Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Akuma Mortuus
Post : 30 maja 2016 22:22
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 24
  • Dołączył: 28.05.2016


Chciałbym zapytać was o opinię.

Atakuję nocą sektor Grumm, ten gdzie są dwa hangary, otoczony cały teren płotem. 5 dobrych najemników ma noktowizory i dobre karabiny - AK74, jedna C7, paru ma AKM, reszta bez noktowizorów, też niezłe bronie jak na wczesny czas gry (27 dzień), oraz sporo najróżniejszych typów granatów, i trochę M79.

1. Czekam aż ktoś wejdzie w widoczny zasięg i strzelam seriami.
2. Jak ktoś żyje rzucam granaty mini/ogłuszające/cytrynki (te takie czerwone ponacinane).
3. Dalej rzucam gaz musztardowy/łzawiące/dymne.

Dlaczego tak? Nie wszyscy dobrze strzelają i braki w noktowizorach. Za to wiele rzutów dawało dobry efekt. Często obrywał ktoś kogo nie widziałem. Dodatkowo małe straty w sensie mało przyjętych strzałów na klatę/lub wcale. Na dodatek są też eliciarze, też obrywali. Bardzo mi się ta metoda spodobała, no i zacząłem stosować granaty, których wcześniej tak nie używałem jakoś, bo AK74 i inne karabiny zazwyczaj wystarczyły.

Co byście zmienili? Myślałem nad swiecami, ale potem to coś co działa na niekorzyść, jak samemu się wejdzie w zasięg. Jakie są według was zalety i minusy takiego działania? Wśród miotaczy granatów byli między innymi Haywire, Gasket, Razor, Hamous, MD. Wnioskuję zatem, że może te zadanie wykonywać nawet tania i słaba jakościowo siła robocza.


*
 
Starchris
Post : 31 maja 2016 01:11
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Podpułkownik
Podpułkownik
  • Posty: 1897
  • Dołączył: 25.06.2010


Jeśli chodzi o zwykłe JA2, to moi najemnicy zawsze mieli granaty, może nawet nie dlatego żeby likwidować nimi przeciwników, bo się praktycznie nie dało tego robić, ze względu na małe obrażenia, lecz ze względu na sytuacje kryzysowe, gdzie granat często ratował sytuację.

Dla mnie osobiście szkoda było czasu na bawienie się granatami, bo w tym samym czasie mogłem spokojnie przy pomocy broni załatwić wielu oponentów, no chyba że rzeczywiście nagle zauważyłem w grupie powyżej trzech, to się rzuciło granat.

Zawsze brałem IMPa z nocnymi operacjami na expercie i gdy znalazłem noktowizor, a zawsze zostawiał go snajper na dachu w D15, to w nocy miałem przewagę do 5 kratek widoczności, więc bawienie się w granaty nie wchodziło w grę.

Nawet czyszczenie pomieszczeń granatami nie wchodziło w grę, bo zawsze mógł dostać jakiś cywil z konkretnej grupy i od tego momentu byli wrogami na całej mapie.

_________________
Obrazek
Poradniki Modera


*
 
Hurricane
Post : 31 maja 2016 13:12
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Kapral
Kapral
  • Posty: 60
  • Dołączył: 13.11.2010


Jeśli chodzi o podstawową JA2 to, tak jak napisał Starchris granaty nie mają większego sensu (o ile dobrze pamiętam), jeśli zaś o 1.13 i AIMNAS to są niezastąpione i trzeba każdą sztukę zebrać po drodze.


*
 
Hanti
Post : 02 sie 2016 19:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 87
  • Dołączył: 28.01.2007


Akuma Mortuus pisze:
Chciałbym zapytać was o opinię.

Atakuję nocą sektor (...) oraz sporo najróżniejszych typów granatów, i trochę M79.

1. Czekam aż ktoś wejdzie w widoczny zasięg i strzelam seriami.
2. Jak ktoś żyje rzucam granaty mini/ogłuszające/cytrynki (te takie czerwone ponacinane).
3. Dalej rzucam gaz musztardowy/łzawiące/dymne.

Dlaczego tak? Nie wszyscy dobrze strzelają i braki w noktowizorach. Za to wiele rzutów dawało dobry efekt. Często obrywał ktoś kogo nie widziałem. Dodatkowo małe straty w sensie mało przyjętych strzałów na klatę/lub wcale. Na dodatek są też eliciarze, też obrywali. Bardzo mi się ta metoda spodobała, no i zacząłem stosować granaty, których wcześniej tak nie używałem jakoś, bo AK74 i inne karabiny zazwyczaj wystarczyły.

Co byście zmienili? Myślałem nad swiecami, ale potem to coś co działa na niekorzyść, jak samemu się wejdzie w zasięg. Jakie są według was zalety i minusy takiego działania? Wśród miotaczy granatów byli między innymi Haywire, Gasket, Razor, Hamous, MD. Wnioskuję zatem, że może te zadanie wykonywać nawet tania i słaba jakościowo siła robocza.


Ja zmieniam prawie zawsze dostępność towaru w sklepie Bobiego. Jakoś mi się nie widzi wysłanie "commando types" z nożami i pistoletami na podbój kraju. Obecnie, bo już można, zmieniam też wyposażenie armii Arulco, tak by każdy posiadał hełm, kamizelkę i jakiś spodnie (SOLDIERS_ALWAYS_WEAR_ANY_ARMOR = TRUE).

A co do taktyki: w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać po co strzelać, skoro można kupić (przy dobrej dostępności) masę granatów i odpalać je z granatników. Kiedyś miałem drużynę złożoną wyłącznie z bombardierów. Mieli tam jakieś karabinki do samoobrony, ale właśnie tylko po to.
Więc taktyka wyglądałaby tak:

1. Strzelam z broni o największej słyszalności w okolicy.
2. Czekam, aż ktoś wejdzie w widoczny zasięg.
3. Strzelam z granatników.
4. Jak ktoś żyje. to dalej strzelam z granatników, albo rzucam granaty jak są już blisko.
5. Jak nadal stoją na nogach, to granaty łzawiące lub dymne są pomocne.
6. Jak leżą, to trenuję na nich bicie pięściami.
7. Zmieniam pozycję i strzelam z broni o największej słyszalności w okolicy i czekam.

Chyba coś w tym stylu ;)

_________________
Obrazek Piszę poprawnie po polsku.


*
 
luk3Z
Post : 09 sie 2016 13:29
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 19
  • Dołączył: 01.03.2010
  • Skąd: Metavira


Najlepsza taktyka w JA2 - narobić hałasu, dobrze się ukryć i czekać :D
Sztuczna inteligencja przeciwnkików nawet gdy wchodzą na dach nie stoi na najwyższym poziomie.


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie