Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
Svean
Post : 27 mar 2014 16:11
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Młodszy chorąży
Młodszy chorąży
  • Posty: 389
  • Dołączył: 13.03.2009


Od jakiegoś czasu gram wyłącznie w trybie IronMan tzn bez zapisu w czasie bitwy.
To tak w ramach motywacji żeby nie robić głupot w walce a potem LOAD wszystko rozwiązuje.
Zauważyłem ze przy takim podejściu mimo że jest mnóstwo skradania się, kitrania po krzakach, obserwacji przez lornetki i obchodzenia z każdej strony każdej potencjalnej lokacji gdzie mogą się czaić wrogowie (np żeby snajper widział ulicę z boku zanim wyskoczy na nią szturmowiec), mimo to... bitwy wcale jakoś dłużej nie trwają. Co prawda zdarza się, że jak wróg dostanie wsparcie z innego sektora to trzeba po prostu brać tyłek w troki i po prostu uciekać, żeby nie obeszli i nie odcięli odwrotu.

Ostatnio zacząłem ponownie rozgrywkę w v 1.13 (wersja AIMNAS z dużymi sektoram, na expercie z IM) i naprawdę przyjemnie się gra (zwłaszcza że jest którędy obejść), póki co za wiele nie zdobyłem, ale też narazie bez strat w ludziach - leczenia było sporo i przyznam że Doktor i jego operacje bardzo pomagają.
Przyznam, że przy zdobywaniu miast (zwłaszcza pierwsze sektory gdzie dochodzą posiłki z pozostałych) kilka razy musiałem się wycofać, ale jak się zaraz potem sektor zdobędzie to morale i tak jest na maxie.

Niemniej boli mnie że np. granaty mają tak mały zasięg, chwilowo prawie ich nie używam (tam gdzie się bez problemów trafi z pistoletu w sumie z grubsza zasięg granatu powinien być, zwłaszcza ludków z Demolition). Czekam na granatniki, może będzie lepiej :)

_________________
Obrazek


*
 
Halucyn
Post : 04 kwie 2014 13:18
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 94
  • Dołączył: 06.12.2007
  • Skąd: Włodawa


Jestem pod Meduną i jest strasznie kiepsko... Wpierw zginęła mi Scope, gdyż przeciwnik zaskoczył mnie, doskonale kryjąc się w lesie, do którego nie zdążyłem dobrze wejść - 3 pociski rakietowe = dead. Kolejna bitwa - tym razem w nocy, m.in. przeciwko czołgom. Wystrzelenie z LAWa i ucieczka do tyłu, by być niewidocznym dla czołgu, nie zawsze pomaga - działo wystrzeliwuje mniej więcej w naszym kierunku. A że raz już dostałem tej w walce od pocisku, to za drugim razem dwóch najlepszych najemników nie przeżyło. Mogłem chociaż nie trzymać się tak w kupie. Pozostała ucieczka, ale okazało się, że na drodze pewien czołguś ustrzelił Miguela w stanie krytycznym. Kolejny sektor i od razu na skraju sektora znajdował się przeciwnik, który ustrzelił Numba. Co jest najgorsze? To że w głównym oddziale, nikt nie będzie miał nawet 6 doświadczenia, a jak wiadomo, na tym etapie co jestem, powinno mieć się przynajmniej siódmy. No cóż czeka mnie niezłe wyzwanie. Do głównego oddziału dołączyli: Red (po przeszkoleniu), Static, Magic i Cougar.


Załączniki:
Komentarz: Statystyki zepsutych nejmników
Nowy obraz mapy bitowej (2).jpg
Nowy obraz mapy bitowej (2).jpg [ 192.39 KiB | Przeglądany 715 razy ]
Komentarz: Zgon Barry'ego i Buns (za chwilę ginie Miguel)
Nowy obraz mapy bitowej (3).jpg
Nowy obraz mapy bitowej (3).jpg [ 127.67 KiB | Przeglądany 715 razy ]
Komentarz: Zgon Scope
Nowy obraz mapy bitowej.jpg
Nowy obraz mapy bitowej.jpg [ 193.49 KiB | Przeglądany 715 razy ]

_________________
Obrazek
*
 
Ripper
Post : 05 kwie 2014 10:17
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 299
  • Dołączył: 24.09.2010


Dajesz rade grać ? tzn: czy nowi najemnicy chcą być najmowani przez ciebie ?


*
 
micand1989
Post : 05 kwie 2014 20:11
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Major
Major
  • Posty: 1576
  • Dołączył: 30.12.2010
  • Skąd: Łagiewniki Nowe


Ripper pisze:
Dajesz rade grać ? tzn: czy nowi najemnicy chcą być najmowani przez ciebie ?

Pewnie nie...jak już Scope, Buns i Barry nie żyją...

_________________
Obrazek
Obrazek


*
 
Halucyn
Post : 05 kwie 2014 21:17
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 94
  • Dołączył: 06.12.2007
  • Skąd: Włodawa


Np. Gus i Shadow nie dają się zrekrutować. Ale chętny był Magic czy też Static, więc nie ma tragedii. Aha, mam też cenna wskazówkę - jeśli wiecie, że Wasi najemnicy mają prawdopodobnie mniejszy poziom doświadczenia niż przeciwnik, to zawsze warto podchodzić do przeciwnika tak by był zachowany spory dystans. Nie ma sensu podchodzenie do przeciwnika jak najbliżej, bo nawet jeśli jest obrócony plecami, to ma spore szanse na przerwanie. Tyczy się to także w dużej mierze naszych ataków z dachów - jeśli wiemy, że żołnierz Deidranny znajduje się blisko krawędzi dachu (jest na poziomie gruntu), to nie podchodźmy do krawędzi stropodachu zbyt blisko (w grę wchodzi jedynie pozycja leżąca). Ja już nauczyłem się podchodzić do 3 linii kratek, bo przeciwnik nam rzadko przerwie, a my często widzimy wyłącznie głowę przeciwnika. Gdy przestałem stosować się do tych zasad, straciłem ostatnio Blooda, przy odbijaniu Tixy, a nie jest to pierwsza śmierć mojego najemnika na niby bezpiecznym dachu.

_________________
Obrazek


*
 
Ripper
Post : 06 kwie 2014 09:27
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 299
  • Dołączył: 24.09.2010


To już zaczynają się schody prawdopodobnie każda następna śmierć równać się będzie niemożliwością rekrutacji z AIM :P

Ale spokojnie zawsze zostaje MERC. i best of all mercs Biff oraz Flo.


Swoja drogą to na JA2 zostało wymuszone robienie loadów po śmierci najemnika, bo kary są przeogromne za to.


*
 
Halucyn
Post : 11 kwie 2014 19:13
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 94
  • Dołączył: 06.12.2007
  • Skąd: Włodawa


Pozostały mi już tylko 3 sektory Meduny, ale dzisiaj dokonano małej masakry na moim oddziale, podczas próby odbicia przez przeciwnika lotniska w Medunie. Mój błąd polegał na zbyt bliskim usytuowaniu swoich najemników, przez co dwa pociski moździerzowe ładnie wbiły się w mój oddział. Drugi błąd polegał na wybraniu miejsca za workami. Dlaczego? Ponieważ moi najemnicy mają niższy poziom doświadczenia od większości przeciwników i wychylenie się, strzelanie i powrotne schylenie nie działa zbyt miło - przeciwnicy non-stop przerywali i sadzili mi head-shoty. Do oddziału dołączyli nowi najemnicy - Lynx (o dziwo dał się zwerbować), MD (z podbitym wcześniej 5 dośw.) oraz Fox (z podbitym wcześniej 4 dośw.).


Załączniki:
Komentarz: Takie rzeczy...
Nowy obraz mapy bitowej.jpg
Nowy obraz mapy bitowej.jpg [ 208.85 KiB | Przeglądany 697 razy ]

_________________
Obrazek
*
 
Svean
Post : 11 kwie 2014 20:17
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Młodszy chorąży
Młodszy chorąży
  • Posty: 389
  • Dołączył: 13.03.2009


Twardo do przodu - z jednej strony podziwiam, z drugiej...
Ja bym się pewnie wycofał, wylizał rany, podbił doświadczenie na jakiś drobnych patrolach i dopiero szedł szturmować. Jak się nazbiera trochę kaski warto zainwestować w moździerz i kogoś z Heavy Weapons, może nawet i 2 sztuki, a potem zaczynać szturm sektorów Meduny od walnięcia prewencyjnie kilku pocisków w okolice umocnionych workami z piachem stanowisk obrony (warto posłuchać czy nikt nie dostał ;)).

Poza tym ludzie niedocenianą granatów dymnych, oraz musztardówek itp (bo jednak nie wszyscy noszą maski), a także co też widać na screenach nie doświetlają terenu w nocy. Czołgi i tak będą walić na ślepo, ale jak my już taki zlokalizujemy zanim ktoś zobaczy naszych to moździerz z kilkoma pociskami załatwia sprawę. A jak pocisków zabraknie można się wycofać i dokupić - mamy czas ;)

_________________
Obrazek


*
 
Ruttwen
Post : 12 kwie 2014 15:37
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 122
  • Dołączył: 08.06.2013
  • Skąd: Tychy


Svean pisze:
nie doświetlają terenu w nocy.


Dokładnie. Moja ulubiona strategia polega na wejściu do sektora w ciemności, rzuceniu świecy i otoczeniu jej przez mój oddział. Kiedy przeciwnik wbiega w oświetlone pole, my go widzimy, on nas nie - przerwanie gwarantowane. Po strzale warto skradając się iść 2 pola w bok - zmniejsza to ryzyko rzucenia świecy przez przeciwnika. Przydatne bywają również wszelkiego rodzaju noktowizory. A ze skillem operacje nocne + google UV żaden przeciwnik nie ma szans.


*
 
Halucyn
Post : 30 kwie 2014 14:55
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 94
  • Dołączył: 06.12.2007
  • Skąd: Włodawa


Udało się - nie wiem jakim cudem, ale stało się! :) Mam sporo satysfakcję, ponieważ byłem na 90% pewny klęski. Walka na małych przestrzeniach, gdy nie ma się doświadczonych najemników jest straszna. Do ostatniego sektora - z pałacem i bunkrem podchodziłem po kilka razy. Pałac sobie odpuściłem, ponieważ prawie wszystkie moje akcje były przerywane tam w środku, a stosowałem zasłony dymne i próbowałem być ostrożny. Nie miałem już żadnych NPC do wynajęcia, tak samo MERC. Połowa AIM zginęła w Arulco, a inni nie chcieli już dołączyć - próbowałem z każdym. A więc czwórka dzielnych najemników musiała sobie poradzić z tymi bunkrami, a że liczba przeciwników nie wzrasta po jakimś czasie (jak to w podziemiach JA), to miałem ułatwione zadanie, bo jak wspominałem wcześniej je atakowałem, ale z powodu stanu moich podopiecznych musiałem wcześniej się wycofać. Największy mój błąd w grze, czyli nieumiejętna walka z czołgami, doprowadziły do tych trudności, bo jednak doświadczenie jest mega-ważne! Miałem na tyle pieniędzy, że mogłem przed Meduną zrekrutować połowę najemników z AIM, a nie zrobiłem tego, bo nie wiedziałem, że będzie tak ciężko. Czas zacząć JA 2,5, ale już nieco w innym stylu. Będę dawał sobie drugą szansę przejścia sektora, w wypadku zgonu mojego najemnika/ków. Jeśli za drugim razem też ktoś zginie, to po prostu będę kontynuował grę na savie z lepszą sytuacją po tej walce. :) Czysta dwójka jest najłatwiejsza, tak więc myślę że nie przetrwał bym zbyt długą z tą moją grą.
Aha, Miguel nie objął władzy, bo zginął na mojej misji. Na szczęście twórcy zrobili alternatywny filmik! :)


Załączniki:
Komentarz: Tabela zgonów :O
Nowy obraz mapy bitowej (2).jpg
Nowy obraz mapy bitowej (2).jpg [ 172.97 KiB | Przeglądany 676 razy ]
Komentarz: Ostatnie strzały, czyli likwidacja Deidranny za pomocą Devina w asyście Biffa. :)
Nowy obraz mapy bitowej.jpg
Nowy obraz mapy bitowej.jpg [ 124.2 KiB | Przeglądany 676 razy ]

_________________
Obrazek
*
 
Ripper
Post : 02 maja 2014 12:37
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 299
  • Dołączył: 24.09.2010


Hehehe, nieźle ;D

Kto zabił królową Biff ? ;p

możesz napisać jaki poziom osiągnął kolega biff i resztę ważnych skillsów ;p


*
 
Ruttwen
Post : 05 maja 2014 21:41
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 122
  • Dołączył: 08.06.2013
  • Skąd: Tychy


Gdyby nie ubezpieczenia, AIM by zbankrutowało przez Ciebie.


*
 
Halucyn
Post : 07 maja 2014 15:22
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Starszy kapral
Starszy kapral
  • Posty: 94
  • Dołączył: 06.12.2007
  • Skąd: Włodawa


Królową zabił Devin, ale asystował mu Biff. Biffa nająłem tylko dlatego, że nikogo więcej już się nie dało, a więc dołączył on dopiero w Medunie i statystyki niewiele się poprawiły (65 strzeleckich i 3 doświadczenie).
PS. Chyba to był ostatni raz, gdy grałem w ten sposób. Takie Wildfire jest o wiele bardziej wymagające i nawet mimo dania sobie dwóch szans na zdobycie sektora, ktoś potrafi zginąć, co szczególnie irytuje, gdy szuka się ostatniego zaszytego przeciwnika, który np. znajduje się w kanciapie i oczywiście przerywa nam i uśmierca naszego najemnika jednym strzałem w głowę, co bardzo irytuje. Może jestem za słaby w tą grę? W każdym razie doszedłem do wniosku, że granie powinno sprawiać przyjemność, a nie złość - a tego drugiego stanu doświadczam ostatnio nazbyt często, aż się odechciewa grania. A więc stan krytyczny, minus do statystyk - tak, ale zgony - nie.

_________________
Obrazek


*
 
lukasamd
Post : 07 maja 2014 22:31
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5313
  • Dołączył: 31.05.2006


Halucyn pisze:
W każdym razie doszedłem do wniosku, że granie powinno sprawiać przyjemność, a nie złość - a tego drugiego stanu doświadczam ostatnio nazbyt często, aż się odechciewa grania. A więc stan krytyczny, minus do statystyk - tak, ale zgony - nie.


Oooo to jest najważniejsze! Podziwiam Cię za takie granie, sam bym nie dał rady, bo choć mało się tu wypowiadałem, to czytałem na bieżąco ten temat. Gra nie powinna złościć... od tego mamy sytuacje życia codziennego, które nie oszukujmy się, często nie rozpieszcza ;) Oczywiście można sobie stawiać wyzwania w grach, ale jeśli to ma być męczarnia, robienie czegoś po 10 razy... nie, to już nie rozrywka, ale utrudnianie sobie życia.


*
  WWW
Kozas
Post : 08 maja 2014 11:25
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 21
  • Dołączył: 07.10.2011


Halucyn pisze:
Królową zabił Devin, ale asystował mu Biff. Biffa nająłem tylko dlatego, że nikogo więcej już się nie dało, a więc dołączył on dopiero w Medunie i statystyki niewiele się poprawiły (65 strzeleckich i 3 doświadczenie).
PS. Chyba to był ostatni raz, gdy grałem w ten sposób. Takie Wildfire jest o wiele bardziej wymagające i nawet mimo dania sobie dwóch szans na zdobycie sektora, ktoś potrafi zginąć, co szczególnie irytuje, gdy szuka się ostatniego zaszytego przeciwnika, który np. znajduje się w kanciapie i oczywiście przerywa nam i uśmierca naszego najemnika jednym strzałem w głowę, co bardzo irytuje. Może jestem za słaby w tą grę? W każdym razie doszedłem do wniosku, że granie powinno sprawiać przyjemność, a nie złość - a tego drugiego stanu doświadczam ostatnio nazbyt często, aż się odechciewa grania. A więc stan krytyczny, minus do statystyk - tak, ale zgony - nie.


To polecam grać w sposób hm "hybrydowy" - co innego wczytać jak przeciwnikowi się uda szczęśliwy rzut i trafi granatem prosto pod nogi 5 naszym ich zabijając(lub ciężko raniąc), a co innego jak nam padnie np. Biff bo go wystawimy na pierwszą linię. To samo szukanie właśnie tych ostatnich 2-3 przeciwników - gdy jest to zbyt irytujące to robię save'a, rozdzielam najemników, a gdy odszukam ostatniego(i nie uda mi się go od razu zabić) to wczytuje i posyłam tam większą grupkę moich. Strasznie irytujące takie szukanie jednego bobka, na szczęście mapki nie są zbyt duże(chociaż i tak to czasami trwa kupę czasu)
Osobiście lubię także pomieszać w xmlu i wyrzucić najlepsze spluwy, bo Arulco to jakieś wypiździejewo, przeciwnicy powinni mieć stare kałachy a nie najnowsze snajperki. Dzięki temu redukuje się szansa tego o czym wspomniałeś - gdzieś wchodzimy, przeciwnik nam przerywa i jednym strzałem nas zabija.


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna


cron