Starchris pisze:
Mi powyższa sytuacja się nie zdarzyła. Ale to jest 1.13. Być może oni wprowadzili możliwość ponownego zajęcia Omerty przez wroga.
W v1.13 wojska Deidranny mogą ponownie zająć Omertę, co nie wiąże się z absolutnie niczym (tzn. nie ma żadnych konsekwencji, Omerta niby jest miastem, niby ma jakąś lojalność, ale obecność wojsk Deidranny w Omercie na nic nie wpływa).
Starchris pisze:
To prawda całe morale potrafi spaść najemnikowi związanemu z rebeliantami jak również bardzo mocno obniżyć się procent poparcia w danym mieście w momencie przychodzenia listu od Enrico z ponagleniem nas do większych wysiłków, gdy nie wiele robimy a dni lecą.
Też obstawiałbym ten wariant.
Może po prostu za długo prowadziłeś wojnę defensywną.
Wystarczy zdobyć jakiś sektor miejski (Omerta i San Mona się nie liczą), żeby Enrico się uspokoił, a reszcie skoczyło morale.
konrado9 pisze:
hm a da sie jakos ta milicje tam przeniesc moze helkopteremi by mi tej omerty nie zabrali :

Nie da się, bo to nie ma sensu.
Omerta wg. Deidranny jest opuszczona, i armia Arulco jest tam tylko przejazdem ("Eliott, you idiot! We crushed those rebels in Omerta, how can it be?") więc ich obecność nie jest traktowana jako okupacja.
Ponadto w Omercie nie ma cywili (poza kryjówką rebeliantów) więc na zdrowy rozsądek obecność armii Arulco nic tam nie zmienia.
Samoobronę można oddelegowywać jedynie między sektorami jednego miasta.
W Omercie nie można szkolić samoobrony (bo nie ma z kogo, ani nie ma po co).
Starchris pisze:
a ten tekst Iry mógł wynikać z czegoś innego, czego mogłeś nie zauważyć.
Ira reaguje tak na każdy bodziec, który zmniejsza morale drużyny (np. śmierć podwładnego, szczególnie śmierć kogoś z rebelii).