Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Stridingshadow
Post : 11 lis 2010 19:26
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Jakiś czas temu obie w.wym gry pojawiły się w sklepach w ramach różnych kolekcji klasyki itd...
Piszę, ponieważ zostałem nimi naprawdę przyjemnie zaskoczony.
Dotąd nigdy nie lubiłem Star Wars, dotąd nie przypadła mi do gustu żadna gra oparta o Dungeons & Dragons.
Tymczasem KotOR I & II to dwie naprawdę świetne gry.
O ile grałem w wiele erpegów, także tych kultowych, o tyle śmiało mogę przyznać że fabuła i 'reżyseria' obu kotorów jest bezkonkurencyjna.
KotOR to gra, w którą gra się od początku do końca, bez cienia zniechęcenia.

Cechą niektórych gier fabularnych (np. Dragon Age: Origins czy Drakensang) jest fakt, że ich fabuła jest po prostu wkurzająca.
Nie wiedzieć czemu słysząc wyrazy "Ferdok" czy "Ferelden" dostawałem białej gorączki.
Tymczasem świat Gwiezdnych Wojen jest o wiele większy, a wątki fabularne rozciągają się na całe stulecia, przy czym całość jest tak zgrabnie połączona, że człowiek nie jest zarzucony masą fikcyjnych terminów geograficznych, a przynajmniej nie czuć takiego fabularnego bałaganu.

System walki i awansu postaci choć oparty o D&D nie posiada jego mankamentów.
Animacje walki są płynne, choć postać technicznie rzecz biorąc nie zajmuje się niczym w danym momencie walki (ponieważ wykonała swą czynność na daną turę, i czeka na jej koniec), to nie sprawia wrażenia jakby się nudziła na środku pola walki.

Samych animacji jest naprawdę sporo, a grafika nawet na dzień dzisiejszy się sprawdza (choć jest raczej bez rewelacji).

Gra cechuje się wielką ilością wyposażenia, którego część można modyfikować, a część nawet tworzyć z komponentów (lub złomować aby uzyskać takowe), całość wykonywana jest przy pomocy pracowni technicznej (broń, pancerze, tarcze i akcesoria do nich) bądź chemicznej (lekarstwa, stymulanty, granaty i miny).

Bardzo przyjemną cechą gry (szczególnie KotOR II) jest duże zróżnicowanie pomiędzy członkami naszego zespołu (maksymalnie 9 członków + postać gracza).
O ile w KotOR wszystkie postacie naszego zespołu należą do tzw. 'klas podstawowych' (łotrzyk, odkrywca, żołnierz, bądź w przypadku Jedi strażnik, obrońca i negocjator), o tyle w KotOR II mamy często do czynienia z klasami unikalnymi (np. technik czy zwiadowca).
Ciekawym faktem jest, że członkowie zespołu nierzadko mają coś do powiedzenia nt. naszych działań, a podejmowane przez nas wybory wpływają na ich stosunek do naszej postaci, co ma szczególne znaczenie w części drugiej gry.

Choć seria ma swoje lata, to zdecydowanie polecam ją każdemu, kto znajdzie na nią czas (a naprawdę warto).

_________________
Obrazek


*
 
tink_walks_amok
Post : 12 lis 2010 11:18
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Szeregowy
  • Posty: 5
  • Dołączył: 10.11.2010


Dodam nawet,że w Kotor 1 ..grając męska postacią ..gdy odpowiednio pokierujemy dialog z Bastilą to dochodzi do swego rodzaju romansu ,który kończy sie pocałunkiem :) Świetna gra..zarówno jedynka jak i dwójka.


*
 
Stridingshadow
Post : 12 lis 2010 12:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


tink_walks_amok pisze:
Dodam nawet,że w Kotor 1 ..grając męska postacią ..gdy odpowiednio pokierujemy dialog z Bastilą to dochodzi do swego rodzaju romansu ,który kończy sie pocałunkiem :)

W dwójce jest więcej tego typu interakcji z drużyną.
Zdradzę, że w KotOR II każda postać posiada pewne ciągoty do jasnej bądź ciemnej strony mocy (choć część postaci jest pod tym względem +/- neutralna).
Na większość postaci w drużynie można wywierać wpływ poprzez dialogi fabularne i decyzje podejmowane w czasie gry.
Postaci na które posiadamy duży wpływ będą inspirować się naszym ukierunkowaniem w stronę jasnej bądź ciemnej strony mocy.
Oczywiście postać naturalnie dobrą (bądź złą, czy egoistyczną) będzie ciężko zainspirować czynami niezgodnymi z jej filozofią/nastawieniem.

Można też wykorzystać pewną lukę w mechanice gry, która polega na tym, że postać przyciągamy do siebie (lub od siebie odpychamy) czynami co do których ma świadomość (czyli tymi, które dzieją się w chwili gdy stanowi ona część trzyosobowej drużyny, którą aktualnie dowodzimy), zaś to jak zmienimy nastawienie postaci względem Mocy wynika od naszego obecnego nastawienia.
Oznacza to, że teoretycznie można wziąć do drużyny postać nastawioną na ciemną stronę mocy, i trochę nabroić aby wywrzeć na nią wpływ.
Następnie wystarczy tę postać zastąpić kim innym, i porobić kilka dobrych uczynków, aby odzyskać orientację na jasną stronę.

Wydaje się to głupie, i w rzeczywistości gra to mocno utrudnia, ponieważ nasze działania i wybory są na bieżąco ocenianie przez najbliższych członków drużyny, co oznacza że nie uda się wszystkich wiecznie okłamywać.

Choć, jak mówiłem, na niektóre postaci można mieć wpływ niezależnie od obranej drogi (ze względu na jej mało określone normy moralne), to nasze działania wpływają na współpracę z resztą teamu, co niesie za sobą konsekwencje w postaci utarczek słownych, dalszego szkolenia towarzyszy, dodatkowych wątków pobocznych czy zmiany składu oddziału.

Jest to dużo bardziej rozbudowane niż jakikolwiek system 'reputacji'.

_________________
Obrazek


*
 
momo78
Post : 18 lis 2010 08:25
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1415
  • Dołączył: 05.11.2007


Bardzo lubię te dwie gry, trochę się w nie ugrałem.
Jedynka - najlepsza gra w realiach SW i solidny RPG z naprawdę fajną fabułą i postaciami. Nie chcę spoilerować, ale wiadomość, kto jest Revanem wywołała u mnie wielkie, pozytywne WTF!? :ok:
Dwójka - mogłaby być równie dobra co jedynka ale Obsidian jej nie dokończył(thank you, LucasArts!) i większość wątków jest nie dokończonych. Na szczęście są mody, które to odblokowują i wtedy robi się naprawdę fajnie :kosci: .

_________________
I'm afraid.
I'm afraid, Dave.
Dave, my mind is going. I can feel it.
I can feel it. My mind is going. There is no question about it.
I can feel it. I can feel it. I can feel it.
I'm a... fraid.


*
 
Stridingshadow
Post : 18 lis 2010 13:08
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


momo78 pisze:
Jedynka - najlepsza gra w realiach SW i solidny RPG z naprawdę fajną fabułą i postaciami.

Powiem tak: jedynka ma lepszą oprawę fabularną, ale jest imho za krótka (za łatwo też nabić maksymalny poziom), z kolei dwójka ma gorszą fabułę (źle jednak nie jest), z kolei rozwój postaci i interakcje w drużynie są lepsze niż dotąd.

momo78 pisze:
wiadomość, kto jest Revanem wywołała u mnie wielkie, pozytywne WTF!? :ok:

Tia, to jest pytanie, które stawia się od pierwszych momentów gry.

_________________
Obrazek


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie