Według tego autora dorosły mężczyzna nie powinien grać na komputerze, słuchać muzyki, czy też grać z kolegami w piłkę nożną... Rozumiem że cały ten czas powinien spędzać na modlitwach w kościele i na paleniu świeczek za Smoleńsk? Właśnie wkręcenie w to wszystko Smoleńska mnie rozbawiło najbardziej.
Autor nie wylewa za kołnierz, nie ma co.... Bo nie uwierzę że napisał to na trzeźwo






Skoro gry - rozrywka, to czemu np. parafie organizują festyny, przecież to zło? że trzeba czasem odpocząć... noo, to przecież oczywiste, ale gry są dziecinną rozrywką. Bo są. Argument podany przez pana to ogólnik bez przykładu. I w sumie pan krytykując popkulturę ulega jej stereotypom nt. graczy, którzy, jak wiadomo, przekładają myślenie z gier w rzeczywistość i są wiecznymi dziećmi. I czemu np. chodzenie do kina, inna forma rozrywki, nie czyni z nas podstarzałych głąbów? 






