 |
| Pułkownik |
 |
-
Posty:
2260
-
Dołączył:
07.03.2009
-
Skąd:
Bejrut
|
|
Ormus n2o pisze: A co do szczepień to jak to jest z tymi szczepieniami dla noworodków? Bo noworodki mają niesprawny układ odpornościowy. Kiedyś dziecko rodziło się między stodołą a oborą, jeżeli matka nie umarła na gorączkę połogową a dziecko na sepsę, to mogło przejść do kolejnego etapu gry. Obecnie dziecko rodzi się w szpitalu, gdzie nierzadko jest poddawane procedurom medycznym, przez co wzrasta ryzyko zakażenia go wirusem zapalenia wątroby typu B (co jest wredną chorobą, której lepiej unikać). Podobnie jest ze szczepionką BCG, nie chroniącą przed zachorowaniem na gruźlicę, a jedynie przed jej postacią uogólnioną (prosówką), na którą noworodki są podatne, ze względu na niewydolny ukł. odpornościowy.
Należy także pamiętać, że szczepienia nie działają od razu, a nierzadko wymagają kilku podań szczepionki (np. schemat dla WZW B to 0-1-6, czyli pierwsza dawka, za miesiąc kolejna, i w 6mcy od pierwszej dawki ostatnia), dlatego im wcześniej się zaszczepi, tym lepiej.
Ormus n2o pisze: Z tego co wiem to przez 6 miesięcy od urodzenia się dziecka nie potrzebuje ono szczepień Nieprawda. Dziecko otrzymuje przeciwciała klasy A z mlekiem matki, tak długo jak je pije, ALE może je wchłaniać tylko w okresie noworodkowym i wczesnego niemowlęctwa dzięki temu, że ich nie trawi w przewodzie pokarmowym, a niewydolna bariera jelitowa pozwala je wchłaniać. Kiedy dziecko trochę dorośnie karmienie piersią nic w tej kwestii nie da.
Ormus n2o pisze: I to takimi przeważnie dość groźnymi szczepionkami. Szczepienie wymaga uprzedniego badania lekarskiego. Mamy 2 rodzaje szczepionek: atenuowane (żywe, o osłabionej/zniesionej patogenności i zachowanej zdolności do indukcji odp. odpornościowej) oraz inaktywowane (zabite, zawierające całość martwego drobnoustroju lub jego najbardziej immunogenne, czyli zdolne do wyzwolenia odp. odpornościowej, komponenty). Były przypadki zachorowań po zaszczepieniu szczepionkami żywymi u osób z osłabioną odpornością (choroby nowotworowe szczególnie ukł. krwiotwórczego, choroby przewlekłe, ciężkie infekcje, ciężkie niedożywienie, ogólnie zły stan zdrowia, zakażenie HIV, oraz bardzo rzadkie wrodzone zesp. upośledzenia odporności).
Choć nie ma na to 100% dowodów, przypuszcza się że zainfekowanie osoby z upośledzoną odpornością dowolnym szczepem osłabionym, niesie ze sobą ryzyko zachorowania. Dlatego niektórych osób z założenia nie szczepi się pewnymi szczepionkami (np. noworodki matek HIV + nie dostają w I dobie życia szczepionki BCG, choć wcale nie muszą być zainfekowane HIV), a stan istotnego upośledzenia odporności jest przeciwwskazaniem do szczepienia, poza przypadkiem szczepień potencjalnie ratujących życie (np. jeżeli ktoś uległ wypadkowi w którym mógł być narażony na infekcję tężcem, i leży w ciężkim stanie na OIOMie a nie był od 10 lat szczepiony przeciw tężcowi, to dostanie zabitą szczepionkę oraz p.ciała przeciwtężcowe pomimo swojej upośledzonej odporności).
Nie ma 'groźnych szczepionek', można jedynie przegapić p.wskazania do szczepienia (a to już wina konkretnego lekarza, a nie szczepionki czy autora kalendarza szczepień, podając lek pomimo p.wskazań też można kogoś zabić).
Aha, i szczepionki nie powodują autyzmu  Kiedyś w UK była wielka afera, bo jakiś doktor opublikował pracę, z której wynikało, że istnieje korelacja między jakąś szczepionką (bodajże MMR czy którąś ze szczepionek na poliomyelitis) a autyzmem u dzieci. Powstał cały ruch p.szczepienny, spadł procent szczepionych dzieci i wróciły choroby dawniej niegroźne dzięki szczepieniom. Na skutek tego co wyżej, kilkaset dzieci umarło (nawet jeśli umiemy coś leczyć, to nie znaczy że dziecko dotrze na czas aby je wyleczyć, tudzież że leczenie zapewni poprawę, np. objawowa sepsa meningokokowa to 40-60% śmiertelności). Tak czy owak powstała wielka kontrowersja wobec całej sytuacji, a środowiska medyczne zainteresowały się szerzej problematyką zw. między szczepieniami a autyzmem (jeżeli wiemy co powoduje chorobę, mamy szansę temu przeciwdziałać). Koniec końców autor pracy o szczepionkach i autyzmie przyznał się do nierzetelności naukowej (manipulacja danymi), pismo w której opublikowano uprzednio jego pracę zamieściło obszerne sprostowania. Facet był skończony w świecie nauki, w dodatku okazało się, że członkowie lobby p.szczepionkowego to głównie rodzice dzieci z autyzmem chcący wyłudzić odszkodowania od tamtejszego ministerstwa zdrowia i producentów szczepionek.
Teoria spiskowa, którą można sobie o kant d. potłuc.
Ormus n2o pisze: Przecież to bombarduje układ odpornościowy. Nie ma czegoś takiego, jak 'bombarduje ukł. odpornościowy'. Układ odpornościowy jest w stanie odpowiedzieć na więcej antygenów, niż jest czegokolwiek we wszechświecie, po prostu jest w stanie wytworzyć odpowiedź na każdy antygen jaki może istnieć. Komórki układu odpornościowego przechodzą mutację pewnych regionów DNA, dzięki czemu nabywają możliwość odpowiedzi na jeden dany rodzaj antygenu. Ogromna większość tych komórek jest zabijana, ponieważ odpowiadają na nieznane, bądź własne antygeny. Układ odpornościowy jest w stanie nauczyć się wszystkiego, i jeszcze więcej.
Ormus n2o pisze: Stringshadow Stridingshadow przemówił, howgh!
_________________
|
|