BiczNaSocjalistów pisze:
Jak nikogo nie będzie stać, to ceny spadną.

Nikt nie będzie nadstawiał karku żeby sprzedać Ci działkę za grosze.
W Afganistanie za Talibów łatwiej było kupić czołg czy tonę haszyszu niż butelkę Smirnoff'a (która zresztą kosztowała 100USD czyli sumę niebotyczną jak na ten kraj).
Efekt był taki że żaden Afgańczyk nie tknął alkoholu, a elita (europejscy przyjezdni) mogli sobie na nią pozwolić, de facto alkohol był (trudno dostępny i drogi) ale mało kogo było stać i mało kto korzystał.

Kupisz ode mnie moje skarpetki za tysiąc zyli? Dostaniesz je tylko u mnie, podaż minimalna, cenę dyktuję JA.
Czy to tak mocno wpływa na Twój popyt na owe skarpety (jeśli tak to chętnie odsprzedam Ci kilka par, pieniędzy nigdy za wiele).

_________________
Obrazek


*
 
GrU
Post : 04 sty 2010 18:21
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


Dla ciebie podział na miękkie i twarde to chwyt reklamy, dla mnie chwyt anty-narkotykowy, bo między amfetaminą a ziołem jest ogromna różnica, bo spalenie blanta jest niczym piwko przy meczyku czy TV po pracy, i nawet jak po miękkich nie da rady jeździć normalnie to w przeciwieństwie do alkoholu, nie wzbudzają agresji, ale o + i - tego czy tamtego nie ma sensu rozmawiać bo można w nieskończoność, a patrząc na to jak państwo dba o nasze zdrowie (na pewno napis na paczce "PALENIE ZABIJA" dużo pomógł), każdy przewlekle chory z własnej winy (narkotyki, papierosy, alkohol) powinien leczyć się za swoje. Chcesz to pijesz, chcesz to palisz, chcesz zapalić blanta kryjesz się z tym, jeden z posłów co blanciki przypalał nadal jest posłem, a państwo ma ogrom kasy z przemysłu tytoniowego.

Pamiętaj że nie mówię o domach publicznych typu po 30 w każdej mieścinie, jakieś ciemne nory z brudnymi Bułgarkami, mogę się założyć że byłoby wiele kobiet które wolałby w normalnym domu publicznym zarabiać 3 tyś niż 1tyś siedząc na kasie w markecie. Da się kontrolować, da się zarabiać, bo nawet wydawanie jakiejś części na leczenie czy badania obywateli z podatków od domów uciech, zostaje jeszcze zysk jako że to instytucja państwowa (a dla topornych wywiesi się karteczki jak w McDonaldach w USA "Jedząc tutaj możesz przytyć' :D)

Pociąg do hazardu zawsze był i będzie bo kto się nie skusi, "postaw 5 zł, możesz wygrać 100zł" i nawet hasła Kasyno zawsze wygrywa nic nie dają, grają ci co chcą, nikt nie zmusza, jakby do mnie przyszedł ktoś z prośbą o zasiłek bo przegrał wszystko to kop w dupę i do widzenia, na swoim przykładzie, w lotto nie gram bo szanse zerowe, mecze obstawiam, ale w punktach naziemnych, bo wiem że mając internet i możliwość obstawiania nie ruszając się z domu mógłbym dużo dużo przegrać, a tak to gram sobie zakłady od 2 do 5 zł (gra dla gry, nie dla wygranej) czasami się straci czasami się zyska, jednemu przyjemność sprawia skakanie z samolotu na spadochronie innemu hazard, państwo ma dawać zasiłki czy pomagać głupim ludziom którzy nie potrafią się pohamować ?

paliłeś 20 lat i masz raka - radź se sam
piłeś i nie masz wątroby - radź se sam
przegrałeś wszystko w kasynie - radź se sam
tak samo jak politycy są bezkarni w stosunku do swoich obietnic, tak samo społeczeństwo wie że cokolwiek zrobi to zawsze coś tam dostaną bo przecież w XXI w państwo nie da zginąć swojemu obywatelowi (Chińczyków nie wliczam). Rozumiem wspierać chorych, niedorozwiniętych czy każdego innego chorego, ale kogoś kto sam sobie zapracował na chorobę, no way, powiecie że to sadyzm czy morderstwo, pewnie ja bym takiego obywatela publicznie pokazywał do przykładu - palisz, pijesz, ćpasz - giniesz.

Dla mnie te 3 pomysły, ogólnikowe pewnie wymagające dużego dopracowania, ale dające nadzieję na zyski, nawet duże zyski dla państwa, bo ile można podwyższać i wprowadzać nowe podatki (szkoły nauki jazdy już nie są szkołami edukacyjnymi, ciach 22% i kto te 22% zapłaci, szkoły nauki jazdy czy uczniowie ?)

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
BiczNaSocjalistów
Post : 04 sty 2010 18:35
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Reasumując chcesz wprowadzić krwawą łaźnie wśród dilerów, by ocalić dzieci. Tylko czemu mają cierpieć dorośli?

To tak jak by utonął mi syn w rzece i zamiast powiedzieć, że to moja wina, że go nie dopilnowałem, zaczął bym się domagać, by rząd zaczął walczyć z dzikimi kompieliskami. Nie można zrzucać odpowiedzialności za swoje błędy na rząd.

Ciągle uważam, że brak zakazu jest lepszy. Bo nie będą ginąć głupi licealiści, którzy stali się dilerami, uniknie się niepotrzebnych tragedii w ich rodzinach, a w przypadku legalnego obrotu, ceny spadną diametralnie, nikt nie będzie nadstawiał karku żeby sprzedać Ci działkę za grosze. Można wprowadzić drakońskie kary, za sprzedaż nieodpowiednich rzeczy dzieciom.


*
 
GrU
Post : 04 sty 2010 19:45
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 258
  • Dołączył: 04.03.2008


BiczNaSocjalistów pisze:
Można wprowadzić drakońskie kary, za sprzedaż nieodpowiednich rzeczy dzieciom.


Każdy wie jakie życie w więzieniu ma pedofil a mimo to cały czas są wyłapywani, dokonując przestępstwa nie patrzysz na konsekwencje tylko na zyski, skoro dzieci są dużą grupą klientów to oferta będzie kierowana do nich, choćby za karę dożywocia, a ten kto się będzie bał/ograniczał zostanie wygryziony przez odważniejszą konkurencję, taki biznes

EDIT:
przypadkiem znalezione:

"Środa, 30 grudnia 2009

Od 9 lat w Polsce zgodnie z prawem za posiadanie narkotyków można trafić za kratki. Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Projekt zakłada odstąpienie od kary za posiadanie niewielkiej ilości narkotyku.

Czy odstąpić od karania za posiadanie niewielkich ilości narkotyku?

Za a nawet przeciw - zapraszam do dyskusji - Kuba Strzyczkowski

Za
72%
Przeciw
28%"

Dziwi mnie wynik sondy gdyż Trójka (najlepsze radio w PL tak btw xP) raczej muzycznie nie jest pod młode pokolenie które jest najczęstszym "posiadaczem"

_________________
Jeżeli historia nas czegoś uczy, to tego, że każdego można zabić


*
 
Stridingshadow
Post : 04 sty 2010 22:24
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


BiczNaSocjalistów pisze:
Reasumując chcesz wprowadzić krwawą łaźnie wśród dilerów, by ocalić dzieci. Tylko czemu mają cierpieć dorośli?

Bo to nie dzieci hodują na skalę masową marihuanę, syntetyzują amfę, sprowadzają kokę i ekstrahują kompot.
Tym się zajmują dość świadomie dorośli, i opylają to nieświadomym dzieciom.

BiczNaSocjalistów pisze:
To tak jak by utonął mi syn w rzece i zamiast powiedzieć, że to moja wina, że go nie dopilnowałem

No offense, ale mam wrażenie że zawsze byłeś grzecznym chłopcem i nigdy nic nie przeskrobałeś skoro naiwnie uważasz że dziecko można pod każdym kątem upilnować :)
Dziecko można upilnować do czasu aż zacznie chodzić, potem samo łazi i ma głupie pomysły.

BiczNaSocjalistów pisze:
zaczął bym się domagać, by rząd zaczął walczyć z dzikimi kompieliskami.

Narkotyki nie biorą się z niebia, o ile dzieciaki nie wąchają kleju czy rozpuszczalników, o tyle ktoś musi im to sprzedać ze świadomością że opyla dragi nieletnim.

BiczNaSocjalistów pisze:
Bo nie będą ginąć głupi licealiści, którzy stali się dilerami

Dilerami są zazwyczaj osoby które same ćpają, większość dzieciaków szybko wymięka, zostają tylko ci którzy potrzebują pieniędzy na własne prochy.

BiczNaSocjalistów pisze:
uniknie się niepotrzebnych tragedii w ich rodzinach

Tragedia to jest kiedy kolega z liceum Twojego dziecka wciągnie go w ten syf.
Gucio mnie obchodzą rodzice dzieciaka który opyla prochy innym dzieciakom, może mam się jeszcze nad smarkaczem litować jaki biedny że śmierć sprzedaje?

BiczNaSocjalistów pisze:
a w przypadku legalnego obrotu, ceny spadną diametralnie

A dostęp diametralnie wzrośnie, nie będzie trzeba się z tym kryć po kątach.
Jazda na haju (i inne przestępstwa pod wpływem) staną się niemal tak powszechne jak jazda po pijaku.
Nie wiem któremu rządowi zależy na udostępnianiu dragów swoim obywatelom, ale na pewno nie jest to rząd światły (a Holandia to Gejowo).

BiczNaSocjalistów pisze:
nikt nie będzie nadstawiał karku żeby sprzedać Ci działkę za grosze.

De facto skoro nie będzie to nielegalne, to niczego nie będzie nadstawiać.

BiczNaSocjalistów pisze:
Można wprowadzić drakońskie kary, za sprzedaż nieodpowiednich rzeczy dzieciom.

Już są, za sprzedaż alkoholu nieletniemu czy osobie wyraźnie nietrzeźwej można stracić koncesję na sprzedaż takowego.
Jak widzisz nie ogranicza to dostępu młodzieży do alkoholu.

GrU pisze:
Dla ciebie podział na miękkie i twarde to chwyt reklamy

Jako palacz trawy bez kwalifikacji w dziedzinie psychiatrii możesz sobie co najwyżej uważać (no offense), ani dokładnie się nie przebadałeś pod kątem objawów uzależnienia, ani nie wyciągasz skutków na podstawie grupy reprezentatywnej. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

GrU pisze:
bo między amfetaminą a ziołem jest ogromna różnica

Fakt, między Guiness'em a Żywcem też jest ogromna różnica (na korzyść Guiness'a).
Uchwytna różnica między amfą a marychą jest taka, że amfę ćpają głównie studenci chcący skończyć projekt w trymiga, podczas gdy marycha jest narkotykiem REKREACYJNYM, o którym głosi się że jest mniej szkodliwy niż papierosy czy alkohol (co mija się z prawdą).
No i amfę można przedawkować (ludzie, nawet tlen można przedawkować, w sumie z tego powodu się starzeje i umiera) a marychę raczej ciężko.
Hazardu nie można przedawkować (tzn. można się spłukać ale to nie jest przedawkowanie), a jest uważany za obiekt uzależnienia.
Dlaczego marycha nie jest? Bo komuś zależy na tym żeby Ci ją opchnąć.

GrU pisze:
i nawet jak po miękkich nie da rady jeździć normalnie to w przeciwieństwie do alkoholu, nie wzbudzają agresji

Alkohol nie wzbudza agresji, alkohol znosi zahamowania, jak ktoś jest z założenia agresywny to po wódce po nim widać, jak nie to nie.
Zarzucę Łaciną: [i]In vino veritas[/b].
Fakt, marycha nie powoduje agresji, działa wręcz uspokajająco, heroina zresztą też.

GrU pisze:
mogę się założyć że byłoby wiele kobiet które wolałby w normalnym domu publicznym zarabiać 3 tyś niż 1tyś siedząc na kasie w markecie

To już nie jest prostytucja tylko zwykłe ku*ewstwo.

GrU pisze:
Da się kontrolować, da się zarabiać, bo nawet wydawanie jakiejś części na leczenie czy badania obywateli z podatków od domów uciech, zostaje jeszcze zysk jako że to instytucja państwowa

Kontrolować się da, umknąć kontroli również.
Biorąc pod uwagę ile kosztują usługi prostytutek bez ubezpieczenia, składki emerytalnej i zdrowotnej, można sobie doliczyć ile by kosztowały po doliczeniu takowych.
To stwarza pole do popisu dla nielegalnej konkurencji.

GrU pisze:
państwo ma dawać zasiłki czy pomagać głupim ludziom którzy nie potrafią się pohamować ?

Tak jak w każdym uzależnieniu, lepiej przeciwdziałać.
Sam nie potrafisz się pohamować, dlatego nie obstawiasz przez internet (bo byś się nie pohamował) :)
A to dlatego że marycha nie uzależnia.

GrU pisze:
palisz, pijesz, ćpasz - giniesz.

Tylko po kiego grzyba ktoś ma ginąć?

GrU pisze:
Każdy wie jakie życie w więzieniu ma pedofil a mimo to cały czas są wyłapywani

Bo pedofilia to choroba, a nie odmienne gusta.
"Wiesz, gdyby dało się np. powiedzieć Bruxie żeby polowała na króliki, już dawno poszedłbym z torbami" -rzekł wiedźmin Geralt, to samo tyczy się pedofilii.
Pedofilów pociągają dzieci, takie bez ŻADNYCH cech dojrzałości płciowej, nikogo zdrowego takie dzieci nie pociągają.
Wymaganie od pedofila żeby współżył z dorosłym jest jak wymaganie od osoby zdrowej żeby współżyła z dzieckiem (albo wymaganie od wampira żeby polował na króliki).

GrU pisze:
a ten kto się będzie bał/ograniczał zostanie wygryziony przez odważniejszą konkurencję, taki biznes

Uważasz zatem że walka z narkotykami jest bezcelowa?

GrU pisze:
Dziwi mnie wynik sondy gdyż Trójka (najlepsze radio w PL tak btw xP) raczej muzycznie nie jest pod młode pokolenie które jest najczęstszym "posiadaczem"

A mnie nie dziwi, obracam się w środowiskach w których stosunek niećpających do ćpających jest bliższy 7:3 niż 3:7.

_________________
Obrazek


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna


cron