Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
aszek
Post : 06 paź 2012 15:00
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 260
  • Dołączył: 13.11.2009


Sądząc po materiałach na YT szykuje się doskonała turówka i powrót do starego dobrego XCom'u, właśnie kończą remaka:
http://www.xcom.com/enemyunknown/

U nas premiera już 12 października (zapowiadana) więc za 6 dni ;)
http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=17731

Jedyny ból to to że w Kanadzie na presalu DVD stoi po jakieś $60 (190zł), mam nadzieje że polski wydawca się zlituje ;/

_________________
Obrazek kogo by tu jeszcze sprać, no kogo... ? - Wojmił (brat księcia Mirmiła)


*
 
panas111
Post : 06 paź 2012 17:39
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 25
  • Dołączył: 15.02.2012


aszek pisze:
Sądząc po materiałach na YT szykuje się doskonała turówka i powrót do starego dobrego XCom'u, właśnie kończą remaka:
http://www.xcom.com/enemyunknown/

U nas premiera już 12 października (zapowiadana) więc za 6 dni ;)
http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=17731

Jedyny ból to to że w Kanadzie na presalu DVD stoi po jakieś $60 (190zł), mam nadzieje że polski wydawca się zlituje ;/
ta

Zamówiłem w pre-orderze 80 zeta z obniżką, ale normalnie stoi po 119,90, a cyfrowa wersja jeszcze tańsza:)


*
 
Svean
Post : 07 paź 2012 20:31
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Młodszy chorąży
Młodszy chorąży
  • Posty: 389
  • Dołączył: 13.03.2009


To jest ostatnio jakaś plaga - wypuszczają remake gry a równocześnie wersję online. Najpierw tak było z Jaggedem (tzn JA BiA jako remake + JAO) a teraz UFO (wraz z UFOonline - tak na marginesie zrobionym jak dla mnie znacznie bardziej "taktycznie" niż JAO).

Mam nadzieję że nie kłamią z tymi reklamami że nawet "powyżej oczekiwań" - co prawda oczekiwania po remake'u Jaggeda troszke mi spadły (co by nie rzec BiA nie wciągnął jak JA2 zwłaszcza v1.13), ale UFO: Enemy Unknown to jest taka klasyka (zresztą nie mniej niż JA2) że niewypał uznam za obrazę uczuć religijnych ;)

_________________
Obrazek


*
 
aszek
Post : 19 paź 2012 09:38
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Sierżant
Sierżant
  • Posty: 260
  • Dołączył: 13.11.2009


Ten remake wyszedł im nienajgorzej, mogło by być lepiej bo część rzeczy w stosunku do oryginału z 1993 w ogóle wyleciało a część jest mocno okrojona. Mimo to remake ma taki specyficzny klimat że miło się gra i zdiagnozowałem u siebie syndrom jeszcze jednej tury ;p W zasadzie to już tego nowego xcom'a skończyłem, zabrało mi to okrągłe 30 godzin na zwykłym poziome trudności, więc gra jest króciuteńka, zwłaszcza porównując to z oryginałem który jeśli dobrze pamiętam męczyłem z pół roku w jednej tylko sesji. No nic, mam nadzieje że to tylko prolog i wkrótce pojawią się jakieś DLC lub mody (jakieś Second Wave już nawet jest).

Małe podsumowanie remake, braki w stosunku do oryginału:
- Jest tylko jedna baza. Cały czas miałem nadzieję że w czasie rozgrywki coś się odblokuje i można będzie postawić następną, niestety nie. Ale w sumie nawet tej jednej w całości nie zabudowałem więc powiedzmy że wystarczy ta jedna
- 4 myśliwce na bazę (na kontynent), trochę mało żeby utrzymać niską panikę zwłaszcza że dopóki nie powstanie flota nowych myśliwców (z lepszą bronią) te standardowe padają jak muchy
- Tylko jeden statek transportowy który obsługuje całą planetę (i nie zajmuje miejsca w żadnym hangarze), nie może też niczego zestrzelić
- Na późniejszym etapie gry pojawia się tylko jeden typ nowego statku (myśliwca)
- Walki powietrzne się tylko ogląda, przynajmniej ja tak miałem. Poza nielicznymi przypadkami gdzie nie chciałem ryzykować utraty myśliwca (z lepszą bronią) lub przetestować dopałkę, to oglądałem 2 sprite
- Ekonomia i logistyka w grze to byty szczątkowe. Co prawda jakaś tam kasa spływa co miesiąc z krajów uczestniczących w projekcie xcom (a które mają dozór satelitarny), i można im trochę złomu sprzedać, ale tylko tego zdobycznego, więc nie ma tu produkcji na eksport, łatania budżetu, ani nie da rady sprzedać starych zabawek (no, chyba że eventem sobie zażyczą). Cała logistyka sprowadza się do możliwości transferu myśliwców pomiędzy kontynentami, ale przezbrajanie ich już nie wymaga transferu broni
- Pojemne koszary mieszczą 99 ludzi, spora ta baza ;p Z tym że na misję leci max 6ciu ludzi którzy operują wszędzie na planecie. W stosunku do oryginału to wielkie uproszczenie, bo tam się trzymało w każdej bazie jakąś obsadę ze względu na ryzyko wizyty obcych w tej konkretnej bazie, lub latało w różne miejsca w tym samym czasie operując z dowolnych baz - w remake tego nie ma
- Brak statystyk żołnierzy, jest tu tylko kilka prostych współczynników. Nie jestem przekonany czy to jest jakaś zasadnicza wada, bo co kolejny stopień pojawiają się perki, które chyba mają działać jak konglomerat pewnych (urojonych) statystyk. Nie jest to klasyczny system cRPG, ale nie narzekam bo zamiast analizować kilkanaście współczynników u ileś tam żołnierzy tu szybko orientowałem się w ich możliwościach po klasie i randze. Inna sprawa, że o specjalności żołnierza decyduje sama gra, kiedy rekrut osiągnie stopień szeregowca to gra losowo przydziela mu specjalizację a tym samym możliwość korzystania z określonych zabawek
- Produkcja broni i ekwipunku jest... natychmiastowa, poza małymi wyjątkami. Do zabawy wystarczy po 6 sztuk każdej/wybranej zabawki, która jest za to cholernie droga, więc tylko dlatego idzie to wolno
- W oryginale ilość naukowców/techników był determinowany tylko przez ilość odpowiednich placówek, w remake owszem częściowo też, ale kadrę dostajemy przede wszystkim z państw członkowskich. I tak oto dojechałem do 98 naukowców nie posiadając żadnego laba ;p Za ich ilością stoją odpowiednie projekty badań lub produkcji którymi można się zająć (i zwiększyć tempo prac), więc w remake jest to specyficzna metoda spowalniania postępów (wraz z niedoborami finansowymi), albo raczej sztucznego wydłużanie czasu zabawy w grze. Dość powiedzieć że do ostatecznej konfrontacji byłem gotów 2msc wcześniej, tak technologicznie jak i kadrowo (wszyscy pułkownicy), za to musiałem czekać na kasę żeby sprezentować im kompletny ekwipunek (nie powiem co żeby nie robić spoilerów ;p)

Podsumowanie, co nowego lub lepszego w stosunku do 1993:
- Przede wszystkim grafika. Teren i obiekty w 3D (w końcu coś co wymaga DirectX10 nie może być 'tylko' izometryczne), kamera co prawda pracuje z interwałem 90 stopni ale tylko to zostało z oryginału. Animację obiektów, postaci, ufoków są bardzo ładne. Kolorystyka, tekstury i efekty specjalne - must see ;)
- Wszystkie, ale to dosłownie wszystkie obiekty są możliwe do (efektownej) destrukcji, a jeśli jeszcze stoją to dobrze, bo można je wykorzystać jako osłonę
- Bardzo ładne statki obcych, a niektóre są tak wielkie że zwiedzamy je sporo czasu.
- Inna koncepcja walki taktycznej, w pojedynczej turze każdego żołnierza jest osobna akcja na ruch a potem na strzał. Nie ma punktów akcji ani niczego takiego. W praktyce wygląda to tak że postać można przemieścić w ograniczonym obszarze i nic poza jej ew. śmiercią (przerwania wroga) tego nie zmieni, po tym ruchu można kontynuować raz jeszcze przemieszczanie, lub oddać strzał. Ew. można za jednym zamachem przemieścić się na większą odległość pozbawiając się możliwości strzału, lub pozostać na miejscu i otworzyć ogień (nawet kilka razy z odpowiednimi perkami czy bronią). W związku z tym, że akcja strzału kończy turę danego żołnierza i nie można się już wycofać (niestety), to walka polega na otwieraniu ognia tylko będąc za jakąś osłoną. Żołnierz się wychyla za winkla lub innego obiektu lub przeszkody terenowej i strzela, po czym sam wraca na pozycję wyjściową. Osobiście nie postrzegam tego jako wady, ale tylko dlatego, że w zasadzie preferuję taki rodzaj walki. We wszystkich gierkach tego typu (czy to taktyczna czy strategia) najpierw się bunkruje a potem z takich pozycji prowadzę ostrzał. Natomiast dla bardziej agresywnej taktyki, tj. latanie po środku pola, czy szturmowanie jednym żołnierzem - ten system turówki będzie flustrujący, a może być nawet wqrwiający mając na uwadze, że od czasu do czasu cała ekipa będzie wykrwawiać pojedynczego wroga skomasowanym ogniem i trzeba się przy tym jeszcze gdzieś schować, żeby worków w bazie nie zabrakło
- Mapy generowane losowo (chyba). Generalnie większość czasu w grze spędziłem na różnego rodzaju potyczkach i ani razu nie widziałem takiej samej mapy, również wrogowie są w innych miejscach (nawet po wczytaniu gry), a pojawią się w innym składzie i miejscu. Chyba tylko misję fabularne (które mają specjalny komentarz) mają z góry ustalone mapy, ale nie sprawdzałem tego
- AI jest dość grywalne, i dość zróżnicowane względem typu ufoków. Przy spotkaniach 3 i 4tego stopnia występują wariację składu i siły liczebnej poszczególnych ras więc nigdy nie wiadomo do końca czego się można spodziewać i czy coś na nas nie poleci czy nie czeka za rogiem. Nie zauważyłem żeby AI oszukiwała, raczej na prawdę chowa się, prowadzi zwiad i tankuje kiedy sądzi że wygra, lub wycofuje się kiedy ponosi straty, więc może być
- Czasami miałem wrażenie że gra testuje moje możliwości, bo tak oto w czasie jednej kilku godzinnej sesji rozegrałem kilka bitew gdzie liczba przeciwników rosła, a u mnie bez strat. Od 8mu do bodajże 16, po czym dostałem partię prawie z samymi 'czerwonymi bosami' (w erze karabinów laserowych) i oczywiście partyjkę wtopiłem. Zrobiłem loada, po czym przez resztę gry zrobiło się jakby lżej... sam już nie wiem czy mi się tylko zdaje czy ufoki uznały że trochę odpuszczą (co ma swój głębszy sens, ale nie powiem nic więcej ;p)

Tak już ogólnie:
- Fabuła jest bardzo krótka, więc radzę się nie spieszyć z wykonywaniem celów gry
- W stosunku do oryginału remake jest prymitywny, nie graficznie, ale jako kampania nie wymaga żadnego długofalowego planowania, gra jest za bardzo reakcyjna, pozbawiona tego klimatu niemocy ziemian w stosunku do inwazji obcych jak kiedyś. Tu może przez 2-3 msc czasu gry patrzyłem na działania ufoków z niepokojem i większą uwagą (skierowaną głownie na kontemplację środowiska 3D i poznawaniem samej gry), a wraz z wdrożeniem lepszych broni miałem wrażenie że to ufoki przeżywają swój sądny dzień nie ja (wiem, poziom trudności wybrałem trochę za łatwy)
- Oprawa graficzna i dźwiękowa jak również sama lokalizacja jest świetna

_________________
Obrazek kogo by tu jeszcze sprać, no kogo... ? - Wojmił (brat księcia Mirmiła)


*
 
Starchris
Post : 25 paź 2012 21:44
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Podpułkownik
Podpułkownik
  • Posty: 1899
  • Dołączył: 25.06.2010


Cytuj:
Pamiętacie grę u>UFO: Enemy Unknown z 1993 roku. Zapewne tak, ponieważ była (jest) to jedna z najlepszych gier turowych, jakie kiedykolwiek powstały na przysłowiowego peceta. Tytuł ten zapoczątkował całą serię gier o początkowym tytule X-Com (gra ta na terenie Ameryki Północnej była nazwana X-COM: UFO Defense), stąd mówi się o kultowej serii X-Com. Dzisiaj mamy możliwość zagrania dokładnie w tę samą grę sprzed prawie 20 lat, lecz oczywiście dostosowaną graficznie i technicznie do wymogów gier na koniec 2012 roku.
PRZETESTUJ WERSJĘ DEMO X-COM: ENEMY UNKNOWN
Tak jak to było wspomniane wyżej, gra nie jest kolejną typową kontynuacją kultowej serii, tylko opowiada jeszcze raz całą fabułę na nowo, czyli pierwszy kontakt z obcą cywilizacją, który niestety okazał się być <i>"niezbyt przyjacielski"</i>. Jako, że ziemianie to naród, którego nie tak prosto pokonać, powstaje projekt X-Com (Extraterrestrial Combat Unit), którego głównym zadaniem jest nie tylko odparcie ataku kosmicznych agresorów, ale również odkrycie i zbadanie używanej przez nich technologii. Oczywiście głównodowodzącym całym tym przedsięwzięciem zostaje gracz, czyli my.

Rozgrywka jest bardzo podobna do tej z Jagged Alliance 2. Na mapie strategicznej (w tym wypadku jest to powierzchnia całego naszego globu) prowadzone są badania naukowe, odkrywanie sekretów technologii kosmitów oraz produkcja uzbrojenia i sprzętu oraz cała związana z tym ekonomia. Z kolei na mapie taktycznej (w tym wypadku powierzchnia naszej planety) są prowadzone walki z najeźdźcami w trybie turowym.

Tak jak to było w JA2, tak i tutaj, dzięki nieustannym bitwom, nasi żołnierze będą zdobywać cenne doświadczenie dające punkty, które będziemy mogli rozdysponować w celu rozwijania ich umiejętności. Pamiętacie system pozytywnych i negatywnych morale w całej serii JA2, tutaj również się z tym spotkacie, z tym że nie tylko będą one wpływać na rodzaj odzywek, ale również na skuteczność działania naszych żołnierzy podczas walk.

Gra zbiera bardzo dobre recenzje i oceny, nie tylko od graczy, ale również i od krytyków. Wydaje się więc, że w końcu mamy godną kontynuację gry turowej z lat 90. Jednak żeby samemu przekonać się, czy rzeczywiście tak jest, to już będziecie musieli na własnej skórze przetestować tę grę.



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Obrazek
Poradniki Modera


*
 
Svean
Post : 05 lis 2012 15:00
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Awatar użytkownika
Młodszy chorąży
Młodszy chorąży
  • Posty: 389
  • Dołączył: 13.03.2009


Teraz nie robi się już gier na pół roku (pamiętam jak wracałem ze szkoły i walczyłem z bratem o kompa żeby zagrać w UFO - i tak przez pół roku ;)). Niemniej...
Cytuj:
Wszystkie, ale to dosłownie wszystkie obiekty są możliwe do (efektownej) destrukcji, a jeśli jeszcze stoją to dobrze, bo można je wykorzystać jako osłonę
...gra ma swoje niezaprzeczalnie plusy - teraz to koniecznie będę musiał ją wypróbować ;)

_________________
Obrazek


*
 
Lis
Post : 05 sty 2013 11:28
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Kapral
Kapral
  • Posty: 60
  • Dołączył: 11.08.2011
  • Skąd: Białystok / Luton UK


Jak dla mnie full wypas. Tłukę już od jakiegos czasu (w miarę możliwowsci czasowych oczywiscie) i musze powiedzieć że jest rewelacyjna. O dziwo jest nowsza od JA BiA a mimo to działa sto razy lepiej :O żadnych zacinek lagów etc.

Pomarudzić można jedynie chyba na troszkę ograniczony tryb modyfikacji umiejętnosci postaci i zbyt szybkie awanse na dosć ubogiej skali stopni ale ... nie ma co się przypie***lać na siłę :D


*
 
suharinho
Post : 06 sty 2013 11:04
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 25
  • Dołączył: 08.01.2010


Witam.
Gram w wersję na Playstation 3. Generalnie zgadzam się z opinią Aszka. Niestety grę spłycono, uproszczono praktycznie we wszystkich aspektach. Zamiana punktów ruchu na 2 fazy tegoż, to dobre rozwiązanie. Zarówno punkty jak i fazy ruchu dają radę. Zaczynałem ją 3 razy, na poziomie trudności classic. A to źle rozplanowałem wydatki na bazę, a to jakieś państwo się wycofało. Dostałem ją jako prezent, ponoć kosztowała w jakimś zestawie około 68 zł, co na konsole jest wyczynem za nowość. Pomimo wielu uproszczeń i kilku błędów gra jest warta zakupu. Pierwsze kilka dni nie mogłem się od niej oderwać, a ostatnio zdarza mi się to rzadko. Mimo wszystko mogę ją polecić z czystym sercem.


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie