Jestem piratem, mam mnóstwo pirackiego oprogramowania, gdyby mnie udupili, to nie wyszedł bym z kicia do końca tego milenium(albo dostałbym kilka lat dożywocia
Do tej pory łamanie prawa jakoś mi nie przeszkadzało, przecież wszyscy ściągają, każdy znajomy to pirat.
Najbardziej w piratach(grach, nie ludziach) wkurzało mnie to, że prawie wogole nie da się grać na necie, a jak już jest jakiś sposób, to gra sie 1na1, po uprzednim posciąganiu tony niepotrzebnych plikow i "kraków".
Właśnie chciaem sobie pograć z kumplem w NFS UNDERGROUND 2 przez hamachi na LANie, ubawiłem się dłuuugo, i nie udało się zagrać.
Z ciekawości zajrzałem na Allegro, w jakiej cenie jest ta gierka, szok 25 zł za jedynke i dwójkę(uzywane, ale z key'em). Żadnych problemów z multi, właczasz i masz pełno serwerów, bez kombinowania. Tak samo np. PreOrder Fallouta 3 - 118 zł , Ed. Kolekcjonerska - 150zł.
Zdałem sobie sprawę, że można spiracić grę, ale nie dość, że to karane, to jeszcze otrzymujemy tylko kilka procent gry, bo większość gier naprawdę pokazuje swoje pazury w MULTI.
Kończę z piraceniem, dopóki nie zacząłem zarabiać nie wiedziałem jak to jest jak kradną twoją pracę.
Najpierw upgrade kompa, później kupuje juz tylko oryginały.







). Jakoś trudno mi przychodzi kupno gry, która już dawno leży na moim dysku i szczerze mówiąc się "kurzy" - więcej jak 3h dziennie nie gram (no chyba, że coś mnie naprawdę wciągnie, ale to się już dawno nie zdarzyło - patrz wyżej wymienione oryginały).




