Jak wiadomo każdy kto ma komputer może wejść na forum i gadać, nie znamy ani jego wieku, ani wykształcenia ani stanu zdrowia umysłowego (:
Często gęsto zdarzają się na różnych forach ciekawe indywidua.
Czasem walą takimi komentarzami że kopara opada (:
Chciałbym przytoczyć wydarzenie które ostatnio miało miejsce na łamach pewnego szmatławego forum.
Tematem była polska obecność wojskowa w Afganistanie, ponieważ forum jest szmatławe to 95% komentarzy podpadała pod 1 z 2 kategorii:
A. "Mordercy, najemnicy, siepacze, jadą dla kasy, oby wrócili w puszkach na konserwy i workach na śmieci!"
B. "Bohaterowie, demokracja, walka o wolność, nam nikt nie pomógł w 1939, wroga bij zabij zanim coś zrobi, zwalczanie terroryzmu"
Krótko mówiąc śmietnik.
Ale podczas dyskusji jeden z użytkowników (ze względu na nazwę tematu zmienię jego ksywę, dajmy na to że to Don Pedro z Krainy Deszczowców) przytoczył taką opinię:
<Don Pedro>: "Wojsko jest od strzelania a Pan Bóg kule nosi"
<Stridingshadow>: "Panie, Pan Bóg kule nosił w XVII wieku, wtedy trzeba było strzelać salwami z gęstej tyraliery żeby cokolwiek trafić, teraz osobista broń piechoty jest celna nawet na 500-600m."
<Don Pedro>: "Cośtam cośtam nie wierzysz w Boga".
<Stridingshadow>: "Wierzę w Boga ale Bóg dał nam wolną wolę i nie wpływa na to jak leci pocisk, ludzie potrafią strzelać na bardzo duże odległości, nawet 2430m bo to jest rekord, nie chowaj się za Bogiem kiedy kogoś zabijasz, nowoczesna broń pozwala trafić bez Boskiej Ingerencji."
<Don Pedro>: "Cośtam cośtam właściwie to cośtam i nie zasłaniam się Bogiem a rekord to 2650m i właśnie z Afganu i to kapral Rob Furlong."
<Stridingshadow>: "2650 ale jardów, czyli ok 2430m, wypada żebyś wiedział co czytasz" (na marginesie dodam że jard to 3 stopy po ok 30,3cn czyli razem ok 0.9m.)
<Don Pedro>: "Cośtam cośtam jeśli już to 2900m"
<Stridingshadow>: "Panie, jak jeden jard to mniej niż jeden metr to 2650jardów to mniej niż 2650m a zatem mniej niż 2900m
To jest straszne jacy ludzie wypowiadają się na forach, schodzą z tematu, korzystają z pokrętnej logiki byle tylko udowodnić komuś swoją rację, są zamknięci na argumenty.
Piszcie tu o Waszych eskapadach z sieci (:






), ale ja nie wymagam żeby ktoś się zainteresował tym co go nie interesuje, tylko po co jeszcze z własnej woli w tym siedzieć? Lepiej wejść na forum takiej, ktorą się lubi. WW siostra też nie wiedziała co ja widzę w JA ale wykazała się dobrą chęcią i potem sama siedziała całe wakacje przy JA.
Może i przynudzam ale też mi się coś robi jak czytam podobne posty jak ktoś pisze i sie nie zna albo nie wykazuje się większą inteligencja. 



