Jagged Alliance Center - Forum

Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 195 ]  Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
Wigen
Post : 20 kwie 2009 15:20
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1330
  • Dołączył: 30.01.2007
  • Skąd: Warszawa




*
 
lukasamd
Post : 05 sie 2009 18:36
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


Temat nieco ucichł. Ostatnio myślałem o kupnie Fallouta, tym bardziej że ostatnio przez przypadek odnalazłem swojego Tacticsa i przeszedłem go dosyć szybko. Najpierw wszedłem na GOLa... i wtedy sytuacja diametralnie się odwróciła.
To co zobaczyłem wstrząsnęło mną: do F3 jest już 5 (PIĘĆ) dodatków, zaś w przyszłym roku będzie kolejna gra z cyklu na tym engine.


CZY TO JEST DO CHOLERY SIMS?! Teraz mam pewność, Bethesda totalnie zjebała tą grę, wykorzystała natomiast tytuł do zbijania kroci na fanatykach, którzy i tak rzucą się na wszystko na czym jest napisane "Fallout"...


*
  WWW
nockeer
Post : 05 sie 2009 20:47
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 10
  • Dołączył: 25.07.2009


O przepraszam!!! Uważam się za fanatyka Falloutów, którego urzekły 1 i 2 a w pewnej mierze i Tactics (choć nie RPG, ale i tak mój prawie ulubiony gatunek, to jeszcze klimat z F1 i F2 zachowali), ale F3 omijam szerokim łukiem. Próbowałem w to coś grac, nawet dwa razy podchodziłem, ale za każdym razem po paru godzinach robiło się potwornie nudno. Więc tak naprawdę nie wiem, dla kogo są dodatki.

PS. Ostatnio mi się włos zjezył na głowie jak na niedzielnej strzelance usłyszałem od kolesia: "nie grałem w stare Fallouty, ale F3 jest zajebisty'. Normalnie lufa mi opadła w dół...


*
 
Stridingshadow
Post : 05 sie 2009 23:05
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Że mam słabego kompa to nawet nie kupiłem F3 (choć jestem wielkim fanem serii).
Ktoś mi powie co tak spieprzyli w grze?
Moim zdaniem najlepsza była jedynka (z tego w co grałem).
W dwójce praktycznie nie było klimatu a Tactics był taki "inny".
Tactics na początku sprawiał wrażenie realistycznej (w miarę) gry taktycznej, potem kiedy HitPointy poszczególnych postaci zaczęły przerastać siłę ognia broni to gra zrobiła się irytująca.
Irytująca była swego rodzaju liniowość (wiadomo, rozkaz to rozkaz) i mała swoboda ruchu a co za tym idzie, mała swoboda wyboru uzbrojenia.
Choć gra była fajnie zrobiona a nowy system prowadzenia walki kuszący to nie zmieniło to faktu ze grało się raczej średnio.
Osobiście byłem bardzo wkurzony tym że podczas odsieczy Generałowi Barnaky'emu, zostaliśmy "zmuszeni" do odwrotu bo napotkaliśmy silnie ufortyfikowany posterunek mutantów.
Posterunek, bądź co bądź, udało się zdobyć (bo Muties są durni) a generała ani śladu, co się do cholery stało z alternatywnymi zakończeniami?
Jak usłyszałem że nowy Fallout ma być w konwencji FPP to pomyślałem sobie że pewnie będzie 'Drugi Deus Ex, ni to erpeg ni shooter, i żadnemu do pięt nie dorasta'.
Miałem rację?

_________________
Obrazek


*
 
lukasamd
Post : 06 sie 2009 05:58
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


IMO:
F1: prawie idealna gra ;)
F2: kontynuacja F1, również prawie idealna gra :)
FT: inne podejście do sprawy, jak dla mnie bardzo dobre, no i nie ma w nazwie numerku "3", więc jest w konwencji Fallouta lecz nie stanowi jako takiej kontynuacji. Tryb "RTS" bardzo przypadł mi do gustu: gra zyskała wiele na dynamice.

F3: nie grałem, ale sporo już na ten temat czytałem. Jak dla mnie coś jak Hired Guns w Jaggedach - niby to samo... a jednak zupełnie coś innego. Zbyt długo się na to czekało, ażeby gra zadowoliła każdego fana starszych tytułów. No i jak wspomniałem w poprzednim poście, bardzo nie podoba mi się polityka wydawania do gry kilku(nastu) dodatków.


*
  WWW
Stridingshadow
Post : 06 sie 2009 08:44
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Swoją drogą, rzeczywiście: jak ktoś wydaje dodatek za dodatkiem to:
A.Ma taką możliwość: ktoś to kupi za odpowiednie pieniądze.
B.(wynika też z A) jest taka potrzeba.

Ale wszyscy wiemy że nastał koniec dobrych gier, tak samo jak nastał koniec dobrej muzyki.
Kiedyś gry robiło się z polotem, klimatem teraz GRAFA GRAFA GRAFA GRAFA! Jaka za*ebista GRAFA!!!!! (a gra jaka kiepska poza tą grafą...).

Żeby gra się obecnie sprzedała musi spełniać kilka wymagań.
A. Musi mieć grafę (GRAFA GRAFA GRAFA!)
B. Musi zostać wydana
C. Musi kosztować ludzkie pieniądze (cięcia budżetowe na wszystko poza grafą.
Większość nowych gier idzie dokładnie tym torem, bo najwięcej grają nastolatki które nie widzą nic w grze poza grafiką.

_________________
Obrazek


*
 
mtl
Post : 06 sie 2009 09:29
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 954
  • Dołączył: 12.06.2006


Stridingshadow pisze:
Ale wszyscy wiemy że nastał koniec dobrych gier, tak samo jak nastał koniec dobrej muzyki.
Kiedyś gry robiło się z polotem, klimatem teraz GRAFA GRAFA GRAFA GRAFA! Jaka za*ebista GRAFA!!!!! (a gra jaka kiepska poza tą grafą...).


I tutaj muszę Cię rozczarować... W F3 nawet grafika nie jest najwyższych lotów (ba, IMO nawet tych średnich za bardzo nie jest), a mimo to gra do chrzanu ;)

_________________
"There are two kinds of people in the world, my friend.
Those who have a loaded gun and those who dig. You dig!"


*
 
Stridingshadow
Post : 06 sie 2009 09:53
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Oglądałem screeny i IMHO jest za dobra jak na erpega.
RPG to nie efekciarski gatunek, ważne żeby było widać o co chodzi.
Gdyby włożyli cały wysiłek w fabułę a grafikę pozostawili na poziomie podobnym do FT:BoS to gra byłaby dużo lepsza ale nikt by nie kupił (bo "grafa do chrzanu").
Nigdy nie rozumiem ludzi którzy zawsze chcą "lepszej GRAFY!", to jest gra, ok? Nie musi być fotorealistyczna, to tylko gra, naprawdę.
Może chodzi o to że "nabuliłem za najnowszego VYQ*VISTON'a 999999999999 THz i teraz gra zużywa tylko 1% jego zasobów"?

_________________
Obrazek


*
 
mtl
Post : 04 lut 2010 20:25
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Podporucznik
Podporucznik
  • Posty: 954
  • Dołączył: 12.06.2006


W końcu pojawił się zwiastun Fallout: New Vegas, do obejrzenia np. tu - http://www.gametrailers.com/video/debut ... -new/61576 .

Obejrzałem, i... No właśnie, i nic. Zera jakichkolwiek odczuć. Fakt, jest "dawne logo", Mr. Handy i napis "California Republic" (zapewne z przedrostkiem "New") na fladze, ale jakoś Falloutem to mi nie pachnie.

_________________
"There are two kinds of people in the world, my friend.
Those who have a loaded gun and those who dig. You dig!"


*
 
Stridingshadow
Post : 04 lut 2010 20:50
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


mtl pisze:
ale jakoś Falloutem to mi nie pachnie.

Cóż, potencjałem Fallout'a nie było przeniesienie RPG z lochów na postnuklearną pustynię.
Potencjałem Fallout'a była wszechobecna, wisząca nad światem groza, strach przed nieznanym.

Fallout 2 to już typowy RPG.
Zaczynamy jako potomek bohatera (gdzieś to było), na totalnym za*upiu (chyba że wg. kogoś z obecnych Arroyo to metropolia), musimy uratować wieś (bo bydło zdycha i chorują dzieci), bla bla bla, potem dochodzi zbawienie świata i walka z wielkim złym :P
Zamiast umarlaków są ghoul'e, zamiast ogrów są super mutanci, zamiast innych choler są żołnierze enklawy.
Bandyci nie latają z łukami w rajtuzach i skórzanych kapturach, mają skórzane pory i pancerze do futbolu no i broń automatyczną.
Poza tym bez zmian, nawet są questy pokroju: "Zabij 10 szczurów", "Ochroń krowy", "Przynieś to".
Fallout był światem po apokalipsie, Fallout 2 był zwykłym za*upiem.

FT:BoS to już totalna klapa.
Taktyka na poziomie Fallout'owym (nieźle jak na RPG, żałośnie jak na grę taktyczną), umiejętności oparte o SPECIAL (fajnie na RPG, żałośnie na taktykę), elementy przygodowe na poziomie platformówki (nawet nie ma opcji dialogowych).

Obawiam się, że dla każdego kto grał w Fallout'a, żadna kolejna odsłona serii nie będzie stanowiła tego poziomu.

_________________
Obrazek


*
 
lukasamd
Post : 04 lut 2010 22:21
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 5322
  • Dołączył: 31.05.2006


@Stridingshadow:
No nie przesadzajmy, przez wielu fanów serii, F2 jest znacznie lepszą i jeszcze bardziej klimatyczną grą niż F1 (ja również tak uważam :P). Rozwinęli nieco pomysłów, poprawili obsługę, dorzucili bardzo duże pole do popisu i... jak tu nie osiągnąć sukcesu?

A Fallout Tactics to... Fallout Tactics. Nie bez powodu nie nazwali go Fallout 3. Jak dla mnie to również bardzo dobra gra, choć nie można do niej podchodzić tak jak do poprzednich części - to zupełnie inna produkcja skupiająca się na innych elementach, rozwijająca tylko pewną ograniczoną kwestię znaną z F1 i F2. Jeżeli podchodzimy do niej z dystansem, to nie powinniśmy czuć niedosytu.


*
  WWW
BiczNaSocjalistów
Post : 05 lut 2010 12:13
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Starszy szeregowy
Starszy szeregowy
  • Posty: 28
  • Dołączył: 27.12.2009


Kilka lat grałem w multiplayer Fallouta Tacticsa. Nie jest to gra zła, ale brakuje jej kilku drobiazgów, które bardzo by ułatwiały życie moderom.

Z ciekawostek powiem, że spopularyzowałem gre RPG za pośrednikiem Fallouta Tacticsa po polsku. Polegało to na tym, że ktoś stawiał serwer, była mapa z jakimś miastem, w mieście były różne profesje i ludzie łazili sobie, gadali, spiskowali, handlowali itp.

Później wyewoluowało to w "New RPG", gdzie zachowana była ciągłość historii, tzn po skończonej sesji, edytowano mapę, nanosząc zmiany, które zaszły podczas sejsji. Na przykład można było budować budynki, dodawany i odejmowany był ekwipunek i tak dalej.


*
 
Stridingshadow
Post : 05 lut 2010 13:37
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


lukasamd pisze:
No nie przesadzajmy, przez wielu fanów serii, F2 jest znacznie lepszą

Pod względem technicznym F2 wprowadził sporo ulepszeń: większą kontrolę nad towarzyszami broni, trwałe modyfikacje sprzętu, większy obszar działań, więcej przeciwników.

Z drugiej strony jednak czuć, że wszystko jest na wyrost.
Miasta podobne, questy podobne, schemat za schematem.
Broni dużo, choć większości i tak nie wypróbujesz.

lukasamd pisze:
i jeszcze bardziej klimatyczną grą niż F1

A ja uważam, że F2 ma klimat, ale bynajmniej nie swój.
Klimat F2 składa się z 1001 easter-egg'ów, jest taki pozerski, nie jest to klimat 'autorski'.

Każde miejsce ma swój klimat, skądś zresztą zerżnięty.
Arroyo to typowa wiocha startowa z typowego RPG'a: nic tam nie ma, ale jest źle, mieszkają tam sami idioci, aż dziw że wieś tyle wytrzymała:P
Den i Klamath to trochę postapokaliptycznego klimatu z Fallout'a.
Modoc to typowe USA'ńskie zadupie.
W Gecko znów jest trochę starego, dobrego klimatu, ale szczur 'Brain' nie robi mu za dobrze.
Zresztą, banda ghouli mieszka wokół reaktora, lada dzień Vault City zmiecie ich z powierzchni ziemi, a im we łbie jeno żarty :P
Vault City to zrzynka z roku 1984.
Broken Hills nie ma klimatu w ogóle (ale za to ma kilka easter-eggów pokroju roślinki Seymour i Buck'a Rodgers'a).
NCR to taki nowy HUB + trochę ducha Komunistycznej Republiki Kalifornii.
Reno to Reno, żadnych rewelacji, ot dziwki, dilerzy i paru bandziorów. Komuś bardzo zależało żeby wprowadzić atmosferę lat 30' za pomocą nowego modelu 'goryli' w garniturach i z Thompsonami, ale chyba nie za bardzo wyszło.
Redding miało być osadą z typowego brudnego westernu, przez chwilę czujemy się nawet jakbyśmy oglądali 'Bez Przebaczenia', ale wtedy właśnie wyskakują kosmici, i człowiek zastanawia się co on tu jeszcze robi.
San Fran to jakiś miks wielkiej draki w chińskiej dzielnicy i mortal kombat, Fallout'a to na pewno nie przypomina, a swojego klimatu też za wiele nie ma, ot paru strażników w chińskich łachach, parę odzywek i nic więcej, nawet sklepy '666 broń i amunicja' i 'scześliwe cośtam' nie robią wielkiej różnicy.
Navarro to jakaś pomyłka, Fallout miał być światem retrofuturystycznym, tymczasem Navarro jest zwyczajnie futurystyczną bazą.
Pancerze enklawy to jakieś opływowe kształty, jakieś żywice i tworzywa ceramiczne, jakieś owadzie oczy, to się nazywa FAIL.
W bazie wojskowej Mariposa jest jakiś cholerny mutant-czarodziej, po prostu idzie zwątpić :P

BiczNaSocjalistów pisze:
Nie jest to gra zła,

Dobra też nie jest, ni to RPG, ni to taktyka.

_________________
Obrazek


*
 
Jaahquubel
Post : 05 lut 2010 13:46
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Kapitan
Kapitan
  • Posty: 1160
  • Dołączył: 28.05.2007
  • Skąd: Z Trakony


Fallouta widziałem w życiu tak mało, że nie wiem o czym rzecz.
Ta krytyka klimatu i tak jest świetna. :)


*
  WWW
Stridingshadow
Post : 05 lut 2010 14:52
Cytowanie selektywne Odpowiedz z cytatem
Offline
Awatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
  • Posty: 2260
  • Dołączył: 07.03.2009
  • Skąd: Bejrut


Jaahquubel pisze:
Fallouta widziałem w życiu tak mało

A szkoda, jakiś czas temu (ze dwa lata) kupiłem w Biedronce Sagę Fallout (1+2+Tactics) za jakieś dwie-trzy dychy.
Fallout jest na tyle krótki (względem kolejnych części), że nie wypada go nie przejść :P

Swoją drogą, nie skrytykowałem najważniejszej rzeczy w F2: głównego przeciwnika.
Wojska Enklawy przemieszczają się nad Kalifornią na pokładzie ciężkich śmigłowców wielozadaniowych.
KAŻDY wieśniak widział śmigłowiec, kilka śmigłowców się nawet rozbiło, ale nikt nie ma bladego pojęcia że enklawa pęta się wszystkim pod nogami.
Do tego grupy uderzeniowe enklawy wykonują akcje typu 'seek and destroy' w prymitywnych wioskach, wyskakują ze śmigłowców, rozwalają opozycję bronią energetyczną, wszystkich żywych pakują na pokład i odlatują.
Łażą sobie po San Francisco (szczególnie ten przesterydowany super mutant Horigan) i NIKT nie zwraca na nich uwagi.
Ot, taka tajemnica Poliszynela.

Dla porównania: w F1 Bractwo Stali Miało swoją fortecę, organizowali patrole wokół swojego terenu, ale nie napadali na ludzi a wręcz z nimi handlowali, a przede wszystkim pilnowali swojego nosa.
W F1 Bractwo Stali nie stanowiło żadnego sekretu, było wręcz oskarżane o napadanie na karawany (i inne mroczne praktyki, które Mieszkaniec Krypty określił jako 'składanie szczeniaczków w ofierze'), w F2 Enklawa panoszy się na potęgę, a o jej istnieniu wie tylko garstka osób (3 agentów Bractwa Stali, kapitan tankowca, i zbiry Salvatore).

_________________
Obrazek


*
 
Nowy temat Odpowiedz w temacie Przejdź na stronę   Poprzednia   1 ... 9, 10, 11, 12, 13