 |
| Pułkownik |
 |
-
Posty:
2260
-
Dołączył:
07.03.2009
-
Skąd:
Bejrut
|
Jakiś czas temu obie w.wym gry pojawiły się w sklepach w ramach różnych kolekcji klasyki itd... Piszę, ponieważ zostałem nimi naprawdę przyjemnie zaskoczony. Dotąd nigdy nie lubiłem Star Wars, dotąd nie przypadła mi do gustu żadna gra oparta o Dungeons & Dragons. Tymczasem KotOR I & II to dwie naprawdę świetne gry. O ile grałem w wiele erpegów, także tych kultowych, o tyle śmiało mogę przyznać że fabuła i 'reżyseria' obu kotorów jest bezkonkurencyjna. KotOR to gra, w którą gra się od początku do końca, bez cienia zniechęcenia.
Cechą niektórych gier fabularnych (np. Dragon Age: Origins czy Drakensang) jest fakt, że ich fabuła jest po prostu wkurzająca. Nie wiedzieć czemu słysząc wyrazy "Ferdok" czy "Ferelden" dostawałem białej gorączki. Tymczasem świat Gwiezdnych Wojen jest o wiele większy, a wątki fabularne rozciągają się na całe stulecia, przy czym całość jest tak zgrabnie połączona, że człowiek nie jest zarzucony masą fikcyjnych terminów geograficznych, a przynajmniej nie czuć takiego fabularnego bałaganu.
System walki i awansu postaci choć oparty o D&D nie posiada jego mankamentów. Animacje walki są płynne, choć postać technicznie rzecz biorąc nie zajmuje się niczym w danym momencie walki (ponieważ wykonała swą czynność na daną turę, i czeka na jej koniec), to nie sprawia wrażenia jakby się nudziła na środku pola walki.
Samych animacji jest naprawdę sporo, a grafika nawet na dzień dzisiejszy się sprawdza (choć jest raczej bez rewelacji).
Gra cechuje się wielką ilością wyposażenia, którego część można modyfikować, a część nawet tworzyć z komponentów (lub złomować aby uzyskać takowe), całość wykonywana jest przy pomocy pracowni technicznej (broń, pancerze, tarcze i akcesoria do nich) bądź chemicznej (lekarstwa, stymulanty, granaty i miny).
Bardzo przyjemną cechą gry (szczególnie KotOR II) jest duże zróżnicowanie pomiędzy członkami naszego zespołu (maksymalnie 9 członków + postać gracza). O ile w KotOR wszystkie postacie naszego zespołu należą do tzw. 'klas podstawowych' (łotrzyk, odkrywca, żołnierz, bądź w przypadku Jedi strażnik, obrońca i negocjator), o tyle w KotOR II mamy często do czynienia z klasami unikalnymi (np. technik czy zwiadowca). Ciekawym faktem jest, że członkowie zespołu nierzadko mają coś do powiedzenia nt. naszych działań, a podejmowane przez nas wybory wpływają na ich stosunek do naszej postaci, co ma szczególne znaczenie w części drugiej gry.
Choć seria ma swoje lata, to zdecydowanie polecam ją każdemu, kto znajdzie na nią czas (a naprawdę warto).
_________________
|
|