Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Lemur
Post : 19 mar 2007 18:58
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Jakiś czas temu przestałem wierzyć w RTSowe strategie. Męczyły mnie nieco absurdalne zasady szablonowych erteesów a la "Command&Conquer". Oddając szacunek takim grom jak Dune II i inne, dochodziłem do wniosku że gatunek jest dość wtórny. Zaznaczamy jednostki, potem klikamy na przeciwnika i "huzia na juzia"! dopóki pasek mu nie spadenie do zera:-).

Okazało się jednak że coś w tym skostniałym (moim zdaniem) gatunku może drgnąć. Już jakiś czas temu ukazał się świetny Blitzkrieg II, potem Warhammer 40k aż wreszcie zeszłoroczny hit - Company of Heroes.

Gra jest zrobiona w "filmowy" sposób. Od razu widać duży budżet, dbałość o detale i przerywniki na wysokim poziomie. Zadaniem gracza jest przeprowadzenie kampanii alianckiej kierując kompanią "Able" od lądowania na plaży Omaha w roku 44', aż do Falaise. Z "nowego" Warhammera zapożyczono system zdobywania punktó strategicznych. Pozycja gracza zależy od posiadanych surowców, są 3 rodzaje: manpower, fuel i munitions. Wpływają one bezpośrednio na rozgrywkę. Na to ile można wyprodukować jednostek, czy będą one zupgradowane, czy będzie można wybudować baza zaopatrzeniową, baraki itd. Każdy rodzaj jednostki ma inną, dość ściśle przypisaną rolę. Saperzy mogą minować pola, ustawiać pułapki przeciwczołgowe, druty kolczaste, budować stanowiska wukaemów, naprawiać sprzęt i budować infastrukturę. Inna jednostka piechoty to spadochroniarze i marines. Ci mają zadania główne ofensywne, ale podobnie jak saperzy mogą zdobyć punkty strategiczne. Ponadto posługują się ładunkami wybuchowami, sticky-bombami i mogą przejmować sprzęt taki jak armaty p-panc, działka p-lot itd. Jak widać wachlarz możliwości jest duży, można długo wymieniać. Wspomnę jeszcze że do dyspozycji mamy drużyny moździerzy, strzelców light - fifty ( wkm .50 BMG ) i snajperów. Wszystko zależy od tego jak szybko zdobędziemy punkty strategiczne i czy będziemy umieli je utrzymać. Im więcej zajętego terenu, tym więcej surowców, dostępnych jednostek i upgradów. Ta zależność dotyczy także sprzętu, tutaj także nie można być zawiedzionym; mamy Shermany, A-10 Tank Destroyery, artylerię p-panc 75 mm, lekkie wozy opancerzone, czołgi z miotaczami ognia itd. Wybor jest duży, a każda jednostka ma swoje parametry które powodują że są dobre pod warunkiem ich odpowiedniego użycia. Na przykład saperzy zaskoczeni przez niemiecką Panterę nie mają żadnych szans na wyście cało z opresji, na szczęście zawsze mamy do dyspozyji przycisk "retreat!" który ratuje nam z ciężkiej sytuacji tylną część ciała:-). Jak na RTS to dość nietypowe rozwiązania, tutaj widać jak piechota ładnie współpracuje ze sobą. Dobrze ustawiona "lajt-fifti" wspiera szturmujące jednostki piechoty, a w tym samym czasie nasze moździerze bombardują zbunkrowany w pobliskim domu zespół Panzerschreków. Możliwości taktycznych trochę jest i są one nieźle rozwiązane. Natomiast jeżeli ktoś spodziewa się realizmu na miarę Combat Mission - to go tu nie znajdzie. COH to rozrywka na wysokim, poziomie ale mimo wszystko to bardziej "morderca myszy" niż poważna gra strategiczna. Chociaż tak jak mówiłem, z dobrymi pomysłami i dość poukładana. Oczywiście znawcy militariów będą psioszyć na aburdy, dość słabo rozwiązane pojedynki pancerne i przekłamania dotycząca sprzętu. Co nie zmienia faktu że gra jest warta grzechu!.
Oprawa graficzna jest na najwyższym poziomie i dosłownie wbija w fotel. Piękne eksplozje, rozpryski, rykoszety, ogień i dym robią duże wrażenie. Sprzęt, jednostki i otoczenie jest dopracowane w każdym calu. To po prostu trzeba zobaczyć. Usłyszeć też jest co, dobrą budującą nastrój muzykę, dopełniają dźwięki pola walki. A świetne komunikaty żołnierzy: "engineers, eyes and ears", snajper: "we put some fear into 'em", albo załoga moździerza: "Let me guess, you found some nazis and you want em' dead?" dopełniają doskonała oprawę. Do ogromnych plusów należy zaliczyć interakcję z otoczeniem, oraz możliwość kompletnej destrukcji otoczenia.
Polecam tą grę wszystkim znudzonym erteesami, powiew swieżości powinien zrobić swoje. A hardkorowcy gustujący w bardziej "poważnych" strategiach też powinni się przekonać.

Galeria:
http://www.gry-online.pl/S026.asp?ID=3514

SCREEN Z GRY

_________________
http://www.taktykazone.pl/


Ostatnio zmieniony 19 mar 2007 19:58 przez Lemur, łącznie zmieniany 1 raz

*
 
lukasamd
Post : 19 mar 2007 20:00
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Gierka ponoć bardzo dobra ale nie mogę potwierdzić bo nie miałem okazji jeszcze w nią grać (i wątpię abym miał :/). Kiedy pierwszy raz zobaczyłem screen z gry pomyślałem sobie - to Call of Duty? Można tak powiedzieć ale jak zobaczyłem że to strategia to szczena leżała już na ziemi...

EDIT:
@Lemur na następny raz dawaj screeny w tej małej formie bo rozjechało cały temat ;)


*
  WWW
Lemur
Post : 19 mar 2007 20:36
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Dobra, albo wrzucę mniejszy albo przez "przeglądaj", nie przez "image".

Gra ma horendalne wymagania sprzętowe, ale mi chodzi..hmm... dość poprawnie. Jest gorzej pod tym względem niż np. w takim Faces Of War. Ale mimo skoków da się grać. Porównanie do Call Of Duty zrozumiałe:-). Szczerze polecam, mimo że to RTS nie powinieneś być zawiedziony. Ja przeszedłem całą kampanię w ekspresowym czasie, jak miałem czas to nie mogłem się oderwać:-).

P.S. Szykuje się gra która może zdetronizować COH, nazywa się World in Conflict . Hitem może być też War Leaders.
Szkoda że to RTSy same, ech...

_________________
http://www.taktykazone.pl/


*
 
lukasamd
Post : 19 mar 2007 21:06
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Ja mam tylko coś takiego że te nowe RTSy są strasznie wypasione graficznie dźwiękowo i wyglądają jak ideały ale... no jest jedno DUŻE ale... nie wiem jak inni ale ja gram 10-20 minut i kasuję bo nie odczuwam chęci do grania... co z tego że gra wygląda super skoro dla mnie nie ma grywalności (oczywiście nie mówię że Company of Heroes nie ma grywalności). Niestety ale często wolę właczyć starego ale poczciwego Steel Panthersa i popykam chwilę... tzn. 2-3 godziny i czas mija jak dawniej...

Sorki że małego oftopa zrobiłem ;)


Co do wymagań - skoro gra tak u ciebie chodzi tonie chcę w nią grać - wolę strategie ciut starsze a jednak bardziej komfortowe w graniu choć jest jeden wyjątek...


*
  WWW
Lemur
Post : 19 mar 2007 23:59
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy sierżant
Starszy sierżant
  • Posty: 361
  • Dołączył: 11.01.2007


Lukasieamd, masz całkowitą rację :) . Uważam że większość współczesnych erteesów jest do d**y. Przerost formy nad treścią, np. Joint Strike Force.

COH to raczej wyjątek, gra ma grywalność i wygląda pięknie. Dobre połączenie. Czy chodzi aż tak źle?. Gdybym odczuwał jakikolwiek większy dyskomfort - darowałbym sobie od razu.

Kumpel miał jakiegoś stareńkiego pentiuma z badziewną grafą, ale koniecznie chciał zagrać w Obliviona. I zagrał, z rozdziałka 640X480+żabie skoki :| . Ja nie należę do takich osób. Gra mi nie przerywa, tylko trochę zwalnia. W testach w menu (jest taka opcja) otrzymuje wynik sprzętowy "poor": od 7 do 30 f/ps. A i tak gram na high i medium, więc i tak dobrze. Dobra, już cię nie namawiam :D .

_________________
http://www.taktykazone.pl/


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie