| Starszy szeregowy |
 |
-
Posty:
18
-
Dołączył:
28.07.2008
|
Teksty nie są powiązane fabularnie . Poza tym wymyślam je sam , nie przepisuje z innych źródeł , choć styl powiązany może być z Ziemiańskim , Piekarą ( po prostu tyle ich książek przeczytałem , że trochę ''zaabsorbowałem'' ich styl ) .
-------
Gorąco . Słońce , pustynia , rozgrzana blacha transportera opancerzonego na której siedział . Wielu ludzi , mało maszyn . Zresztą kto będzie marnował ropę i ryzykował stratę ciężarówki , transportera bądź nawet zwykłego jeepa ? To był tylko przewóz grupy najemników , którzy i tak kosztowali wystarczająco dużo . Tommy był nowy . Do tej pory trudnij się jako cyngiel jednego z okolicznych gangów . Zaproponowano mu duże pieniądze , jeśli oczywiście wraz z innymi osiągnie cel . Przejmie małe miasteczko w Iraku . Jednakże nie brał nigdy udziału w tego typu operacjach . Miał przejść szkolenie w jednym z obozów armii NATO . Ciekawe dlaczego w ogóle taka organizacja posunęła się do wynajmu ludzi ? Oczywiście transport nie składał się tylko i wyłącznie z ''żółtodziobów'' . Weterani . Dumni , bezwzględni . Na początku Tommy wraz z innymi ''nowicjuszami'' usiadł w Transporterze . Klimatyzacja w środku , pasy . Okazja do przespania się po podróży samolotem wojskowym , w którym trzęsło jak cholera . Niestety chłopaki przeliczyli się . Na początku podszedł do nich niski facet w okularach .
-Wysiadaj . - powiedział do Irlandczyka siedzącego ''na wylocie'' . -Odejdź nim zrobię Ci krzywdę - Irlandczycy słyną z nieustępliwości . Było pewne , że nie da za wygraną . -Panowie ! Mamy chojraka ! - krzyknął niski .
Po chwili zjawiło się trzech wysokich , dobrze zbudowanych ''karków'' . Widać od razu było , że ''z niejednego gąsiora samogon pili'' .
- 5 sekund , wypad - zakomendował jeden .
Poorana bliznami twarz drugiego wygięła się w czymś na wyraz uśmiechu . Taki widok wystarczył by wszyscy się wyładowali w około 2 sekundy . Mimo , że w środku zmieściło by się spokojnie 6 chłopa , nikt nie miał zamiaru tam wsiadać do tych ''trzech delikwentów''
Tommy znalazł sobie miejsce na kolejnym transporterze . Ten nie miał wieżyczki strzeleckiej , można było wygodnie usiąść , wyciągnąć nogi .
Gorąco . Jechali długo .
W połowie drogi rozległy się strzały . Pocisk moździerzowy rozerwał jadącego kilka metrów od konwoju jeepa . Rozkazy padły szybko : - Zasłona dymna , po czym wycofać się na południe do pasma gór . Dalej pomyślimy .
Chwila wahania .
-ZAPIERDALAĆ !
Po tej komendzie wszyscy jak jeden mąż zeskoczyli z pojazdów i zaczęli biec ile sił . Tommy nie zdążył przebiec kilkunastu metrów gdy pociski zaczęły rozrywać ludzi , rykoszetować od blach , kamieni .
-Kurwa , jaka zasłona dymna , nie wydali nam żadnych granatów . Co się do cholery dzieje !
Na odpowiedź nie musiał długo czekać . Piloci zaczęli przygazowywać , nie ważne , czy to ciężarówkę , czy ''puszki''( jak to określali transportery weterani ) . Po chwili czarny dym okrążył ostrzeliwany konwój .
Bieg . Świst kul , padające pociski moździerzowe wokoło . Zmęczenie . 30 kilogramów sprzętu , papierosy , dragi wycieńczały organizm szybko . Upadek . Wymioty. Bieg. Byle przeżyć .
Odwrócił się by zobaczyć co się dziej z tyłu i złapać powietrze . Oberwał . Pocisk spłaszczył się na kamizelce . Niestety to nie pieprzony Hollywood . Siła odrzuciła go w tył , złamała 2 żebra .
-Oby nie przebiło płuca . Błagam , Boże !
Krwi nie było . Podniósł się na ramionach , wstał , próbował biec .
Kolejny raz go trafili . W hełm . Pocisk znowu się spłaszczył . Tommy czuł się jakby ktoś walnął go porządnie kijem przez łeb . Zwymiotował . Tym razem krwią . Czołgał się . Nie miał siły biec . Kolejny pocisk . Ten przeszył kewlar . Adrenalina nie dopuszczała zbyt wielkiego bólu , jednak Tommy tracił panowanie nad własnym ciałem . Nie miał siły nawet się czołgać . Było mu cholernie zimno . Robiło się ciemno .
- Okłamali mnie . Nie widzę , żadnego światła . - wyszeptał sam sobie .
Zginął .
-----
Dużo razy użyłem słowa ''transporter'' . Jakoś nie miałem pomysłów czym to zastąpić . Mam nadzieję , że się podoba . Nie zapominajcie , że to amatorszczyzna , która wymyślam ''w biegu'' . Ale szczerze coś takiego wychodzi najlepiej .
EDIT : Poprawiłem błędy ortograficzne i językowe EDIT : kolejne błędy . Tym razem językowe . EDIT: biec , biegł . Kolejny błąd . Piszcie , jak znajdziecie więcej . Ja idę zajmować miasteczko . Kończą się umowy a mało kasy na przedłużenie
Ostatnio zmieniony 31 lip 2008 04:31 przez Thoronthir, łącznie zmieniany 8 razy
|
|