Jaahquubel, kocham Cię! Nareszcie krytyka o jaką mi chodziło, człowiek nabiera zapału i ochoty do pracy, kiedy dostaje to, na co liczył
Jak ja lubię jak ktoś wytknie mi (nawet brutalnie) błędy, dzięki czemu mogę się starać je w przyszłości poprawić/nie popełnić! Niemniej:
Jaahquubel pisze:
- ci sami dwaj zabijają dwóch napastników na ulicy, na co trzech pozostałych stwierdza, że nie mają szans i ucieka
W sumie wiedzą że stracili znacznie więcej ludzi, a poza tym zdają sobie sprawę z tego, że za chwilę pojawi się policja, a to ludzie, którzy nie będą narażać własnego tyłka jeśli nie ma potrzeby. Co do nietykalności Thora i Rudolfa to chyba faktycznie trochę mnie poniosło 
Jaahquubel pisze:
- nierealistyczne zachowanie Stephena: taki kozak, a wrzuca kaburę do śmietnika, daruje życie kobiecie, która go widziała, i policjantowi, który słyszał jego głos.
Dobra, może trochę schrzaniłem, ale w "długoterminowym" zamyśle Stephen będzie popełniał coraz więcej takich błędów - przestanie mu się podobać zabijanie niewinnych ludzi, a w końcu... doczytacie sami
Postaram się to przedstawić w taki sposób, żeby było bardziej widać o co mi chodzi.
Jaahquubel pisze:
Największy minus: konstrukcja bohaterki - dziewczyny Stephena. Nie tylko zrobione to zostało efekciarsko, ale kompletnie nierealnie i stereotypowo. Wychodzi zupełna nieznajomość kobiecej psychiki. Tak to trzeba określić.
Jakiś konkret, bo niestety nie bardzo wiem czego się chwycić, żeby było lepiej, a Helen będzie odgrywać ważną rolę, więc chciałbym to też poprawić.
Jeszcze raz dzięki wielkie za opinię.